Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Słońce w styczniu

W styczniu chłód stopniowo ustępuje, przywracając czyste niebo, gdy ostatnie wilgotne, wilgotne dni w końcu odchodzą. Podłogi nie są już wilgotne, a wszystko zdaje się zrzucać swoją mokrą powłokę, przywdziewając suche, lekkie powietrze nowej pory roku. Słońce wschodzi wcześnie, jego delikatne, cytrynowożółte promienie suszą liście. Wychodzę na werandę, chwytając pierwsze świeże promienie słońca, biorę głęboki oddech, by napełnić płuca rześkim powietrzem, a moje serce rozkwita marzeniami o delikatnym i nieskazitelnym styczniowym słońcu.

Báo Khánh HòaBáo Khánh Hòa27/02/2026

Zdjęcie: G.C.
Zdjęcie: GC

Styczniowe słońce – nie oślepiające ani ostentacyjne, lecz cicho niosące zapach ziemi i nieba, muskające delikatne, zielone pędy, które wciąż nieśmiało pączkują. W ciszy wczesnego poranka zdaje się słyszeć, jak wszystko porusza się i budzi w rytm wibrującej energii słońca. Gdzieś na gałęziach resztki kropel rosy łapią światło, stając się lśniące i czyste, niczym niewinne oczy dziecka wpatrzonego w świat. Łagodne styczniowe słońce jest jak cienka jedwabna wstążka powiewająca na wietrze, łagodnie opadająca na świat w złotym, czystym odcieniu. W tym delikatnym cieple napotykamy eteryczną, poetycką atmosferę, gdzie romantyzm splata się z każdym oddechem natury, tworząc nieskazitelny, tętniący życiem wygląd. Stojąc w tej chwili pośród natury, nagle czujemy, jak życie zwalnia, cały hałas na zewnątrz cichnie, ustępując miejsca spokojnej przestrzeni, która otacza nas bezgłośnie. Nie ma spokojniejszej chwili niż leniwe, wiosenne popołudnie, gdy powoli parzysz dzbanek pysznej herbaty, rozkładasz znaną szachownicę lub szachownicę do go i siadasz na ganku z bliskim przyjacielem, pozwalając, by promienie słońca wypełniły powietrze, podczas gdy dzielicie się wzruszającymi historiami.

Styczniowe słońce nie tylko spoczywa na gałęziach i liściach, ale także raduje się w zmęczonych oczach mojej matki. Dla niej słońce jest źródłem życia, czasem, kiedy rośliny starannie chłoną esencję ziemi i nieba, czekając na rozkwit. Patrząc w słońce, widzimy przed oczami pola w rozkwicie, pełne nowych pędów, ogród mojej matki kipiący kolorami kwiatów bakłażana i soczystą zieleń pól ziemniaków. To światło jest jak słodka obietnica natury, rozpalająca nadzieję na obfite plony. Styczniowe słońce pachnie świeżo zakwitniętymi kwiatami, pachnie nadzieją na spełnienie niespełnionych marzeń minionego roku.

Doświadczyliśmy wielu styczniowych pór roku. Dla mnie styczniowe słońce to kolor młodości, witalności i płonących aspiracji. Kolor znajomy, którego nie sposób nazwać, obecny, a jednak nieuchwytny. I za każdym razem, gdy myślę o styczniowym słońcu, czuję się, jakbym słyszał poruszenie mojej ojczyzny…

NGOC LINH

Źródło: https://baokhanhhoa.vn/van-hoa/202602/nang-thang-gieng-7936355/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kolory Jedności

Kolory Jedności

Rękodzieło wiejskie: piękny aspekt dziedzictwa.

Rękodzieło wiejskie: piękny aspekt dziedzictwa.

Piękno pracy

Piękno pracy