![]() |
Zespół Mourinho ledwo dotarł do rundy play-off. |
Losowanie baraży Ligi Mistrzów UEFA przyniosło jeden z najbardziej emocjonujących meczów rundy. Real Madryt zmierzy się z Benficą, co oznacza powrót Mourinho na Santiago Bernabéu. To nie jest zwykła wizyta. To powrót „The Special One” na stadion, na którym kiedyś spędził niezapomniane noce.
Ciekawy mecz.
Zaledwie kilka dni temu Benfica pokonała Real Madryt imponująco 4:2 w ostatnim meczu kwalifikacyjnym Ligi Mistrzów. Trener Mourinho rozegrał niemal idealny mecz, a zorganizowany styl gry Benfiki przytłoczył kosztowną, naszpikowaną gwiazdami drużynę Realu Madryt.
Ale czy Benfica powtórzy to w play-offach? Real Madryt wciąż ma przewagę indywidualną, a element zaskoczenia Benfiki zniknął. Co więcej, Álvaro Arbeloa wiele wyciągnął z tej upokarzającej porażki.
Szanse Benfiki nadal będą w rękach Mourinho. W sezonie, w którym skład Benfiki jest znacznie słabszy od wielu europejskich rywali, obecność „The Special One” na ławce trenerskiej jest bardzo oczekiwana.
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że gdyby Mourinho nie prowadził Benfiki, mało kto uwierzyłby, że portugalski zespół mógłby pokonać Real Madryt i przetrwać trudny terminarz Ligi Mistrzów po niepewnym początku.
Oczywiście, wciąż nie ma gwarancji, że kolejny przemyślany plan Mourinho zapewni Benfice zwycięstwo. W piłce nożnej wciąż liczy się chwila, a w przypadku gwiazd takich jak Kylian Mbappe czy Vinicius, jeden moment geniuszu wystarczy, by pokonać przeciwników. Mecz Benfica – Real Madryt będzie starciem między systemem a umiejętnościami indywidualnymi, między organizacją a siłą gwiazd.
Los po raz kolejny sprowadził Mourinho z powrotem na Bernabéu, ale tym razem musi dokończyć to, co pozostawił niedokończone w Benfice, nawet po historycznym zwycięstwie w ostatnim meczu kwalifikacyjnym Ligi Mistrzów.
System rankingowy oparty na gwiazdkach
Gol Trubina w ostatnim meczu kwalifikacyjnym jest uważany za jeden z najważniejszych momentów Benfiki w ostatniej dekadzie. Uratował ich europejskie rozgrywki i potwierdził taktyczny geniusz Mourinho.
![]() |
Trubin sprawił, że Estádio da Luz eksplodowało z ekscytacji. |
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że gdyby ukraiński bramkarz nie zdobył bramki w tej sytuacji, sezon Benfiki potoczyłby się zupełnie inaczej, a przyszłość Mourinho na Estádio da Luz byłaby niemal na pewno stracona.
Zaledwie kilka dni wcześniej około 200 kibiców Benfiki pojawiło się na boisku treningowym drużyny, blokując wejście, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Było to wynikiem niedawnej serii słabych wyników drużyny, która bardzo rozczarowała kibiców.
Benfica boryka się z problemami we wszystkich rozgrywkach od początku sezonu. Dwa tygodnie wcześniej Benfica odpadła zarówno z Pucharu Ligi, jak i Pucharu Portugalii.
Mourinho przechodził wówczas przez trudny okres, gdyż Benfica odpadła z obu krajowych pucharów, jej szanse na awans do Ligi Mistrzów wyglądały nikle, a w Primeira Liga drużyna traciła 10 punktów do lidera ligi, Porto.
Nawet zarząd Benfiki rozważał wcześniejsze rozwiązanie kontraktu Mourinho. Jednak zwycięstwo nad Realem Madryt pomogło portugalskiemu trenerowi odwrócić sytuację.
Moment, w którym Mourinho nakazał bramkarzowi Anatolijowi Trubinowi rzucić się do przodu i dołączyć do ataku w doliczonym czasie gry, co doprowadziło do historycznego gola głową, który pomógł Benfice odrobić straty i wygrać 4-2 z Realem Madryt, po raz kolejny potwierdził jego przydomek „The Special One” (Wyjątkowy).
Mourinho nie ma jeszcze za sobą szczytu formy. Nadal jest ikoną wytrwałego, strategicznego i silnego trenera. Pomimo upływu czasu, Mourinho nadal jest inspiracją dla cudownych osiągnięć Benfiki.
Źródło: https://znews.vn/mourinho-van-la-nguoi-dac-biet-post1623805.html








Komentarz (0)