Niektóre rodziny opierają się na solidnych, materialnych fundamentach. Ale są też domy zbudowane z cichych poświęceń, nieprzespanych nocy i cichych łez żon i matek – „budowniczych domów”, które dbają o to, by ich mężowie i dzieci odnosili sukcesy i stali się pożytecznymi członkami społeczeństwa i ojczyzny. Wiele rodzin w prowincji ma takie kobiety; te kobiety wciąż „podtrzymują płomień” swoich domów każdego dnia z niezwykłą wytrwałością i sercami pełnymi miłości.
![]() |
| Pani Huynh Thi Thang i jej mąż imali się różnych zajęć, aby wychować dzieci i aktywnie uczestniczyli w działalności społecznej. |
Ciche pokonywanie wszystkich trudności.
W swoim przestronnym domu niedaleko parku przemysłowego Giao Long, pani Huynh Thi Thang (urodzona w 1969 roku) z gminy Giao Long nadal przechowuje rodzinny rejestr wydatków sprzed wielu lat. Strony, wyblakłe z upływem czasu, skrywają historię żmudnej podróży matki, która była zdeterminowana, by poświęcić wszystko, aby jej dzieci mogły zdobyć odpowiednie wykształcenie.
Urodzona w dziewięciorgu rodzeń, z powodu trudnych okoliczności, pani Thang musiała przerwać naukę przed ukończeniem gimnazjum. Żal z powodu nieukończonej edukacji prześladował ją przez wiele lat i stał się siłą napędową jej determinacji, by zapewnić dzieciom dobre wykształcenie. W pierwszych latach małżeństwa życie jej i jej męża było niezwykle trudne. Mieszkali w starym mieszkaniu komunalnym i pracowali na różnych etatach, aby związać koniec z końcem. Kiedy rząd odzyskał tereny pod zabudowę przemysłową, rodzina otrzymała odszkodowanie, które wielu w tamtych czasach postrzegało jako szansę na zmianę życia.
Wiele osób radziło parze, aby dokupiła ziemię i zgromadziła majątek. Pani Thang wybrała jednak inną drogę. „Powiedziałam mężowi: wpłaćmy pieniądze do banku i wykorzystajmy odsetki na edukację naszych dzieci. Ziemię można odzyskać, ale edukacja naszych dzieci nie będzie na nas czekać” – wspominała pani Thang.
To była kluczowa decyzja dla rodziny. Były trudne czasy, czesne dzieci rosło, a ona musiała zastawić złoto, które gromadziła przez lata. „Największym majątkiem rodziców nie jest ziemia ani pieniądze, ale przyszłość ich dzieci” – powiedziała pani Thang. Dziś, widząc, jak jej dzieci dorastają i mają stabilną pracę, rozumie, że w czasach, gdy zastawiała złoto, w gruncie rzeczy „kupowała” dla nich wiedzę i przyszłość.
Życie pani Nguyen Thi Hai Yen z gminy Luong Phu to również długa historia poświęceń. Pod koniec lat 80. sytuacja jej rodziny była niezwykle trudna. Mąż pracował daleko w wojsku, a jego skromna pensja nie wystarczała na utrzymanie rodziny. Samotnie opiekowała się starszą teściową i wychowywała trójkę małych dzieci w podupadłym domu krytym strzechą. Bywały dni, gdy dla całej pięcioosobowej rodziny zostawało zaledwie pół puszki ryżu. W porze deszczowej dach przeciekał wszędzie i ona i jej dzieci musieli w środku nocy korzystać z wiader, żeby nabrać wody. Pomimo tych trudności, ani razu nie pomyślała o tym, żeby pozwolić mężowi odejść z wojska i wrócić do domu.
Pani Hai Yen wspominała: „Wtedy myślałam, że lepiej znieść trochę trudności, byleby on mógł skupić się na pracy, a nasze dzieci miały lepszą przyszłość. To by mnie uszczęśliwiło”. To ciche poświęcenie stało się fundamentem, który pomógł rodzinie przetrwać najtrudniejszy okres. Dziś jej dzieci są już dorosłe i odnoszą sukcesy.
Pokonywanie przeciwności losu poprzez wytrwałość.
Podczas gdy historie pani Thang czy pani Yen są przykładem poświęceń w małżeństwie, życie pani Vo Thi Ngoc Lieu, mieszkanki okręgu Phu Khuong, jest świadectwem odporności samotnej matki, która przezwyciężyła przeciwności losu. Po rozpadzie małżeństwa pozostały jej jedynie dwa złote pierścienie i dwójka małych dzieci, które potrzebowały opieki i edukacji.
Nie poddając się losowi, pani Lieu zastawiła swoje skromne złoto, aby zebrać kapitał na działalność. Dni pracy w cukrowni były serią mozolnych zmagań. Bywały noce, gdy nie spała, towarzysząc łodziom zbierającym trzcinę cukrową. Zdarzały się też niebezpieczne podróże rzeką w środku nocy. Ale tym, co najbardziej uszczęśliwiało tę kobietę, nie były zarobione pieniądze, ale fakt, że jej dzieci dorastały w otoczeniu miłości i dobroci.
Z radością podzieliła się: „Niebo mnie nie zawiodło; oboje moich dzieci są świetnymi uczniami i odnoszą sukcesy. Moje najstarsze dziecko prowadzi obecnie bardzo dużą firmę chłodniczą w Kanadzie. Moje młodsze dziecko, po ukończeniu studiów ekonomicznych i uzyskaniu międzynarodowego tytułu magistra, pracuje teraz w banku i prowadzi zajęcia na studiach podyplomowych w Ho Chi Minh City” – wspominała pani Lieu.
W dzisiejszych czasach, wraz z dynamicznym rozwojem społeczeństwa, wiele wartości rodzinnych staje przed nowymi wyzwaniami. Presja w pracy, wymagania ekonomiczne i wpływ mediów społecznościowych sprawiają, że wiele rodzin ma dla siebie mniej czasu niż kiedyś. Wiele małżeństw rozpada się z powodu braku dzielenia się. Wiele dzieci dorasta w komfortowych warunkach materialnych, ale brakuje im uwagi i opieki ze strony rodziców.
W rzeczywistości silne rodziny to nie te bez trudności, konfliktów i niepowodzeń. To, co czyni różnicę, to sposób, w jaki stawiają czoła tym wyzwaniom. To poświęcenie żon, aby ich mężowie mogli skupić się na pracy. To matki gotowe sprzedać majątek, zastawić złoto i zarywać noce, aby zabezpieczyć przyszłość swoich dzieci. To kobiety, które odważą się wznieść ponad niepowodzenia, aby nadal wspierać rozwój swoich dzieci… Te proste historie dodają piękna wietnamskim rodzinom w dobie współczesnej.
Tekst i zdjęcia: CAM TRUC
Source: https://baovinhlong.com.vn/xa-hoi/202606/gia-dinh-noi-gin-giu-nhung-gia-tri-truyen-thong-ky-2-nguoi-giu-lua-cho-nhung-to-am-2e84293/








