Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ani zniszczenia, ani stworzenia, nie bójcie się.

Wielu z nas wierzy, że życie zaczyna się w momencie narodzin i kończy w chwili śmierci. W tej książce mistrz zen Thich Nhat Hanh oferuje zaskakującą alternatywę dla dwóch przeciwstawnych filozofii wieczności i pustki. Mistrz zen radzi nam praktykować głębokie spojrzenie, aby zrozumieć i osobiście doświadczyć wolności środkowej ścieżki, niezwiązanej z pojęciami wieczności i pustki.

ZNewsZNews21/05/2026

Ilustracja. Źródło: Phatgiao.org

Budda opowiedział nam przepiękną przypowieść o myślach i ideach. Młody kupiec wrócił do domu po długiej podróży handlowej i zastał swój dom spalony na popiół przez rabusiów. Tuż pod starym fundamentem leżały małe, zwęglone zwłoki. Myślał, że to ciało jego młodego syna. Nie wiedział, że syn wciąż żyje. Nie wiedział, że po spaleniu domu rabusie zabrali ze sobą dziecko. W panice uwierzył, że zwłoki należą do jego syna. Wyrywał sobie włosy, bił się w piersi i płakał, a następnie wyprawił synowi pogrzeb.

Kupiec bardzo kochał swoje dziecko. Dziecko było jego sensem życia. Tak bardzo cierpiał, że nie mógł się rozstać z urną. Uszył jedwabny woreczek i umieścił w nim prochy, nosząc go na piersi dniem i nocą, czy spał, czy pracował.

Pewnej nocy jego syn uciekł rabusiom. Wrócił do domu, który odbudował jego ojciec i o drugiej nad ranem energicznie zapukał do drzwi. Ojciec obudził się, wciąż głęboko poruszony, z workiem z prochami wciąż przyciśniętym do piersi, i zapytał: „Kto tam?”.

„To ja, tato!” – zawołało dziecko przez drzwi.

„Jesteś okropny, nie jesteś moim dzieckiem. Moje dziecko zmarło trzy miesiące temu, a jego prochy wciąż mam tutaj”.

Dziecko nadal waliło w drzwi i płakało. Wielokrotnie błagało, żeby wpuścić je do środka, ale ojciec odmawiał. Ojciec kurczowo trzymał się przekonania, że ​​jego dziecko nie żyje i myślał, że to bezduszne dziecko jest tu tylko po to, żeby go dręczyć. W końcu dziecko odeszło i stracił je na zawsze.

Budda nauczał, że kiedy dajemy się złapać w pułapkę jakiejś idei i uważamy ją za prawdę, tracimy szansę na jej dostrzeżenie. Nawet jeśli prawda zapuka do twoich drzwi, odrzucisz ją, ponieważ nie potrafisz otworzyć umysłu. Dlatego, gdy uwikłasz się w ideę prawdy lub ideę warunków szczęścia, bądź ostrożny.

Pierwszym nakazem praktykowania uważności jest praktykowanie wolności od uprzedzeń: „Świadomy cierpienia spowodowanego fanatyzmem i nietolerancją, ślubuję nie uwikłać się w żadną doktrynę, teorię ani ideologię, w tym doktryny buddyjskie. Ślubuję postrzegać nauki Buddy jako metody praktyki kultywowania mądrości i współczucia, a nie jako prawdy, które należy czcić i bronić, zwłaszcza nie stosując przemocy”.

Ta praktyka pomaga nam uwolnić się od więzów dogmatów. Nasz świat zbyt wiele wycierpiał z powodu ideologii i dogmatów. Pierwszym aspektem praktyki uważności jest wolność. Ta wolność wykracza poza wszelkie wyobrażenia o wolności, które zazwyczaj mamy. Jeśli damy się złapać w pułapkę wyobrażeń, będziemy cierpieć i sprawimy, że nasi bliscy również będą cierpieć.

Source: https://znews.vn/bi-troi-vao-mot-y-niem-post1649087.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ekoturystyka

Ekoturystyka

Autobus muzyczny

Autobus muzyczny

Wzgórze herbaciane Thanh Chuong

Wzgórze herbaciane Thanh Chuong