Pokonując Nottingham Forest w Boxing Day, Manchester City zapewnił sobie szóste z rzędu zwycięstwo w Premier League, przedłużając serię zwycięstw we wszystkich rozgrywkach do ośmiu meczów. To nie tylko umocniło ich pozycję na drugim miejscu w angielskiej lidze piłkarskiej, ale „The Citizens” wysłali również mocny sygnał o powrocie siły, która niegdyś przez wiele lat dominowała w angielskiej piłce nożnej.
Po pamiętnym sezonie 2024-2025 – kiedy Manchester City po raz pierwszy od sezonu 2016-2017, czyli od momentu, gdy Guardiola po raz pierwszy objął stery, pojawiło się wiele wątpliwości co do zdolności drużyny z Etihad Stadium do utrzymania swojej pozycji. Jednak to, co dzieje się teraz, pokazuje, że Manchester City nie stracił swojej tożsamości, lecz jest niczym tygrys w stanie hibernacji, czekający na przebudzenie i ponowne ryczenie, by zdominować rozgrywki.
Pomimo porażki z outsiderem Al-Hilal w 1/8 finału Klubowych Mistrzostw Świata FIFA zeszłego lata, jak potwierdził trener Pep Guardiola, północnoamerykański turniej pomógł Man City „otrząsnąć się z mgły”. Uwolniono nową dawkę energii, a Guardiola i jego sztab odbudowali pozytywne środowisko treningowe.

Manchester City wraca do walki o mistrzostwo Premier League. Zdjęcie: MANCITY
Najbardziej rzucającą się w oczy cechą Manchesteru City jest obecnie imponująca forma jego drużyny. Nie są już zależni od kilku indywidualności, ale grają z dużą determinacją, stałą intensywnością i coraz lepszą kontrolą nad grą. Gole zdobyte w końcówce, takie jak te zdobyte przez Rayana Cherkiego przeciwko Nottingham Forest, pokazują, że Manchester City na nowo odkrył w sobie prawdziwego pretendenta do tytułu: cierpliwego, opanowanego i niezwykle skutecznego.
Guardiola zreorganizował sztab szkoleniowy, zatrudniając dwóch byłych asystentów Liverpoolu, Pepa Lijndersa i Jamesa Frencha, a także zapraszając swojego byłego wychowanka, Kolo Touré, do udziału w treningu taktycznym. Zespół Manchesteru City pełen energii, spójności i wysokiej motywacji stanowi bez wątpienia poważne zagrożenie dla każdego przeciwnika. Obecnie Manchester City traci zaledwie 2 punkty do lidera ligi, Arsenalu, a strata ta z pewnością może zostać odrobiona, ponieważ do końca sezonu pozostała jeszcze druga połowa. Co więcej, zarówno Arsenal, jak i Aston Villa – dwaj bezpośredni rywale – są pod dużą presją dostępności kadry i terminarzy meczów.
Pod wodzą Guardioli, Manchester City wielokrotnie przyspieszał w środkowej i końcowej fazie sezonu, by objąć prowadzenie i zdobyć mistrzostwo. Ich doświadczenie, opanowanie i zwycięska mentalność to cechy, których nie posiada każdy przeciwnik. Rywalizacja o pierwsze miejsce w Premier League z pewnością wciąż może ulec zmianie, ale biorąc pod uwagę obecną formę, Manchester City pokazał, że jest w pełni zdolny do powrotu do rywalizacji z dotychczasową dominacją.
Manchester City wkracza w decydującą fazę z dobrymi nastrojami i sprawdzonym składem.
Źródło: https://nld.com.vn/man-city-tro-lai-duong-dua-19625122921461525.htm






Komentarz (0)