
W ostatnich latach, wraz ze wzrostem liczby turystów, ta niewielka wyspa przechodzi dramatyczną transformację. Rybacy, przyzwyczajeni do morza, zaczynają uczyć się, jak przyjmować gości, świadczyć usługi i dzielić się historiami o swojej ojczyźnie. Turystyka przyczynia się do zmiany oblicza społeczności wyspiarskiej.
Aby jednak ten „surowy klejnot” mógł naprawdę zabłysnąć, Nhon Chau nadal potrzebuje rozwiązania problemu rozwoju turystyki w sposób profesjonalny, zgodny z naturą i zrównoważony dla lokalnej społeczności.
„Surowy klejnot” na środku oceanu.
W południe port rybacki Ham Tu tętnił życiem, bo motorówki wiozły turystów na wyspę. Nasza 45-osobowa grupa brała udział w programie turystyczno-kempingowym połączonym z wręczaniem prezentów studentom w Nhon Chau. Po nieco ponad 30 minutach płynięcia po morzu, sylwetka wyspy stopniowo wyłoniła się pośród rozległej przestrzeni nieba i wody.

Panoramiczny widok na wyspę Nhon Chau. Zdjęcie: Dung Nhan
Morze nie zawsze jest spokojne. Kiedy dotarliśmy, wiatr zaczął się wzmagać. Motorówka kołysała się niebezpiecznie na falach. Brzeg był zaledwie kilka metrów od nas, ale nadal nie mogliśmy zacumować. Fale opadły prawie 15 minut, zanim kapitan i drugi pilot mogli pomóc nam bezpiecznie dotrzeć na wyspę.
Trudności w transporcie podkreślają fakt, że rozwój turystyki na wyspie nigdy nie był łatwy. W zamian Nhon Chau urzeka każdego, kto tam postawi stopę. Od stuletniej latarni morskiej, flagi narodowej powiewającej na tle morza i nieba, po atrakcje takie jak Tien Well, Tien Chessboard, formacje skalne o osobliwych kształtach i dziewicze plaże, takie jak Bai Nho, Bai Nam i Bai Bon… wszystkie zachowują swoje dziewicze, dziewicze piękno.
Naszym pierwszym celem była plaża Gala. W zeszłym miesiącu ożyła, gdy kręcono reality show „Say Hi Brilliantly” z udziałem obsady „Say Hi Brothers”. Wpływ programu przyczynił się do przyciągnięcia na wyspę większej liczby turystów.

Plaża Gala Rock, gdzie w zeszłym miesiącu wylądowała grupa „Brother Say Hi”, cieszy się coraz większą popularnością wśród turystów. Zdjęcie: Ngoc Quynh
W zmierzchu ciemnoszare skały, leżące cicho na piaszczystym brzegu, wydają się złocone, tworząc magiczną i urzekającą scenerię. Pani Nguyen Thi Thuy Duong, właścicielka ośrodka turystycznego Gala, powiedziała, że w ciągu zaledwie jednego dnia jej obiekt powitał ponad 100 gości z trzech rejsów statkiem na wyspę.
„Tutejsi turyści uwielbiają bliskość natury, rozpalanie ognisk, spanie w namiotach i słuchanie szumu fal. Ale po burzy pod koniec listopada ubiegłego roku wszystkie domki plażowe zostały zmiecione z powierzchni ziemi. Tego lata jest mnóstwo turystów, ale nie odważymy się przyjąć ich więcej, ponieważ brakuje nam kajaków, transportów i noclegów” – powiedziała pani Duong.
Historia pani Duong odzwierciedla również obecne ograniczenia turystyki w Cu Lao Xanh. Większość firm nadal działa w małych, rodzinnych firmach, nie nadążając za rosnącą atrakcyjnością tego miejsca.

Widok na osiedle mieszkaniowe we wsi Trung. Zdjęcie: Ngoc Quynh
Aby tworzyć miejsca pracy i zwiększać dochody mieszkańców, Komitet Ludowy gminy Nhon Chau ułatwił mieszkańcom otrzymanie gruntów i nabrzeży pod rozwój turystyki. Jednak ze względu na ograniczone możliwości finansowe i nieprofesjonalne metody organizacyjne, placówki te muszą współpracować głównie z biurami podróży, aby przyciągnąć turystów na wyspę.
Pan Ho Nhat Duy, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego gminy Nhon Chau, powiedział: „Obecnie na wyspie znajduje się 12 obiektów noclegowych, które mogą obsłużyć 270-300 gości. Ta pojemność zaspokaja zasadniczo potrzeby grup turystycznych i osób dokonujących rezerwacji z wyprzedzeniem; turyści indywidualni, którzy szukają miejsc do jedzenia i odpoczynku na wyspie, nadal napotykają wiele trudności”.
Nowy sezon zarobkowania na wyspie.
Dawniej życie na wyspie wiązało się głównie z morzem, o czym świadczą znane obrazy kobiet naprawiających sieci, suszących ryby i łodzi wypływających w morze o północy. Obecnie można tu spotkać również łodzie motorowe z turystami, lokale prowadzone przez miejscowych oraz tętniące życiem kuchnie, w których można zjeść i zjeść posiłek u gości.
Turystyka stopniowo zmienia życie wielu rodzin rybackich. Na plażach i terenach rekreacyjnych wokół wyspy wiele kobiet otworzyło stragany z jedzeniem, napojami i owocami morza, aby służyć turystom.

Miejsce turystyczne Bon Beach w Nhon Chau. Zdjęcie: Dung Nhan
Pani Le Thi Phuong (z wioski Tay) przedstawiła suszone wodorosty, suszone kalmary i suszone ryby, opowiadając jednocześnie historię swojej firmy. W przeszłości cała jej rodzina utrzymywała się wyłącznie z rybołówstwa. Teraz, wraz ze wzrostem liczby turystów, ma dodatkowe źródło dochodu ze sprzedaży lokalnych specjałów. Jej dwaj synowie, którzy kiedyś pracowali na morzu, przerzucili się na prowadzenie łodzi motorowych, aby przewozić turystów, zarabiając około 12 milionów VND miesięcznie na osobę.
„W pracowite dni zarabiam kilka milionów dongów, w dni mniej pracowite, wciąż zarabiam kilkaset tysięcy. Posiadanie jakiegoś dochodu pomaga mi uniknąć całkowitego uzależnienia od morza” – powiedziała z delikatnym uśmiechem.
Odwiedzając dom pani Ngo Thi Cuc w wiosce Trung, zastaliśmy ją zajętą pakowaniem pudeł ze świeżymi kalmarami, które wysyłała klientom wracającym na kontynent. Jej mąż, będąc w podeszłym wieku, zaczął organizować nocne wyprawy na połów kalmarów dla turystów; ona natomiast, oprócz sprzedaży artykułów spożywczych i suszonych owoców morza, gotuje również dla grup turystycznych. Pani Cuc powiedziała: „W pracowite dni pomagam w gotowaniu, zarabiając dodatkowo kilkaset tysięcy dongów dziennie”.
Na wyspie, zanim jeszcze słońce wzeszło nad morzem, dotarliśmy do Nam Beach. Zanurzając twarze w krystalicznie czystej wodzie, mogliśmy podziwiać kolorowe rafy koralowe, jeżowce gnieżdżące się wśród skał i ławice małych ryb pływających tuż u naszych stóp.
Wracając do dzielnicy mieszkalnej, członkowie grupy delektowali się naleśnikami z kalmarów – rustykalnym daniem mieszkańców wybrzeża, ale urzekającym przysmakiem dla turystów. Skwierczenie mąki ryżowej na gorącej patelni i aromat świeżych kalmarów wypełniły małą kuchnię pani Nguyen Thi Nam.
„Wcześniej sprzedawałam tylko ludziom z okolicy. Teraz, przy tak dużej liczbie klientów, trzeba zamawiać z wyprzedzeniem, jeśli chce się coś zjeść. Tak jak dziś rano, zmieliłam 4 kg ryżu, przygotowałam 6 kg kalmarów, 4 kg krewetek i wlałam ciasto do kilkunastu foremek, aby obsłużyć ponad 100 klientów” – wspominała pani Nam.
Te historie ilustrują zmiany w sposobie życia, które codziennie zachodzą w Nhon Chau. Ludzie, którzy kiedyś żyli wyłącznie z morza, teraz mają nowe zajęcia i źródła dochodu. Stopniowo uwalniają potencjał swojej społeczności, aby zbudować bardziej stabilne życie.
Według Ludowego Komitetu gminy Nhon Chau, w latach 2024-2025 miejscowość ma odwiedzić około 35 000 turystów, generując prawie 38,8 miliarda VND przychodów z turystyki i tworząc miejsca pracy dla ponad 560 pracowników. Turystyka stopniowo staje się nowym filarem gospodarki, obok tradycyjnego rybołówstwa i akwakultury.
Znajdowanie rozwiązań na rzecz zielonej i zrównoważonej turystyki.
Szybki rozwój turystyki otwiera przed Nhon Chau wiele możliwości, ale stawia również liczne wyzwania. 365-hektarowa wyspa z ograniczoną infrastrukturą będzie miała trudności z prawidłowym rozwojem, jeśli będzie opierać się wyłącznie na spontanicznych inwestycjach kilku gospodarstw domowych. Kwestie takie jak łączność transportowa, porty i przystanie, energia elektryczna, woda, telekomunikacja, gospodarka odpadami, baza noclegowa i jakość usług nadal wymagają kompleksowych inwestycji.

Nhon Chau nocą. Zdjęcie: Dung Nhan
Według pana Duong Hiep Hunga, przewodniczącego Komitetu Ludowego gminy Nhon Chau, rozwinięcie tej wyspiarskiej gminy w unikatowy ośrodek turystyczny jest jednym z kluczowych zadań określonych na pierwszym zjeździe partii w gminie w kadencji 2025–2030.
Od 15 czerwca oficjalnie rozpoczęła działalność śródlądowa trasa wodna Quy Nhon - Cu Lao Xanh w przystani Mui Tan (dzielnica Quy Nhon), co przyczynia się do oddzielenia działalności turystycznej od obszaru portu rybackiego, poprawia jakość usług i wizerunek miejsca.
Prowincja zwiększa również inwestycje i modernizuje infrastrukturę, aby efektywnie wykorzystać potencjał turystyczny Nhon Chau. Ponieważ jest to wyspa wojskowo- cywilna i przyjmuje wyłącznie turystów z Wietnamu, kontrole pasażerów, pojazdów i sprzętu bezpieczeństwa są tu rygorystycznie prowadzone.
Według przewodniczącego Prowincjonalnego Komitetu Ludowego, Pham Anh Tuana, oddanie do użytku przystani Mui Tan jest ważnym krokiem w budowaniu profesjonalnego i nowoczesnego wizerunku lokalnej turystyki.
W związku z tym Nhon Chau będzie rozwijać ekoturystykę i turystykę opartą na społeczności lokalnej w sposób wysokiej klasy i wyjątkowy, wykorzystując jako fundament naturalny krajobraz, środowisko morskie i wyspiarskie oraz tożsamość kulturową wioski rybackiej. Miejscowość stopniowo tworzy charakterystyczne trasy i szlaki turystyczne.
W przyszłości szlak ekoturystyczny wokół wyspy połączy plaże takie jak Bai Nho, Bai Bon, Bai Gala, Bai Nam, Bai Dong, kamienistą plażę Thao Nguyen Xanh, a także malownicze punkty widokowe w Vung Tron i Mui Hon Ket. We wschodniej części wyspy powstaną trasy turystyczne łączące latarnię morską, maszt flagowy Thanh Nien, Ban Co Tien, Gieng Tien oraz miejsca do oglądania wschodu słońca.
Jednak ważniejsze od tworzenia większej liczby produktów turystycznych jest zachowanie wartości, które czynią Nhon Chau atrakcyjnym, takich jak czyste, błękitne morze, rafy koralowe, spokojna atmosfera wioski rybackiej i autentyczna natura mieszkańców wyspy.
Turystyka w Nhon Chau nie polega jedynie na przyciąganiu większej liczby turystów na wyspę, ale raczej na procesie, w którym uczestniczy cała społeczność, czerpie z tego korzyści i chroni zasoby morskie wyspy.
Następnego ranka, przed opuszczeniem wyspy, stałem na molo i obserwowałem, jak motorówki uruchamiają silniki, przygotowując się do zabrania pasażerów z powrotem na stały ląd. Życie w wiosce rybackiej zaczęło się jak zwykle. I w tym rytmie, wraz z wypływającymi w morze łodziami, niosącymi ze sobą niezliczone nadzieje, mieszkańcy witali również nowy sezon wędkarski – sezon turystów przybywających na tę zieloną wyspę.
Według gazety Gia Lai
Source: https://baoangiang.com.vn/khi-ngu-dan-cu-lao-xanh-lam-du-lich-a490061.html








