Słaba forma od początku sezonu sprawiła, że Manchester United jest w tyle w walce o tytuł. Aby utrzymać się w grze, drużyna Erika Ten Haga musi wygrać wyjazdowy mecz na Bramall Lane z Sheffield United.
Pomimo braku kilku kluczowych zawodników, takich jak Luke Shaw, Lisandro Martinez i Casemiro, Manchester United nie miał problemów z utrzymaniem posiadania piłki. Bramka padła w 28. minucie. Bruno Fernandes wykonał słabe podanie, ale Scott McTominay zgrabnie opanował piłkę klatką piersiową, po czym wykończył akcję, otwierając wynik spotkania.
Radość gości trwała zaledwie trzy minuty, zanim McTominay stał się głównym winowajcą. Szkocki pomocnik zagrał ręką w polu karnym. Z rzutu karnego Oliver McBurnie pokonał Onanę, wyrównując wynik na 1:1.
Scott McTominay otworzył wynik meczu dla Man Utd.
Po stracie gola, Manchester United rzucił się do ofensywy. Prawie odzyskali prowadzenie w 38. minucie, kiedy Antony podał do Marcusa Rashforda, który następnie dośrodkował do Rasmusa Hojlunda. Napastnik był jednak o ułamek sekundy za wolny, by umieścić piłkę w siatce Sheffield United.
Przed przerwą Manchester United zmarnował jeszcze dwie okazje. Najpierw rzut wolny Bruno Fernandesa trafił w poprzeczkę bramki Foderingham, a następnie strzał Rasmusa Hojlunda z bliskiej odległości minął bramkę.
W drugiej połowie Czerwone Diabły zwiększyły presję. Wiele dobrych okazji zmarnowali Sofyan Amrabat, Marcus Rashford i Rasmus Hojlund.
W dniu, w którym napastnicy byli nieskuteczni, obrońcy Manchesteru United zabłysnęli w odpowiednim momencie. W 77. minucie Diogo Dalot strzelił spektakularnego gola z dystansu, przypieczętowując zwycięstwo 2:1.
Man Utd zdobył trzy punkty, awansując na ósme miejsce w tabeli Premier League. Obecnie traci pięć punktów do trzeciego w tabeli Liverpoolu.
Wynik: Sheffield Utd 1-2 Man Utd
Strzelić gola
Sheffield Utd: Oliver McBurnie (34')
Man Utd: McTominay (28'), Dalot (77')
Van Hai
Źródło







Komentarz (0)