Dar z morza...
O świcie plaża była już pełna ludzi. Nie łodzi rybackich na morzu, lecz powolne kroki na piasku nasiąkniętym rosą.
W nadmorskich wioskach, takich jak Bao Ninh, Quang Phu i Hai Ninh (dawniej)..., maleńkie ślimaki morskie występują zazwyczaj licznie od lutego do kwietnia w kalendarzu księżycowym, w zależności od pływów i pogody. Podczas odpływu, cienkie warstwy tych maleńkich ślimaków są wyrzucane na brzeg. Doświadczeni ludzie potrafią rozpoznać ich dużą liczbę po samym spojrzeniu. Dla mieszkańców wybrzeża są one uważane za „dar morza”.
Pan Pham Thai Hy (72 lata), mieszkaniec dzielnicy mieszkalnej Tay Phu w okręgu Dong Thuan, od dziesięcioleci zajmuje się rybołówstwem. Za każdym razem, gdy nadchodzi sezon na ślimaki morskie, wcześnie rano zabiera na plażę swoje bambusowe grabki. Pan Hy uśmiecha się życzliwie, wspominając sezon na ślimaki: „Ślimaki morskie są małe, ale bardzo słodkie. Są dostępne co roku w tym sezonie. Kiedy widzimy, że morze przynosi ślimaki, mieszkańcy wioski zbierają się, żeby je zgrabić. Czasem udaje nam się zdobyć kilka kilogramów na sprzedaż na targu, a czasem akurat tyle, żeby zabrać je do domu na przekąskę. To zarówno dodatkowy dochód, jak i nawyk dla mieszkańców obszarów nadmorskich”.
![]() |
| Pan Pham Thai Hy (72 lata) z dzielnicy mieszkalnej Tay Phu w okręgu Dong Thuan wykorzystuje wczesny poranek do zbierania ślimaków morskich – zdjęcie: CM |
Wystarczy mały koszyczek lub proste bambusowe grabki, aby zbierać ślimaki. Wraz ze wzrostem wschodu słońca nad morzem, zazwyczaj cicha, piaszczysta plaża zaczyna tętnić życiem – słychać kroki ludzi zbierających ślimaki, a ich rozmowy mieszają się z szumem fal.
W dni obfitości ślimaków, każda osoba może zebrać około 5-7 kg ślimaków barwinek w ciągu jednego poranka. Cena sprzedaży na targach waha się zazwyczaj od 20 000 do 30 000 VND za puszkę po przetworzeniu. Chociaż sezon na ślimaki barwinek nie jest głównym źródłem dochodu, stał się on nieodłączną częścią życia rybaków w wiosce.
Wspomnienia z wydm
Dla wielu osób z obszarów nadmorskich wspomnienia z dzieciństwa przeplatają się z porankami i wieczorami spędzonymi na bieganiu na plażę, by zbierać ślimaki morskie. W tamtych czasach dzieci nie potrzebowały nowoczesnych zabaw; mały koszyczek i rześka plaża wystarczały, by sprawić radość. Po zebraniu ślimaki myto do czysta i gotowano z kilkoma rozgniecionymi łodygami trawy cytrynowej. Po ugotowaniu wystarczyła mała wykałaczka, by wydobyć maleńkie, słodkie i aromatyczne mięso ślimaka o morskim smaku. To proste danie pozostawiło niezatarte wrażenie na wielu osobach.
Pani Duong Thi Nga, mieszkająca i pracująca obecnie w Ho Chi Minh , powiedziała: „Tylko będąc daleko, tęskni się za potrawami z rodzinnego miasta. Ślimaki morskie to proste danie, ale przywołują najwięcej wspomnień z dzieciństwa. Być może dlatego, że nie tylko kryją w sobie smak morza, ale także wspomnienia popołudni spędzonych na bieganiu na plażę, żeby zbierać ślimaki z przyjaciółmi”.
![]() |
| Ślimaki morskie, znane i rustykalne danie mieszkańców obszarów nadmorskich – zdjęcie: CM |
Ślimaki morskie to nie tylko znane danie rodzin rybaków. Na nadmorskich targowiskach małe wiaderka ślimaków są często wystawiane na sprzedaż od wczesnego rana. Cena nie jest wysoka, ale zawsze znajdą się chętni do ich kupna.
Pani Nguyen Thi Thuy Hang, mała sprzedawczyni na targu Dong Hoi, powiedziała: „Potrawy ze ślimaków są bardzo łatwe w sprzedaży. To proste danie, ale bardzo smaczne, zwłaszcza gdy cała rodzina się zbiera, je i rozmawia. Teraz sprzedaję je również w mediach społecznościowych, aby dowiedziało się o nich więcej klientów z daleka. Niektórzy kupują je, aby zabrać na Południe, a inni nawet zabierają je za granicę jako prezenty dla przyjaciół i rodziny. To małe danie z mojego rodzinnego miasta z łatwością podbija serca tych, którzy mieszkają daleko”.
Dla mieszkańców piaszczystego wybrzeża ślimaki morskie nie są drogim przysmakiem. To po prostu drobny dar morza. Ale to właśnie ta prostota tworzy unikatowy aspekt w kulturze kulinarnej tego regionu. Kiedy sezon na ślimaki morskie dobiega końca, piaszczysta plaża powraca do znajomego rytmu fal i wiatru. Jednak smak tych maleńkich ślimaków pozostaje w pamięci wielu osób.
Bo czasami to, co ludzie najbardziej zapamiętują ze swojego rodzinnego miasta, to nie wymyślne dania, ale proste smakołyki z morza, jak choćby coroczny powrót ślimaków morskich na piaszczyste plaże.
C. Minh
Źródło: https://baoquangtri.vn/xa-hoi/202603/mua-oc-ruoc-huong-vi-bien-que-739101d/








Komentarz (0)