Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dlaczego Rosja spieszy się z budową cyberarmii.

Báo Quốc TếBáo Quốc Tế18/11/2023

Szef Ministerstwa Rozwoju Cyfrowego zamierza jeszcze bardziej uprościć pracę specjalistów IT, proponując utworzenie sił cybernetycznych dla wojska. Wojsko planuje rekrutować specjalistów IT na podstawie umów o pracę.
Lý do Nga gấp rút thành lập đội quân mạng

Minister rozwoju cyfrowego Rosji, Maksud Szadajew, stwierdził niedawno, że dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie oddziałów IT jako alternatywy dla poboru . To odważne i kontrowersyjne stwierdzenie ze strony tak wysokiego rangą urzędnika. Pogląd Szadajewa jest zrozumiały, ponieważ od wybuchu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego rosyjscy programiści masowo migrują do pracy za granicę – co jest całkowicie szkodliwe dla Ministerstwa Rozwoju Cyfrowego.

Co najmniej 100 000 programistów opuściło Rosję w 2022 roku, a exodus ten trwał do 2023 roku. Nadal pracują dla rosyjskich firm, ale zdalnie. Aby złagodzić tę sytuację, rosyjski rząd wprowadził odroczenie służby wojskowej dla specjalistów IT poniżej 30. roku życia. Jednak aby kwalifikować się do tego odroczenia, programiści muszą pracować dla akredytowanych firm, a nie jako freelancerzy.

Szef Ministerstwa Rozwoju Cyfrowego zamierza jeszcze bardziej uprościć pracę specjalistów IT, proponując utworzenie sił cybernetycznych dla wojska. Wojsko planuje rekrutować specjalistów IT na podstawie umów o pracę.

Z jednej strony pomysł jest logiczny i aktualny. Amerykanie mają własne dowództwo cybernetyczne, USCYBERCOM, więc dlaczego Rosja nie miałaby zbudować podobnej struktury?

Wiele krajów ma podobne struktury, takie jak Korea Południowa, Korea Północna, Wielka Brytania i Chiny. Bliższe przyjrzenie się ujawnia, że ​​każde mocarstwo ma co najmniej jedną wojskową jednostkę cyberbezpieczeństwa.

Wydaje się, że Rosja pozostaje w tyle nie tylko za Stanami Zjednoczonymi, ale i za całym światem, ponieważ kwestia cyberwojny jest poruszana dopiero teraz. Nie jest to do końca prawdą; rosyjskie wojsko, w takiej czy innej formie, od dziesięciu lat posiada jednostki zaangażowane w wojnę informacyjną, na przykład Centrum Projektów Specjalnych Ministerstwa Obrony . Według publicznie dostępnych informacji, Centra Cyberobrony powstały w każdym okręgu wojskowym i działają regularnie od 2020 roku.

Celem tych centrów jest ochrona krytycznej infrastruktury wojskowej przed cyberatakami. W obecnych warunkach, funkcja ta wymaga wyraźnego uzupełnienia o niszczenie potencjalnych celów wroga i prowadzenie kompleksowej walki informacyjnej.

Dlaczego jednak nagle pojawia się pytanie o budowę sił specjalnych związanych z cyberbezpieczeństwem? Jednym z możliwych wyjaśnień jest szeroko zakrojona integracja sztucznej inteligencji z systemami bojowymi armii rosyjskiej. Na początku października tego roku, w Centrum Innowacji Technologii Wojskowych Era, pod przewodnictwem wicepremiera i ministra przemysłu i handlu Denisa Manturowa, dyskutowano na temat robotyzacji sprzętu wojskowego. Poruszono również kwestię sztucznej inteligencji w programie zbrojeniowym na lata 2025–2034.

Centrum Innowacji Technologii Wojskowych „ERA”, zlokalizowane w kurorcie Anapa nad Morzem Czarnym, zostało zbudowane w 2018 roku, aby zminimalizować czas badań i wdrażać zaawansowane pomysły oraz przełomowe technologie z korzyścią dla rosyjskiej armii. Mieści 15 laboratoriów, 16 obszarów badawczych i 320 młodych naukowców. Ten kompleks naukowo-wojskowy zajmuje powierzchnię około 17 hektarów.

Lý do Nga gấp rút thành lập đội quân mạng

Dążenie do perfekcji

Rosyjski minister rozwoju cyfrowego nie jest pierwszym cywilnym urzędnikiem, który wskazuje na potrzebę utworzenia cyberarmii w Rosji. W zeszłym roku Wasilij Szpak, wiceminister przemysłu i handlu Rosji, mówił o tym. Podszedł do problemu bardziej makro, sugerując rekrutację poborowych do cybersił, na wzór firm naukowych w wspomnianym Centrum Era.

W idealnym świecie, w drugim roku konfliktu na Ukrainie, to wielomiliardowe centrum naukowe (Era) powinno było zdominować rynek dzięki innowacyjnym rozwiązaniom, ale w rzeczywistości wystawie „Armia 2023” brakowało jakichkolwiek prawdziwie wybitnych osiągnięć. Skromne portfolio Ery obejmowało jedynie klasyczny dron rozpoznawczy Sarych, system szkoleniowy do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych bronią strzelecką oraz przenośny samobieżny system medyczny „Tissue Pistol”. Wynikało to prawdopodobnie z braku wzmianki o projektach realizowanych na polu walki.

Czy cyberarmia, o której mówią rosyjskie ministerstwa, znajduje się również w takiej sytuacji? Po pierwsze, należy wyjaśnić, co tak naprawdę oznacza modny termin „cyberarmia” lub „armia informatyczna”. Wydaje się, że wciąż nie ma jasnej i powszechnie rozpowszechnionej definicji.

Czy operatora drona lub programistę hakującego wrogi serwer można uznać za cyberwojownika? Jeśli uznamy cyberwojnę za kluczową, to zdalne cyberataki, tworzenie wirusów komputerowych, rozwój oprogramowania i sprzętu, dezinformacja i wiele innych działań należą do ważnych broni – broni informacyjnej i technologicznej.

Cybersiły muszą stać się jednostką integrującą systemy dla szerokiego spektrum struktur wojskowych, takich jak informatyka, technologia kosmiczna i rozpoznawcza, od poziomu taktycznego do strategicznego. Korzystne byłoby szkolenie programistów i innych specjalistów sieciowych w zakresie zarządzania zachowaniami grup społecznych i prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę operacji psychologicznych za liniami wroga.

Ogólnie rzecz biorąc, zakres zadań cyberwojowników jest bardzo szeroki. Rosyjskie wojsko od dawna posiada odrębne struktury, które skutecznie radzą sobie ze wszystkim, co opisano powyżej. Dotyczy to nie tylko wojska, ale także Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, rosyjskiego wywiadu, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej.

Wśród lobbujących za cybersiłami, niektórzy argumentują, że utworzenie jednego centrum dowodzenia dla wszystkich sił bezpieczeństwa pozwoliłoby im skupić się na ich podstawowych misjach, podobnie jak utworzenie Dowództwa Cybernetycznego Stanów Zjednoczonych (USCYBERCOM), które przez pewien czas podlegało Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Nie jest to jednak do końca prawdą. Amerykańska społeczność wywiadowcza ma zbyt wiele biur zajmujących się wojną informacyjną i bronią cybernetyczną. Na przykład Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) jest bezpośrednio zaangażowany w cyberbezpieczeństwo. Podobnie Agencja Wywiadu Obronnego (DWA). USCYBERCOM to jedynie konkurencyjna struktura zbudowana na zasadzie „dziel i rządź”. Nieograniczone budżety pozwalają Amerykanom na takie działania.

Lý do Nga gấp rút thành lập đội quân mạng

Jak będzie wyglądać rosyjska armia cybernetyczna?

Uzasadnieniem dla utworzenia narodowej cyberarmii jest potrzeba stworzenia alternatywnej struktury, która mogłaby zostać oddzielona od struktury informatycznej rosyjskich resortów wojskowych, w celu poprawy jakości i konkurencyjności.

Istnieją jednak wątpliwości co do charakteru tej nowej armii. Być może błędem było przyznanie programistom piszącym kod do hakowania serwerów wroga przywilejów i przywilejów, jakie mają rosyjscy żołnierze. Wojowników od klawiatury nie można porównywać do pilotów myśliwców, czołgistów i oficerów rozpoznania. Jeśli chodzi o pracę narażającą życie i zdrowie, programiści są ostatnią grupą, którą się bierze pod uwagę. Niemniej jednak, niesprawiedliwe byłoby niedocenianie wkładu rosyjskich hakerów na froncie informacyjnym, zarówno w kraju, jak i za granicą, w trwającym konflikcie na Ukrainie.

Idealna cyberarmia to złożona struktura, w której większość zadań wykonują cywilni specjaliści zleceniobiorcom. Wiele krajowych agencji jest gotowych zlecić to zadanie Departamentowi Obrony i innym agencjom wywiadowczym. Niezależnie od tego, najskuteczniejsze zarządzanie odbywa się w biurach przyzwyczajonych do mechanizmów rynkowych i z wysoko wyspecjalizowanym personelem. Budowanie cyberarmii od podstaw zajęłoby lata (jeśli nie dekadę). Sugerowanie umieszczania poborowych w takim modelu byłoby absurdalne. Czego mogliby się nauczyć poborowi po roku służby jako „programiści bojowi”?

Jest tu pewien paradoks. Z jednej strony Rosja potrzebuje cyberarmii, a im więcej żołnierzy, tym lepiej. Z drugiej strony, struktury wojskowe przestałyby być armiami, gdyby ich zadaniem było wyłącznie cyberbezpieczeństwo.



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęśliwa historia

Szczęśliwa historia

Radość i szczęście osób starszych.

Radość i szczęście osób starszych.

Zabawa

Zabawa