W kontekście społeczeństwa przemysłowego końca XIX wieku, Boże Narodzenie nie było wyłącznie świętem rodzinnym. Dla klasy robotniczej mieszkającej w ciasnych domach, ten rzadki dzień wolny był okazją do „wyjścia”, spotkania się z tłumem i poszukiwania wspólnej radości.
Piłka nożna, a także pantomima i inne aktywności społeczne idealnie wpisywały się w tę potrzebę. Fakt, że transport publiczny działał 25 grudnia, sprawił, że mecze w Boże Narodzenie stały się jeszcze wygodniejsze i atrakcyjniejsze.

Mike England z Blackburn strzelił ostatniego gola w ostatnim meczu angielskiej ligi piłkarskiej rozegranym w Boże Narodzenie (zdjęcie: Shuttershock)
Tradycję tę zapoczątkował zespół Preston North End, który 25 grudnia 1889 roku wygrał z drużyną Aston Villi 3:2. Później, gdy piłka nożna stała się wiodącą formą masowej rozrywki, piłka nożna w okresie Bożego Narodzenia zyskała na popularności.
Jednak brytyjskie społeczeństwo stopniowo się zmieniało. Po II wojnie światowej Boże Narodzenie stało się świętem bardziej prywatnym. Warunki mieszkaniowe uległy poprawie, udogodnienia stały się bardziej dostępne, a telewizory pojawiły się w salonach wielu rodzin. Stopniowo „ucieczka z domu” na kilka godzin, aby obejrzeć mecz piłki nożnej, przestała być uważana za konieczność.
Ponadto stadiony w tym czasie były wyposażone w oświetlenie, co pozwalało na rozgrywanie większej liczby meczów wieczorami w dni powszednie. Dzięki temu nie trzeba było już „upychać” harmonogramu meczów w święta.
Co więcej, aby zapewnić pracownikom transportu pełne wakacje, ograniczono również połączenia kolejowe i autobusowe. To wszystko sprawiło, że świąteczne rozgrywki piłkarskie odeszły w zapomnienie.
25 grudnia 1965 roku Blackpool podejmował Blackburn Rovers na Bloomfield Road w dość ponurej atmosferze. Obie drużyny zmagały się z końcem tabeli First Division, czując raczej niepokój niż ekscytację. Jednak ten pozornie zwyczajny mecz stał się kamieniem milowym w historii: ostatnim meczem Football League rozegranym w Boże Narodzenie.
Przed ponad 20 000 widzów Blackpool wygrało 4:2 po golach Neila Turnera, Bobby'ego Waddella, Raya Charnleya i Alana Balla. Jednak najbardziej pamiętna chwila należała do Blackburn, kiedy późny gol Mike'a Englanda stał się ostatnim golem w historii angielskiej piłki nożnej strzelonym w Boże Narodzenie.

Piłka nożna nie jest już priorytetem angielskich kibiców w święta Bożego Narodzenia (zdjęcie: Premier League)
Obie drużyny miały rozegrać mecz rewanżowy w Boxing Day, ale został on przełożony z powodu oblodzonego boiska. Pod koniec sezonu Blackpool uniknął spadku, Blackburn spadł z ligi, a mecz 25 grudnia zniknął z oficjalnego terminarza.
Próby wskrzeszenia tradycji zakończyły się fiaskiem. W 1983 roku Brentford próbował zorganizować mecz w Boże Narodzenie, mając nadzieję, że da to „szansę dla całej rodziny na świętowanie”. Jednak negatywna reakcja kibiców szybko pokrzyżowała plany. Być może piłka nożna nie ma już miejsca w tym świętym święcie.
Minęło sześćdziesiąt lat, a świąteczna piłka nożna jest już tylko wspomnieniem. Ale to nie strata; to oznaka adaptacji. Piłka nożna, podobnie jak społeczeństwo, nieustannie się zmienia, dostosowując się do sposobu, w jaki ludzie chcą żyć, odpoczywać i cieszyć się wyjątkowymi dniami z rodzinami.
Source: https://nld.com.vn/khi-bong-da-tung-la-mon-qua-giang-sinh-cua-nuoc-anh-196251225142527337.htm






Komentarz (0)