![]() |
| Pan Chau postanowił łowić ryby w pobliżu brzegu. |
Po zarzuceniu sieci blisko brzegu, pan Vo Chau z gminy Phong Hai (dystrykt Phong Dien) rozpoczyna połowy wzdłuż wybrzeża. Prawie każdego dnia łowi ponad 5 kg okonia morskiego. W tym sezonie ryby morskie są rzadkie i świeże, więc sprzedają się po dobrej cenie. Poza połowami na żywność, pan Chau zarabia kilkaset tysięcy dongów dziennie.
Pan Chau powiedział, że po dniach wzburzonego morza wiele gatunków ryb, takich jak makrela, barwena i inne, podpływa blisko brzegu. Stanie na brzegu i łowienie na wędkę nie jest tak niebezpieczne, jak wypłynięcie łodzią w morze, aby zarzucić sieci lub zarzucić wędkę. Sprzęt wędkarski jest również prosty: wystarczy bambusowa wędka, żyłka i kilkadziesiąt haczyków... kosztujących kilkaset tysięcy dongów.
Nie wszyscy łowią ryby blisko brzegu; często używają łodzi do zarzucania sieci, które przynoszą mnóstwo ryb. Każdy połów, po kilku dniach wzburzonego morza, zazwyczaj przynosi dziesiątki kilogramów różnych gatunków ryb, przynosząc kilka milionów dongów. Zarzucanie sieci przez wiele kolejnych dni może przynieść dziesiątki milionów, a nawet dziesiątki milionów dongów.
Zarobienie milionów dongów na wyprawie wędkarskiej nie jest łatwym zadaniem. O tej porze roku pływy są niezwykle wysokie i niskie, a woda nie jest do końca spokojna, co sprawia, że żeglowanie w morze jest bardzo trudne i niebezpieczne. Każda próba pokonania fal, aby wydostać się na morze, może zająć godzinę lub dłużej. Niektóre łodzie przez długi czas bezskutecznie walczą o dotarcie do morza i muszą być holowane z powrotem na brzeg. Wiele łodzi niestety tonie w obliczu wzburzonych fal.
![]() |
| Owoce wieczornego wypadu na ryby. |
Dorastając i będąc blisko związanym z regionem nadmorskim przez dziesięciolecia, pan Vo Chau był świadkiem wielu scen i niebezpieczeństw czyhających, gdy rybacy eksploatują zasoby morskie w strefach przybrzeżnych w czasie sztormów. Za każdym razem, gdy łódź tonie, rybacy priorytetowo traktują ochronę swojego życia, nie zważając na fakt, że ich cenne łodzie zostają zniszczone przez fale, a sprzęt rybacki uszkodzony, co powoduje straty rzędu dziesiątek, a nawet setek milionów dongów.
Na szczęście, w ostatnim czasie, połowy przybrzeżne łodzią w rejonach przybrzeżnych Ngũ Điền, a w szczególności Phong Hải, nie przyniosły żadnych ofiar śmiertelnych. Doświadczenia te świadczą również o silnym duchu solidarności, wzajemnego wsparcia i pomocy w trudnych czasach.
Za każdym razem, gdy łódź wypływa w morze, dziesiątki, a czasem nawet setki ludzi gromadzą się na brzegu, gotowi ratować każdą łódź w niebezpieczeństwie. Dopiero gdy wszystkie łodzie przepłyną przez rozbijające się fale, rybacy rozchodzą się. Następnie czekają na powrót łodzi do brzegu, pomagając im w ich sprowadzeniu na ląd, a zwłaszcza udzielając pomocy w razie wypadku lub zatonięcia łodzi na wzburzonym morzu.
Jeszcze bardziej niebezpieczny jest zawód „trałowania brzegowego”, polegający na zarzucaniu sieci na skorpeny i makrele. Zawód ten zazwyczaj wymaga co najmniej dwóch osób: jedna asystuje na brzegu, a druga wypływa w morze, aby zarzucić sieci, co stwarza wiele zagrożeń. Zawód ten był kiedyś bardzo popularny, ale obecnie staje się mniej popularny ze względu na swoje niebezpieczeństwa. Kilka lat temu w gminie Phong Hai doszło do incydentu utonięcia, w którym człowiek został porwany przez fale podczas trałowania w czasie sztormu.
Według pana Vo Chau, po każdym okresie silnych prądów morskich, zasoby morskie w pobliżu brzegu są zazwyczaj obfite. To okazja dla rybaków z obszarów przybrzeżnych do zarobku. Jednak niemal każda działalność połowowa w pobliżu brzegu niesie ze sobą wiele potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa. Dlatego rybacy muszą zachować szczególną czujność i reagować proaktywnie, gdy łowią w pobliżu brzegu.
Niezależnie od tego, czy zarzucają sieci, czy używają wciągarek w pobliżu brzegu, rybacy muszą nosić kamizelki ratunkowe wraz z kołami ratunkowymi i pracować w dużych grupach, aby zapewnić sobie wzajemne wsparcie w razie wypadku. W szczególności, gdy morze nie jest jeszcze bezpieczne do połowu ryb, zaleca się unikanie ryzyka wypływania łodzią w morze. Dotyczy to zwłaszcza połowów włokami i wciągarek w pobliżu brzegu.
Według pana Hoang Van Suu, przewodniczącego Komitetu Ludowego gminy Phong Hai (dystrykt Phong Dien), władze lokalne zawsze wyznaczają urzędników do nadzoru nad wioskami, koordynując działania z sołtysami w celu monitorowania działalności rybaków w sezonie sztormowym. Nawet po sztormie morze nie jest jeszcze w pełni bezpieczne, a władze lokalne kategorycznie zabraniają mieszkańcom wypływania na morze. Zalecane są metody połowu, takie jak połowy na długie sznury i trałowanie blisko brzegu, jednak rybakom zaleca się zachowanie czujności i dbanie o swoje bezpieczeństwo.
Źródło








Komentarz (0)