![]() |
Islam Makhachev nadal prezentuje znakomitą formę. |
Makhachev wszedł do wagi półśredniej z siniakiem na oku i wyczerpującym obozem treningowym. Jednak kiedy 16 listopada wszedł do klatki w Madison Square Garden, zachował swoją sprawdzoną formułę zwycięstwa: konsekwentną presję, ścisłą kontrolę i opanowanie mistrza, który nigdy się nie poddaje.
Maddalena była uważana za jego największe wyzwanie. Australijski bokser dysponował szybkością, zwinnością i budową ciała typową dla zawodnika wagi półśredniej. Różnica w budowie fizycznej, nawet o centymetr, była kiedyś postrzegana jako atut Maddaleny. Jednak gdy tylko walka się rozpoczęła, ta przewaga natychmiast zniknęła. Machaczew sprawił, że wszelkie różnice straciły na znaczeniu.
Każda runda rozgrywała się według tego samego schematu. Makhachev wywierał presję od momentu, gdy wstał. Maddalena próbowała ryzykownych ruchów. A potem został uniesiony w górę potężnym obaleniem, które wprawiło klatkę w wibracje. Padając, Maddalena mogła tylko wpatrywać się w gigantyczny ekran, podczas gdy Makhachev leżał na nim, jakby walka przebiegała dokładnie zgodnie z planem.
Co ciekawe, największa siła Maddaleny, jego uderzenia, stała się jego najsłabszym punktem. Ciosy Maddaleny były mało precyzyjne. Nawet cios, który sprawił, że Makhachev na obozie treningowym miał siniaka pod okiem, był groźniejszy niż jakikolwiek atak przeciwnika.
Makhachev pewnie zmienił tempo, wyprowadzając kombinację sierpowych i wysokich kopnięć identyczną z tą, którą pokonał Volkanovskiego w 2023 roku. Kopnięcie tylko musnęło przeciwnika, ale wystarczyło, by wysłać sygnał: nie tylko utrzymał formę, ale wręcz się rozwinął.
![]() |
Islam Makhachev (po lewej) posiada dwa pasy mistrzowskie UFC. |
Jednogłośne zwycięstwo na punkty pokazało, jak ogromna była różnica między dwoma zawodnikami. Maddalena walczył o przetrwanie, podczas gdy Makhachev walczył, jak mu się podobało. Kontrolował tempo, wywierał nieustanną presję i płynnie kończył każdą rundę, nie szukając nokautu ani poddania.
To była jedna z niewielu walk od prawie dekady, w których Makhachev nie dokończył walki z przeciwnikiem. Ale to nie umniejsza jego zwycięstwa. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że wie, jak walczyć bezpiecznie i skutecznie w nowej kategorii wagowej, gdzie każdy błąd może być kosztowny.
Zdobywając tytuł wagi półśredniej, Makhachev został jedenastym zawodnikiem w historii UFC, który zdobył mistrzostwo w dwóch kategoriach wagowych. Wyrównał również rekord Andersona Silvy, 16 zwycięstw z rzędu. Makhachev nie mówi wiele o tych osiągnięciach, ale wyraźnie pokazują one to, co wszyscy widzą: osiągnął poziom kontroli w walkach, o jakim wielu zawodników może tylko pomarzyć.
Podczas uroczystości Makhachev powiedział po prostu: „Wszyscy nasi przeciwnicy o tym wiedzą. I nikt nie może nas powstrzymać”.
To nie jest wyzwanie. To fakt potwierdzony w każdej walce. Dopóki nie pojawi się pretendent wystarczająco odmienny, śmiały i odważny, panowanie Islama Makhacheva w obu kategoriach wagowych będzie kontynuowane. W wieku 34 lat nie jest on „wyższą górą”. Jest nieprzeniknioną ścianą, której MMA jeszcze nie przebiło.
Źródło: https://znews.vn/makhachev-doi-hang-khong-doi-quyen-luc-post1603217.html








Komentarz (0)