![]() |
| Wróciwszy do wioski, dzieci mają więcej możliwości nawiązywania kontaktów z ludźmi. |
Weekend na wsi
W weekendowy poranek, gdy motocykl pana Nguyen Viet Thang zatrzymał się przed jego domem w gminie Vinh Loc, jego dwaj synowie, Bao Quoc i Bao Nguyen, szybko zeskoczyli z motocykla i pobiegli w stronę pól. Dla chłopców w wieku 5 i 7 lat była to najbardziej wyczekiwana wycieczka tygodnia. W ciągu kilku minut bracia dołączyli do innych dzieci z okolicy. Trawiaste pobocze drogi, podwórko przed domem czy bujne, zielone pola – wszystko to stało się atrakcyjnymi placami zabaw. Proste gry, takie jak gra w piłkę nożną, łapanie koników polnych, obserwowanie ważek czy puszczanie latawców, sprawiały, że poranek na wsi był pełen życia i energii.
Słysząc głos wnuka dochodzący z bramy, babcia obu braci wybiegła, by ich powitać. Dom, zazwyczaj cichy, nagle ożył śmiechem i gwarem dzieci. „Uwielbiam wracać na wieś. Jest tu tylu przyjaciół, z którymi można się bawić, i mnóstwo pól, po których można biegać. Najbardziej lubię łapać koniki polne i puszczać latawce po południu” – opowiadała z entuzjazmem Bao Nguyen.
Siedząc na ganku i obserwując bawiące się dzieci, pan Thang powiedział, że od wielu lat jego rodzina pielęgnuje zwyczaj zabierania pociech do rodzinnego miasta na weekendy i święta. „W mieście dzieci głównie chodzą do szkoły, a potem wracają do domu. Nie ma tam dla nich tak wielu miejsc do zabawy, jak na wsi. Chcę, żeby miały możliwość ruchu, odkrywania natury i poznawania codziennego życia” – powiedział pan Thang.
Dla niego podróże do rodzinnego miasta to nie tylko przyjemność. To także okazja dla jego dzieci, by nawiązać więzi z dziadkami i krewnymi, lepiej zrozumieć miejsce, w którym dorastali ich rodzice, i przypomnieć sobie wspomnienia z dzieciństwa pośród pól, sadów i wiejskich dróg.
Lekcje wykraczające poza podręczniki
Środowisko, w którym dzieci spędzają dziś dzieci, znacznie różni się od tego z przeszłości. Wraz z urbanizacją kurczą się otwarte przestrzenie, trawniki i naturalne place zabaw. Tymczasem smartfony, tablety i gry online stają się coraz bardziej powszechne w życiu dzieci.
Wielu rodziców przyznaje, że trudno im znaleźć równowagę między czasem spędzanym przez dzieci przed ekranem. Po szkole wiele dzieci woli zostać w domu niż uczestniczyć w zajęciach na świeżym powietrzu. To martwi rodziców, ponieważ ich dzieci stają się mniej aktywne, mają mniej bezpośrednich interakcji i brakuje im możliwości poznawania świata realnego.
Według ekspertów ds . edukacji , kontakt z naturą i udział w codziennych czynnościach są kluczowe dla rozwoju dzieci. Doświadczenia te nie tylko poprawiają zdrowie fizyczne, ale także przyczyniają się do rozwoju umiejętności obserwacji, komunikacji, niezależności i kontaktu z otoczeniem.
Dla wielu rodzin wieś staje się idealną opcją, by dzieci mogły przeżyć takie doświadczenia. Spędzanie czasu z dziadkami, podlewanie roślin, zbieranie warzyw, karmienie kur, czy po prostu zabawa z przyjaciółmi z sąsiedztwa, oferuje nowe doświadczenia, których dzieci nie zawsze mają okazję doświadczyć w środowisku miejskim.
Wartościowe jest to, że te doświadczenia przychodzą naturalnie. Dzieci uczą się nie z książek ani ekranów elektronicznych, ale poprzez obserwację, opowieści dorosłych i własne, bezpośrednie zaangażowanie. Dzięki temu lepiej rozumieją życie, uczą się doceniać ciężką pracę i rozwijają miłość do natury i rodziny.
Kilka dni na wsi może nie zapewnić ekscytujących atrakcji ani nowoczesnych parków rozrywki, ale zapewni dzieciom spokój i niezapomniane chwile. Śmiech na polach, puszczanie latawców w letnie popołudnie czy wspólne posiłki z dziadkami to proste rzeczy, które pozostawiają trwały ślad w ich pamięci.
Źródło: https://huengaynay.vn/doi-song/lop-hoc-mua-he-166750.html










