Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Osoba, która doświadczyła spokoju dwukrotnie.

Weteran, major Tran Quoc Han (Tu Han), wspominał: „W czasie pokoju, ja i moi towarzysze zbliżaliśmy się do miasta z ogromną radością, szczęściem i wzruszeniem. Byłem w dobrym humorze; nawet w nocy budziłem się przerażony, zastanawiając się, czy to prawda, czy sen!”

Báo Long AnBáo Long An14/04/2025

Przepełniony szczęściem.

Przez całe dzieciństwo, żyjąc pod uciskiem obcych najeźdźców, pan Tu Han, syn Hau Nghia, Duc Hoa, w prowincji Long An , wyraźnie czuł, że jego los, a nawet życie, nie są w jego własnych rękach.

Jego sąsiedzi i krewni mogli zostać napadnięci przez wroga, aresztowani, a nawet zastrzeleni w każdej chwili, nawet w trakcie posiłku. Jego nienawiść do wroga była podsycana tymi codziennymi „relacjami naocznych świadków”.

Gdy miał 17 lat, podczas wrogiej łapanki cywilów w strategicznych wioskach, Tư Hận i inni młodzi mężczyźni z jego wioski uciekli, by dołączyć do rewolucji. Od tego czasu dołączył do 45. batalionu, walcząc w swoim rodzinnym mieście. Podczas kampanii Ho Chi Minha , 45. batalion otrzymał zadanie ataku z Tân Trụ do Bến Lức i zdobycia mostu Bến Lức.

Największym atutem weterana, majora Tran Quoc Hana, jest kolekcja medali i odznaczeń zdobytych podczas wojny ruchu oporu.

Na początku 1975 roku sytuacja na polu bitwy na południu kraju zmieniła się bardzo gwałtownie. Wyzwolone obszary szybko się rozszerzyły. W Long An, około połowy kwietnia, wyzwolono wiele gmin w Chau Thanh, Tan Tru, Can Duoc i Can Giuoc. Około 20 kwietnia wiele wrogich placówek i fortyfikacji na północ od Thu Thua i Ben Luc zostało całkowicie zniszczonych.

W nocy 29 kwietnia, w związku z powstaniem ludowym, siły zbrojne zdobyły miasto Tan An. Pan Han był wśród żołnierzy nacierających w kierunku miasta po całkowitym zjednoczeniu kraju.

Od tego momentu młody człowiek zdał sobie sprawę, że on, jego towarzysze i naród mogą dumnie i oficjalnie przejąć władzę nad własną ojczyzną. Dni trudów i tajemnicy, ogromne poświęcenia jego towarzyszy, zostały słusznie nagrodzone w tę 30. rocznicę.

Niedługo po powrocie do miasta weteran Tư Hận dołączył do swoich towarzyszy w polowaniu na pozostałe oddziały wroga w lesie Rừng Sác.

„Nasze siły otoczyły ich, jednocześnie wzywając do kapitulacji. Wróg niemal stracił wszelką wolę walki; poddał się, a niektórzy nawet przekroczyli granicę. Po zakończeniu misji wróciliśmy do miasta, otrzymaliśmy nowe zadania i rozpoczęliśmy odbudowę ojczyzny. W tym czasie ja i moi towarzysze udaliśmy się na odzyskiwanie ziemi i budowę farmy K45 w dystrykcie Ben Luc” – wspominał major Tran Quoc Han.

Pokój w twojej ziemi

Niedługo potem południowo-zachodnia granica została zagrożona przez wroga, a pan Han i jego towarzysze ponownie wyruszyli na międzynarodową misję do Kambodży, pomagając wyzwolić kraj spod ludobójczego reżimu i chroniąc suwerenność narodową przed groźbą Pol Pota. „W Kambodży mieliśmy dziewięć przepisów dla żołnierzy: nie wolno nam było dotykać niczego, co należało do narodu kambodżańskiego, nawet opuszczonych ogródków warzywnych czy stawów rybnych; nie wolno nam było zbierać warzyw ani łowić ryb. Dzięki tym przepisom wietnamscy żołnierze zdobyli zaufanie i miłość narodu kambodżańskiego” – wspominał weteran Tran Quoc Han.

Odznakę z okazji Dnia Wyzwolenia z 30 kwietnia 1975 r. do dziś przechowuje weteran i major Tran Quoc Han.

Podczas służby na arenie międzynarodowej weteran Tran Quoc Han ponownie poczuł radość wyzwolenia. Po upadku ludobójczego reżimu ludzie, którzy uciekli przed wojną, stopniowo wracali do domów. Po miesiącach trudów wojny, zostali niemal bez niczego. W tym czasie wietnamscy żołnierze dzielili się połową miski ryżu z mieszkańcami sąsiedniego kraju, pomagając im odbudować życie.

Pan Han opowiadał, że widok ludzi wracających do domów i porządkujących pola i ogrody przyniósł mu poczucie swojskości, jak widok własnej rodziny i bliskich z przeszłości. Weteran nagle uświadomił sobie, że pokój jest piękny wszędzie, ale najsilniejsze emocje towarzyszą mu we własnej ojczyźnie.

Po zakończeniu służby międzynarodowej, kiedy pan Han wrócił do domu, jego najstarsze dziecko miało prawie dwa lata. Dziecko, tuląc się do drzwi, obserwowało obcego mężczyznę wchodzącego do domu, nie wiedząc, że to jego ojciec. Weteran Tran Quoc Han opowiadał: „Po tym, jak pomogliśmy naszym sojusznikom pokonać ludobójczy reżim, armia wietnamska została na jakiś czas, aby im pomóc. W tym czasie dwukrotnie udzielono mi przepustki. Raz, aby się ożenić, miałem trzy dni wolnego w domu, zanim wróciłem na linię frontu”.

Odznakę „Za służbę międzynarodową” przyznaje się żołnierzom służącym w Kambodży.

Historia miłosna pana Hana i jego żony rozkwitła w początkach ich wspólnej pracy nad odbudową ojczyzny po zjednoczeniu narodowym. Niedługo potem został wysłany do Kambodży na misję, gdzie swoje uczucia przekazywał listom z daleka. W 1980 roku, gdy sytuacja w Kambodży się ustabilizowała, a ich miłość była wystarczająco silna, młoda para uzyskała zgodę obu rodzin na „zawarcie związku małżeńskiego”.

Doświadczywszy pokoju dwukrotnie, weteran Tran Quoc Han rozumie lepiej niż ktokolwiek inny głęboką wartość czasów pokoju. Rozumie ból i straty wojny, a także był świadkiem zmian po zjednoczeniu. Piękno i radość pokoju zostały znacznie spotęgowane w ciągu ostatniego półwiecza.

Guilin

Źródło: https://baolongan.vn/nguoi-2-lan-cam-nhan-hoa-binh-a193435.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przez gałęzie i historię

Przez gałęzie i historię

Bohaterski duch narodu – seria głośnych kroków

Bohaterski duch narodu – seria głośnych kroków

Pokój

Pokój