Agencja Reuters poinformowała 3 czerwca, powołując się na oświadczenie Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), że przeprowadziło ono ataki na wyspę Keszm – kluczową irańską bazę wojskową – w odwecie za irańskie ostrzelanie rakietami Kuwejtu i Bahrajnu. Według CENTCOM, Iran wystrzelił dwa pociski w kierunku Kuwejtu, ale eksplodowały one w powietrzu. Tymczasem siły USA i Bahrajnu z powodzeniem przechwyciły pociski wycelowane w Bahrajn, a także zestrzeliły kilka dronów wystrzelonych przez Iran, których celem byli „cywilni marynarze legalnie poruszający się po wodach regionalnych”.
Wojsko Kuwejtu oświadczyło później, że irańskie drony zaatakowały również międzynarodowe lotnisko w tym kraju, powodując „znaczne” uszkodzenia obiektów i liczne ofiary śmiertelne. Po atakach kuwejckie lotniska zostały tymczasowo zmuszone do zawieszenia wszystkich lotów. Rzecznik Ministerstwa Obrony Kuwejtu, generał brygady Saud Abdulaziz Al-Otaibi, określił atak jako „przestępczy akt agresji ze strony Iranu”.

Z kolei irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że zaatakował siedzibę główną Piątej Floty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Bahrajnie oraz w innym państwie w odwecie za amerykański atak rakietowy na tankowiec M/T pływający pod banderą Botswany i płynący do Iranu.
Agencja Reuters poinformowała, że irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło ataki USA na wyspę Keszm i tankowce w Cieśninie Ormuz, oskarżając je o naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni i prawa międzynarodowego. Podkreślono, że Kuwejt i Bahrajn ponoszą „bezpośrednią i jednoznaczną odpowiedzialność” za ataki, ponieważ ich terytoria i obiekty zostały wykorzystane do wspierania operacji wojskowych USA przeciwko Iranowi. Teheran zadeklarował, że zastrzega sobie prawo do samoobrony i „wykorzysta wszelkie dostępne środki” w odpowiedzi. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że „zakłócenie bezpieczeństwa Cieśniny Ormuz będzie drogo kosztować agresywne siły zbrojne USA”.
W innym wydarzeniu, irańskie agencje informacyjne Fars i Tasnim poinformowały, że negocjatorzy z Teheranu zerwali kontakt z mediatorami w związku z eskalacją napięć w odrębnym, ale powiązanym konflikcie między Izraelem a siłami Hezbollahu w Libanie. Teheran konsekwentnie twierdzi, że ewentualne zawieszenie broni w konflikcie na Bliskim Wschodzie musi obejmować zakończenie walk w Libanie. Tymczasem Izrael i Stany Zjednoczone również oświadczyły, że wojna w Libanie jest „całkowicie oddzielona” od negocjacji w sprawie wojny z Iranem.
Na platformie społecznościowej Truth Social prezydent USA Donald Trump nazwał doniesienia o wstrzymaniu negocjacji „fałszywymi i niedokładnymi”, stwierdzając, że „negocjacje między obiema stronami wciąż trwają”.
Ostatnie ataki odwetowe między USA a Iranem świadczą o braku postępów w rozwiązaniu kryzysu na Bliskim Wschodzie, pomimo optymistycznych oświadczeń sekretarza stanu USA Marco Rubio, który po raz pierwszy wystąpił przed Komisją Spraw Zagranicznych Senatu 2 czerwca od czasu rozpoczęcia wojny USA i Izraela z Iranem. Sekretarz Rubio powtórzył swoje oświadczenie, że porozumienie z Teheranem jest „w zasięgu ręki”, zapewniając, że Teheran „zgodził się negocjować aspekty swojego programu nuklearnego, których miesiąc temu odmówił omówienia”.
W obliczu złożonych wydarzeń na Bliskim Wschodzie, Al Jazeera, powołując się na oświadczenie irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, poinformowała, że irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przeprowadził rozmowy telefoniczne z ministrami spraw zagranicznych Francji, Turcji, Kataru, Egiptu, Pakistanu i Arabii Saudyjskiej. W rozmowie między irańskim ministrem spraw zagranicznych a Pakistanem uczestniczył również marszałek polowy Asim Munir, dowódca pakistańskiej armii.
Tymczasem na platformie społecznościowej X, Anwar Gargash, doradca prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), stwierdził, że powtarzające się akty „agresji” Iranu wobec Kuwejtu i Bahrajnu „wymagają stanowczego i jednolitego stanowiska państw Zatoki Perskiej”. Anwar Gargash stwierdził: „Bezpieczeństwo państw członkowskich Rady Współpracy Zatoki Perskiej jest ściśle ze sobą powiązane… Ten akt agresji nie jest wymierzony w żaden konkretny kraj, ale w nas wszystkich”.
Źródło: https://baolangson.vn/my-va-iran-phat-dong-cac-cuoc-tan-cong-moi-5094465.html








Komentarz (0)