Nowi bohaterowie azjatyckiej piłki nożnej?
Czwarta faza eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 w regionie Azji rozpocznie się 8 października. Sześć drużyn będzie rywalizować o dwa miejsca w finale systemem każdy z każdym. W grupie A zmierzą się Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman (grający w Katarze), a w grupie B Arabia Saudyjska, Irak i Indonezja (grający w Arabii Saudyjskiej). Rozegrane zostaną tylko trzy mecze, 8, 11 i 14 października. Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują bezpośrednio do finału, a drużyny z drugich miejsc powalczą o miejsce w ostatniej rundzie barażowej (w tej rundzie bierze udział sześć drużyn: dwie z CONCACAF oraz po jednej z Azji, Afryki, Oceanii i Ameryki Południowej, walczące o dwa ostatnie miejsca).

Reprezentacja Zielonego Przylądka tworzy bajkę w afrykańskich kwalifikacjach, zbliżając się do zapewnienia sobie biletu na Mistrzostwa Świata w 2026 roku.
ZDJĘCIE: REUTERS
Pomijając okres, gdy Indonezja była kolonią holenderską, jest to historyczna szansa dla reprezentacji Indonezji na awans do Mistrzostw Świata po raz pierwszy, co oznacza pierwszy występ reprezentacji Azji Południowo-Wschodniej w tym turnieju. Indonezja uczestniczyła już wcześniej w Mistrzostwach Świata w 1938 roku pod nazwą Holenderskie Indie Wschodnie. Oprócz Indonezji, podobną szansę ma Oman. O ile nie zajmą ostatniego miejsca w grupie, nadzieja na udział w Mistrzostwach Świata w 2026 roku nie jest jeszcze stracona dla obu drużyn.
Po trzech etapach tej rundy kwalifikacyjnej Azja przyznała już pierwszych sześć biletów na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Warto odnotować, że w turnieju wezmą udział dwie drużyny, które po raz pierwszy wystąpią na Mistrzostwach Świata: Uzbekistan i Jordania.
Powiew świeżego powietrza wszędzie.
Nie tylko w Azji, ale wszędzie w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2026 powiewa świeży powiew. Nie zakładajcie, że to wyłącznie konsekwencja rozszerzenia Pucharu Świata z 32 do 48 drużyn. To tylko część przyczyny. W historii Mistrzostw Świata zawsze pojawiały się nowe drużyny, ilekroć odbywał się ten globalny festiwal piłki nożnej, ale liczba nowych drużyn była zazwyczaj niewielka. W ostatnich czterech mundialach pojawiło się tylko pięć nowych drużyn. W tym roku oficjalnie zakwalifikowały się Jordania i Uzbekistan, jak wspomniano powyżej. Warto zauważyć, że wyprzedziły one tradycyjne regionalne potęgi, takie jak Irak, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
W Afryce jest bardzo „nietypowa” drużyna, która szybuje wysoko, z 90% szansą na zapewnienie sobie bezpośredniego miejsca na Mistrzostwach Świata 2026. To Republika Zielonego Przylądka – obecnie liderująca w Grupie D, z 4 punktami przewagi nad Kamerunem, mając do rozegrania tylko dwa mecze. Oprócz Republiki Zielonego Przylądka, dwie inne drużyny mają nadzieję na zapisanie się w historii w tej rundzie kwalifikacyjnej, choć w różnym stopniu: Benin i Gabon. Benin wyprzedza obecnie Republikę Południowej Afryki, a Gabon traci tylko 1 punkt do Wybrzeża Kości Słoniowej. Wszystkim pozostały dwa mecze, a każda wpadka silnej drużyny utrudniłaby powrót.
W regionie CONCACAF zwróćcie szczególną uwagę na Surinam – ojczyznę niezliczonych holenderskich legend, takich jak Ruud Gullit, Frank Rijkaard, Clarence Seedorf i Edgar Davids. Ten południowoamerykański kraj (ale grający w regionie CONCACAF) prowadzi w swojej grupie kwalifikacyjnej, pełen nadziei na zdobycie biletu na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Gwatemala, Curaçao i Bermudy to kolejne drużyny, które po cichu czekają na swoją szansę, by zapisać się w historii tego regionu.
Źródło: https://thanhnien.vn/lich-su-world-cup-dang-moi-goi-nhung-doi-nao-185251006213622961.htm






Komentarz (0)