Przewodniczący Komitetu Ludowego gminy Dan Hoa, Dinh Minh Thao, zawołał mnie i powiedział: „Chodź ze mną na pola, mieszkańcy wioski zbierają ryż. Ten sezon to dobre zbiory, wszyscy są bardzo szczęśliwi!”. Przyjmując zaproszenie, przejechałem ponad 170 km do tej przygranicznej gminy.
Naszym pierwszym przystankiem była wioska Ba Looc. Jest ona uważana za „spichlerz ryżowy” gminy Dan Hoa, o powierzchni około 30 hektarów, obsiana głównie czerwonym i czarnym ryżem kleistym. Mieszkańcy wioski rozpoczynają sadzenie ryżu w czerwcu. Dzięki dobrej pielęgnacji i sprzyjającej pogodzie ryż dobrze rośnie i daje wysokie plony.
Witając nas w swoim solidnym domu na palach, sołtys wioski Ba Loóc, Hồ Vách, z entuzjazmem powiedział: „W tym roku plony ryżu na wyżynach są znakomite! Każde gospodarstwo domowe ma go pod dostatkiem, a wiele rodzin otrzymuje 7-8 kwintali”.
Według mieszkańców wioski Ba Loóc, w przeszłości, oprócz uprawy ryżu na wyżynach, uprawiali również maniok i kukurydzę. Jednak w latach niesprzyjającej pogody i słabych zbiorów, w wielu gospodarstwach domowych nadal brakowało ryżu. W ostatnich latach przywódcy gminy zalecili mieszkańcom skupienie się na sadzeniu i pielęgnacji ryżu na wyżynach, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe.
![]() |
| Złote, dojrzałe pola ryżowe ludu May i Khua – zdjęcie: XV |
Starszy Ho Nham z wioski Ba Looc podzielił się: „Dzięki uprawie ryżu na wyżynach moja rodzina ma go wystarczająco dużo na wesele mojego syna. Od kilku lat zbiory ryżu na wyżynach są obfite, więc nikt w wiosce nie głoduje”. Jego rodzina uprawia dwa pola ryżowe, z których uzyskuje 600 kg ryżu. Dzięki tej ilości ryżu, a także dotowanym dostawom, jego rodzina jest praktycznie samowystarczalna pod względem żywności.
Z wioski Ba Looc podążyliśmy za miejscowymi, maszerując przez około 30 minut wzdłuż zbocza Ka Cham, przecinając las. Pierwszym widokiem, który przykuł naszą uwagę, była rozległa połać pól ryżowych obsypanych dojrzałymi, złotymi ziarnami.
Pan Ho Mao, mieszkaniec wioski Ba Looc, powiedział: „Moja rodzina uprawia dwa pola ryżowe i jeśli zbierzemy je wszystkie, otrzymamy około 8 kwintali ryżu. Zebrałem już plony z jednego pola i przyniosłem do domu 4 kwintale. Pozostały ryż na polu również jest dojrzały i moja rodzina prosi ludzi, aby przyszli na pole, wymłócili go i przynieśli do domu (mniejszości etniczne nie zbierają ryżu ręcznie; młócą każdą łodygę ryżu ręcznie i wkładają ją do koszy lub worków, aby zanieść do domu)”.
Opuszczając wioskę Ba Looc, dotarliśmy do wioski Cha Cap. Wieś ta położona jest przy drodze do wioski Lom, około 20 km od urzędu gminy. Odległość od wioski do pól ryżowych wynosi około 1 km w linii prostej, ale dotarcie tam zajęło nam ponad 30 minut. W oddali widzieliśmy niekończące się połacie złotych, dojrzałych pól ryżowych, pięknych niczym akwarela pośród pasma górskiego Truong Son.
W tym miejscu dziesiątki gospodarstw domowych w wiosce Cha Cap zbierają plony ryżu z górskich pól. W tym roku zbiory są obfite, a mieszkańcy wioski nie kryją radości.
Sołtys wsi Cha Cap Ho Xon powiedział: „Wcześniej ludzie uprawiający ryż na wyżynach polegali wyłącznie na… pogodzie. Gdy pogoda była niesprzyjająca, plony były słabe, a w wielu gospodarstwach domowych nadal brakowało ryżu. W ostatnich latach gmina zalecała mieszkańcom skupienie się na sadzeniu ryżu we właściwym czasie, pieleniu i nawożeniu, dzięki czemu plony ryżu były wysokie. W tym roku pogoda była sprzyjająca, więc plony ryżu są obfite, a cena jest dobra, co bardzo cieszy ludzi. Moja rodzina zebrała w tym roku prawie 8 kwintali ryżu”.
![]() |
| Mieszkańcy gminy Dan Hoa zbierają ryż na wyżynach – zdjęcie: XV |
W całej wiosce Cha Cap znajduje się około 20 hektarów ziemi, na której mieszkańcy uprawiają ryż górski. Pomimo dużej odległości i trudności w dotarciu do celu, mieszkańcy wciąż przyjeżdżają tu, aby uprawiać ziemię. Według miejscowych, jest to duży, żyzny obszar z licznymi trzcinami i krzewami, co pozwala im na przeplatanie uprawy ryżu z maniokiem lub kukurydzą, aby zapobiec wyjałowieniu gleby.
W tym roku większość mieszkańców wioski Cha Cap sadzi ryż na wyżynach. Niektóre gospodarstwa domowe sadzą nawet 80 kg nasion, podczas gdy inne sadzą co najmniej kilkadziesiąt kilogramów.
Pan Ho Mot, mieszkaniec wioski Cha Cap, powiedział: „Od pokoleń moja rodzina uprawia ryż na wyżynach u podnóża góry Giang Man. Chociaż to ciężka praca, ryż tutaj stale przynosi obfite plony, dzięki czemu nasza rodzina zawsze ma dość jedzenia. Kiedy nadchodzi Tet (Księżycowy Nowy Rok), mam kleisty ryż, z którego robię banh chung (tradycyjne wietnamskie placki ryżowe) dla całej rodziny i całej wioski”.
W tym sezonie Ho Mot uprawiał trzy pola ryżowe. Po pięciu miesiącach pracy zebrał ponad 800 kg ryżu. „W tym roku moja rodzina nie będzie już musiała martwić się o niedobory żywności. Obfite zbiory ryżu z terenów górskich, w połączeniu z rządowym wsparciem dla rolnictwa, wystarczą na cały rok” – powiedział Ho Mot.
W wiosce, oprócz Ho Mot, mieszkają również rodziny Ho Ninh, Ho Ka itd., które zebrały w tym sezonie około 6-8 kwintali ryżu górskiego. Obecnie 10 kwintali czarnego, kleistego ryżu górskiego kosztuje od 600 000 do 800 000 VND, a żółty – od 300 000 do 500 000 VND, więc wielu mieszkańców wioski sprzedających ryż ma przyzwoite dochody. Ryż górski pochodzący z grup etnicznych May i Khua w gminie Dan Hoa od dawna słynie z aromatycznej i kleistej konsystencji, dlatego wiele osób kupuje go na prezenty, do przygotowania banh chung (tradycyjnych wietnamskich ciastek ryżowych) na Tet (Nowy Rok Księżycowy) lub do uprażenia na prażony ryż, który jest przepyszny...
Według Dinh Minh Thao, Przewodniczącego Komitetu Ludowego gminy Dan Hoa: „Cała gmina Dan Hoa posiada 135 hektarów pól ryżowych na wyżynach, których plony szacowane są na 18 kwintali z hektara w tym roku. W najbliższej przyszłości gmina będzie prowadzić badania i rozwijać produkcję ryżu na wyżynach w ramach programu OCOP (One Commune One Product); przywróci i zachowa rytuały związane z kultem ziemi i ofiarowywaniem nowego ryżu we wsiach, aby przyczynić się do zachowania i promocji tradycyjnych wartości kulturowych oraz rozwoju turystyki wśród mniejszości etnicznych w regionie”.
Gdy słońce zachodziło za pasmem górskim Giang Man, wróciliśmy do domu Ho Xuan Ba, sekretarza partii w wiosce Ba Looc, aby wziąć udział w tradycyjnym święcie plonów ludu Maja. Gdy wszystko było już przygotowane, Ba i jego rodzina złożyli w ofierze ołtarzowi przodków pieczony ryż, kleisty ryż, kurczaka, wieprzowinę, wino i inne ofiary.
Następnie pan Ho Bon, głowa klanu, zapalił wiązkę pachnących kadzidełek i położył je na każdej tacy z jedzeniem. Złożył dłonie w pełnym szacunku ukłonie i zaprosił swoich przodków do wspólnego posiłku z ich potomkami. Po pierwsze, miało to wyrazić wdzięczność potomków za wychowanie rodziców, a po drugie, wyrazić nadzieję, że przodkowie nadal będą ich błogosławić sprzyjającą pogodą, obfitymi zbiorami i lepszymi plonami w przyszłym roku niż w tym.
Po ceremonii Ho Xuan Ba i jego krewni zaprosili mieszkańców wsi, nauczycieli i przedstawicieli gminy na wspólny posiłek noworoczny, przy winie ryżowym, w radosnej, ciepłej i zjednoczonej atmosferze.
Xuan Vuong
Źródło: https://baoquangtri.vn/xa-hoi/202512/mua-lua-ray-ben-day-giang-man-5ed7faf/









Komentarz (0)