Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Liverpool awansował do piątej rundy Pucharu Anglii.

VnExpressVnExpress28/01/2024

[reklama_1]

Po powrocie wielu kluczowych graczy Liverpool rozgromił Norwich, drużynę z Championship, 5:2 w czwartej rundzie Pucharu Anglii.

Był to pierwszy mecz Liverpoolu po tym, jak menedżer Jürgen Klopp ogłosił swoje odejście z klubu pod koniec sezonu. Kibice gospodarzy wypełnili Anfield, wielu niosąc transparenty i transparenty z hołdem dla Kloppa. Trener Norwich, David Wagner, bliski przyjaciel Kloppa, złożył trenerowi Liverpoolu serdeczny uścisk przed meczem. Wagner był wcześniej drużbą na ślubie Kloppa.

Napastnik Diogo Jota świętuje z kolegami z drużyny po strzeleniu gola dla Liverpoolu. Zdjęcie: AFP

Napastnik Diogo Jota świętuje z kolegami z drużyny po strzeleniu gola dla Liverpoolu. Zdjęcie: AFP

Na boisku, pomimo wystawienia drużyny z wieloma młodymi i rezerwowymi zawodnikami, Liverpool z łatwością zdominował grę. Klopp od początku wystawił swoje najlepsze ofensywne trio: Darwina Nuneza, Diogo Jotę i Cody'ego Gakpo, co pomogło im w znalezieniu skutecznej strategii strzeleckiej. Po tym meczu Liverpool zmierzy się kolejno z Chelsea i Arsenalem. Dlatego Klopp będzie potrzebował, aby jego atak spisywał się jak najlepiej, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontuzję Mohameda Salaha.

Już po dziesięciu minutach meczu kibice na Anfield byli rozczarowani, gdy wspaniały strzał Nuñeza z lewej strony pola karnego trafił w słupek. Żaden piłkarz nie trafił w słupek więcej razy niż urugwajski napastnik w tym sezonie Premier League, a jego pech nie ominął również Pucharu Anglii.

Jednak Liverpool potrzebował zaledwie sześciu minut, aby otworzyć wynik. Młody pomocnik James McConnell precyzyjnie dośrodkował na dalszy słupek, gdzie Curtis Jones niespodziewanie skierował piłkę głową do siatki. Klopp bił brawo i śmiał się do rozpuku razem z kolegami, którzy byli świadkami stosunkowo łatwego gola dla swojej drużyny.

Kibice Liverpoolu przynieśli na mecz transparenty z hołdem dla Kloppa. Zdjęcie: AP

Kibice Liverpoolu przynieśli na mecz transparenty z hołdem dla Kloppa. Zdjęcie: AP

Norwich potrzebował zaledwie sześciu minut, aby wyrównać. Środkowy obrońca Ben Gibson dobiegł do bliższego słupka, aby dosięgnąć rzutu rożnego Gabriela Sary. Piłka odbiła się od jego pleców i wpadła w górny róg bramki, nie dając Alissonowi Beckerowi szansy na reakcję. Wagner został objęty przez swojego asystenta, aby świętować gola, ale wydawał się być dość spokojny.

Przed końcem pierwszej połowy Liverpool po raz drugi objął prowadzenie. Conor Bradley przejął piłkę na skrzydle i zagrał z Jotą, po czym asystował Nuñezowi przy golu. Był to trzeci gol 24-letniego napastnika w ostatnich trzech meczach – zawodnika, który ciężko pracował w tym sezonie, ale wciąż nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

Liverpool utrzymał dominację w drugiej połowie, a kolejne bramki padały nieuchronnie. Wykorzystując niezdolność Gibsona do przechwycenia długiego podania Jonesa, Jota pokazał, dlaczego jest uważany za jednego z najlepszych strzelców w historii Liverpoolu. Napastnik Liverpoolu nie stracił formy. Odwrócił się i oddał strzał słabszą lewą nogą z trudnej pozycji, ale i tak pozostawił George'a Longa bez pomocy.

Van Dijk świętuje po strzeleniu czwartego gola dla Liverpoolu. Zdjęcie: Reuters

Van Dijk świętuje po strzeleniu czwartego gola dla Liverpoolu. Zdjęcie: Reuters

Po strzeleniu trzeciego gola Klopp dokonał serii zmian. Liverpool powitał z powrotem Andy'ego Robertsona i Dominika Szoboszlaia, który pauzował przez długi czas z powodu kontuzji. ​​W składzie pojawił się również Trent Alexander-Arnold, co pokazało, że Liverpool dysponuje najsilniejszym składem na trudny terminarz.

Dwóch z pięciu rezerwowych przyczyniło się do zdobycia czwartego gola dla gospodarzy. Szoboszlai wykonał rzut rożny, po którym Virgil van Dijk potężnym strzałem głową pokonał Longa. Norwich pokazało godną pochwały wolę walki, gdy Borja Sainz strzelił efektownego gola, zmniejszając stratę do 2:4. Goście stworzyli również kilka groźnych sytuacji, w tym jedną nieuznaną.

W piątej minucie doliczonego czasu gry Ryan Gravenberch strzelił zwycięskiego gola głową po woleju Bradleya. Po zdobyciu gola holenderski pomocnik uderzył w niebo, aby uczcić zwycięstwo. Gravenberch miał kilka okazji do zdobycia gola w tym meczu, ale ich nie wykorzystał.

Liverpool zakończył mecz imponującymi statystykami: 72% posiadania piłki, 19 strzałów, w tym siedem celnych. To była idealna rozgrzewka dla zespołu Kloppa przed meczem z Chelsea 31 stycznia.

Quang Huy



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Most Trang Tien

Most Trang Tien

Pod popołudniowym słońcem

Pod popołudniowym słońcem

Dok

Dok