![]() |
Portugalia zakończyła fazę grupową Mistrzostw Świata 2026 bezbramkowym remisem z Kolumbią. Ten wynik wystarczył drużynie Roberto Martineza do awansu do 1/16 finału, ale straciła pierwsze miejsce w grupie K na rzecz reprezentacji Ameryki Południowej.
Na boisku Hard Rock, rano 28 czerwca, Portugalia nie zaprezentowała się jako pretendent do tytułu. Drużyna w bordowych koszulkach miała problemy z kontrolowaniem gry, stworzyła mniej okazji niż przeciwnicy i zachowała czyste konto tylko dzięki znakomitej grze bramkarza Diogo Costy.
W rozmowie z Tri Thức - Znews trener Miguel Santos, były trener kobiecej drużyny SC Braga i były kolega Rubena Amorima, powiedział, że remis z Kolumbią obnażył wiele problemów, z którymi Roberto Martinez musi się uporać, zanim przejdzie do fazy pucharowej.
Zdaniem portugalskiego trenera, patrząc tylko na wynik, Portugalia osiągnęła swój cel. Jednak pod względem ogólnej gry, Kolumbia była lepszą drużyną.
„Kolumbia stworzyła prawie dwa razy więcej okazji do zdobycia gola niż Portugalia. Sądząc po tym, co działo się na boisku, remis byłby dla nas korzystniejszy niż dla Kolumbii” – skomentował Santos.
Statystyki na boisku wyraźnie odzwierciedlały tę ocenę. Kolumbia nieustannie wywierała presję na Portugalię, prowadząc szybkie ataki na obu skrzydłach, zwłaszcza w pierwszej połowie. Bez sześciu obron Diogo Costy i gola nieuznanego przez VAR pod koniec meczu, Portugalia mogłaby opuścić boisko z porażką.
Ronaldo nadal jest kluczowym graczem, ale nie może pociągnąć za sobą całej akcji.
Poza dyskusją na temat jego stylu gry, Cristiano Ronaldo nadal jest w centrum wszelkich debat. Kapitan Portugalii rozegrał pełne 90 minut przeciwko Kolumbii, co oznacza jego trzeci mecz z rzędu na pełnym etacie w fazie grupowej. Chociaż nie strzelił gola w tym meczu, Ronaldo i tak cieszył się dużym zaufaniem ze strony Roberto Martineza.
Według Miguela Santosa, brak bramek Ronaldo nie jest głównym problemem. Prawdziwy problem tkwi w tym, jak sztab szkoleniowy wykorzystuje zawodnika, który skończył już 41 lat.
„Nie sądzę, żeby kibice powinni oczekiwać, że Ronaldo będzie strzelał gole w każdym meczu. Żaden piłkarz na świecie nie jest w stanie tego zrobić. Najważniejsze, że nadal jest bardzo dobrym napastnikiem i zawsze daje z siebie wszystko” – powiedział Santos.
Trener uważa, że wiele osób postrzega Ronaldo w skrajny sposób. Kiedy strzela gola, wszyscy go chwalą. Ale jeśli nie strzeli gola w jednym meczu, powraca debata o tym, czy Ronaldo powinien znaleźć się w pierwszym składzie.
![]() |
Według trenera Miguela Santosa największym wyzwaniem Portugalii w tej chwili nie jest Ronaldo, ale sposób, w jaki Roberto Martinez wykorzystuje umiejętności swojego kapitana. |
Według Santosa, profesjonalizm Ronaldo nigdy nie budził wątpliwości. Kluczem jest znalezienie sposobu na maksymalizację wartości zawodnika w wieku 41 lat.
„Z fizjologicznego punktu widzenia 41-letni zawodnik nie jest w stanie utrzymać takiej samej intensywności gry jak 25- czy 30-latek. Moim zdaniem Ronaldo nie powinien był grać pełnych 90 minut we wszystkich trzech meczach fazy grupowej” – analizował.
To jest również zasadnicza różnica między Santosem a Roberto Martinezem.
Chociaż trener portugalskiej reprezentacji wciąż ma pełne zaufanie do kapitana, Santos uważa, że Ronaldo potrzebuje bardziej naukowego sposobu zarządzania czasem gry, aby utrzymać formę fizyczną na kluczowe etapy turnieju.
Według niego, gra Ronaldo powinna zależeć od przeciwnika, a nie od sztywnego schematu.
W meczu z Uzbekistanem drużyna z Azji Środkowej aktywnie cofnęła się, grając niskim blokiem w obronie, co pozwoliło Ronaldo na swobodniejsze operowanie w polu karnym. Był to również jego najskuteczniejszy występ od początku turnieju.
Z kolei w meczach z Demokratyczną Republiką Konga i Kolumbią obie drużyny były gotowe na ofensywę wysoko na boisku i zaciętą walkę w środku pola. W tym kontekście Santos uważa, że Portugalia potrzebuje zawodników o większej szybkości i mobilności na wczesnych etapach meczu, zanim w odpowiednim momencie wprowadzi na boisko Ronaldo.
Podkreślił, że nie chodzi o usunięcie Ronaldo ze składu, ale o znalezienie najskuteczniejszego sposobu na wykorzystanie doświadczonego napastnika.
Roberto Martinez musi dokonać odważnych zmian w meczu z Chorwacją.
Miguel Santos nie tylko wyraził obawy dotyczące sposobu wykorzystania potencjału Ronaldo, ale zasugerował również, że Portugalia musi dostosować wiele szczegółów taktycznych, jeśli chce pokonać Chorwację w 1/16 finału.
Według niego, największym problemem drużyny jest jej rozłożenie piłki. W meczu z Kolumbią, tempo podawania piłki przez Portugalię nie było wystarczająco wysokie, aby rozciągnąć obronę przeciwnika. W rezultacie drużyna stworzyła bardzo mało naprawdę groźnych sytuacji.
![]() |
Cristiano Ronaldo nadal jest kluczowym piłkarzem Portugalii, ale to, jak 41-letni napastnik będzie zarządzany, zadecyduje o ambicjach klubu, aby zajść daleko w Mistrzostwach Świata 2026. |
Z drugiej strony, Kolumbia konsekwentnie wykorzystywała przestrzeń za linią pomocy Portugalii. Santos zwrócił uwagę, że Joao Felix nie utrzymywał niezbędnej intensywności defensywnej na lewym skrzydle, co pozwalało Kolumbii na tworzenie licznych groźnych ataków z tego skrzydła.
Zauważył również, że Portugalia straciła intensywność gry po przerwie, co było widoczne już w meczu z Demokratyczną Republiką Konga.
„Zespół zmniejszył intensywność swoich ataków, spowolnił tempo obiegu piłki, a także brakowało mu agresji w pojedynkach jeden na jednego” – skomentował Santos.
Jedynym jasnym punktem meczu był występ Rafaela Leao w drugiej połowie.
Napastnik AC Milan wniósł nową dawkę energii dzięki szybkiemu dryblingowi i omal nie strzelił gola w końcówce. Według Santosa, ten występ wystarczył Roberto Martinezowi, by rozważyć danie Leao szansy gry w pierwszym składzie lub przynajmniej wpuszczenie go na boisko wcześniej w meczu z Chorwacją.
Portugalski strateg uważa również, że obrona nie jest obszarem, który wymaga znaczących zmian. Roberto Martinez musi odświeżyć pomoc i atak, aby zwiększyć szybkość i wywierać presję na przeciwników.
Po zajęciu drugiego miejsca w grupie Portugalia znalazła się w trudniejszej grupie i w 1/16 finału zmierzy się z Chorwacją. Jeśli pokona reprezentanta Bałkanów, prawdopodobnie w kolejnej rundzie będzie musiała zmierzyć się z Hiszpanią.
![]() |
Trener Miguel Santos uważa, że Portugalia musi stworzyć elastyczny system, aby zmaksymalizować skuteczność Ronaldo. |
Mimo to Miguel Santos nadal dostrzega pozytywny aspekt. Według niego, starcie z Chorwacją pozwoli Portugalii zmierzyć się z europejską drużyną o podobnych warunkach klimatycznych, zamiast nadal mierzyć się z południowoamerykańskimi rywalami, którzy świetnie radzą sobie w północnoamerykańskich warunkach pogodowych.
Jednakże ta przewaga nie będzie miała większego znaczenia, jeśli Portugalia nie poprawi swoich umiejętności technicznych.
„Chorwacja to bardzo silna drużyna, a zawodnicy obu drużyn znają się doskonale. To będzie mecz, w którym nie ma miejsca na błędy. Portugalia jest w stanie wygrać, ale Chorwacja jest w stanie zrobić to samo” – podsumował Santos.
Komentarze portugalskiego trenera pokazują, że największym wyzwaniem Roberto Martineza nie jest obecnie to, czy nadal wierzyć w Ronaldo. Ważniejsze jest zbudowanie systemu na tyle elastycznego, aby zmaksymalizować wartość 41-letniego gwiazdora, a jednocześnie pomóc Portugalii utrzymać intensywność i ostrość przez całe 90 minut.
Ponieważ w fazie pucharowej, gdzie jeden moment może zadecydować o losie całego turnieju, mądre wykorzystanie Ronaldo może przesądzić o różnicy między pretendentem do tytułu a drużyną, która odpadnie wcześnie.
Źródło: https://znews.vn/martinez-dang-dung-sai-ronaldo-post1663949.html































































