
Z Kham Duc do P'rao
Z Kham Duc (Phuoc Son) – górskiego miasteczka o żywych kolorach, przez spokojną Thanh My (Nam Giang) do P'rao (Dong Giang), by płynąć w górę rzeki A Vuong w sezonie bezkresnych zielonych pól ryżowych. Każdy etap podróży to żywy obraz, rozpalający w Tobie tęsknotę za ucieczką od dusznego miejskiego życia i powrotem do bujnej zieleni gór i lasów.
Spróbuj raz podążać krętymi górskimi ścieżkami, wyobrażając sobie, że jesteś dzikim wiatrem wędrującym przez rozległą dzicz. To nie tylko podróż, ale podróż, podczas której twoje serce i oczy swobodnie wędrują pośród cudów natury.
Szlak Ho Chi Minha przez Quang Nam , gdzie legendarne ślady wciąż można odnaleźć pośród majestatycznych gór i lasów, otworzy przed podróżnikami drogę powrotną do wiatru, chmur i małych wiosek ukrytych na zboczach wzgórz.

Miasto Kham Duc, niegdyś nazywane „miastem gangsterów” podczas gorączki złota około dwadzieścia lat temu, obecnie tętni kolorami nowoczesnego miasta. Kham Duc tętni życiem dzięki licznym hotelom oraz tętniącym życiem sklepom i restauracjom.
Górskie miasteczko wciąż zachowuje swój niepowtarzalny charakter. Rozrosło się wraz z rozwojem miasta, ale wciąż są tu otwarte przestrzenie z Jeziorem Jesieni i głęboką zielenią Gór Wiosennych, z zapachem lasu, który można w pełni poczuć zaledwie kilka kilometrów od centrum...
Dzieci Bhnoong z wiosek wzdłuż miasta, mimo że ich twarze są czasami umazane brudem, mają błyszczące oczy i zaraźliwy śmiech, gdy widzą pędzący obok samochód...
Z Kham Duc, jadąc w kierunku Thanh My, podróżni mają okazję odwiedzić wioskę Ro z jej uroczymi domkami spowitymi wieczornym dymem. Thanh My to również idealny przystanek, by delektować się góralską kuchnią oraz specjałami lokalnych mieszkańców Co Tu i Gie Trieng. Jeśli dopisze Ci szczęście, możesz nawet wziąć udział w corocznym festiwalu gongów, zachwycając się radosnym tańcem natury w wykonaniu wdzięcznego kroku młodych kobiet...

Szlak Ho Chi Minha otwiera nieprzerwany odcinek horyzontu na trasie z Thanh My do P'rao, krainy, której nazwa sama w sobie przywołuje poczucie tajemnicy.
P'rao ukazało się z bezkresnymi wzgórzami porośniętymi białymi trzcinami. Pomiędzy nimi rozsiane były małe wioski plemienia Co Tu, których domy na palach prześwitywały spomiędzy drzew. Miałem okazję zatrzymać samochód na poboczu i obserwować staruszkę siedzącą przy krośnie, tkającą brokat, której ręce poruszały się szybko, jakby opowiadała historię gór i lasów poprzez każdą nić. Dzieci w wiosce biegały i bawiły się wokół dużego drzewa, a ich czysty śmiech rozbrzmiewał echem, mieszając się z chłodnym, orzeźwiającym szumem strumienia płynącego ze źródła na skraju wioski…
Pod prąd, Król A
Wchodząc do A Vuong, poczułem się, jakbym wkroczył do innego świata, gdzie bujne, zielone pola ryżowe ciągnęły się bez końca, obejmując małe wioski niebezpiecznie przycupnięte na zboczach. A Vuong w nowym sezonie ryżowym było piękne niczym akwarela. Pośród bezkresnej zieleni ryżu od czasu do czasu pojawiały się strzechy ze srebrzysto-szarych liści palmowych.
Spotkałem kobiety z ludu Katu, niosące kosze na plecach nad strumieniem, a ich delikatne uśmiechy błyszczały w oczach. Wioska w A Vuong jest piękna nie tylko ze względu na krajobrazy, ale także dlatego, że życie tam wciąż zachowuje swój pierwotny spokój. Dźwięk gongów dochodzący ze wspólnoty Bhalêê zdawał się zachęcać podróżnych do zatrzymania się i odpoczynku, delektowania się aromatycznym posiłkiem z kleistego ryżu gotowanego w bambusowym ognisku i delektowania się mocnym winem ryżowym w chłodnym górskim powietrzu.

Wędrówka Szlakiem Ho Chi Minha to również niezapomniane przeżycie podczas wspinaczki na górę. Wymagające, kręte drogi nagle otwierają się na rozległe połacie ziemi i nieba.
Zjeżdżałem długim, krętym zboczem, czując wiatr i zapach lasu podczas jazdy. Za każdym zakrętem miałem szczęście napotykać morze białych chmur, niczym schody prowadzące do bram nieba. Stojąc na szczycie przełęczy, zastanawiałem się, ile czasu minęło, odkąd dostrzegłem różnicę między wysokością a odległością; ile czasu minęło, odkąd uciekłem od dusznej atmosfery miasta…
Podróż przez wioski wzdłuż Szlaku Ho Chi Minha to nie tylko wędrówka, ale powrót. Powrót do rozległych lasów, do czerwonych zachodów słońca na zachodzie, gdy krzyki jeleni odbijają się echem od górskich klifów, gdy melodie instrumentu abel rozbrzmiewają w ludowych pieśniach starszyzny wioski.
Szlak Ho Chi Minha przez Quang Nam to nie tylko podróż pełna odkryć, ale także zaproszenie z odległej, zielonej krainy. Zachód zawsze kryje w sobie wiele cudów, nieustannie przywołując i zachęcając do przygód, spełniając pragnienie podboju. Jedź, zobacz, posłuchaj i zaznaj pokoju z ziemią, z mieszkańcami gór, którzy są zawsze życzliwi, gościnni i szczerzy…
Źródło: https://baoquangnam.vn/lang-thang-mien-rung-3151754.html






Komentarz (0)