
Pośród gwarnego tłumu pan Nguyen Hong Son sprawnie przenosił pudełka z ryżem i zupą, sprawdzał porcje i wspólnie z członkami Stowarzyszenia Charytatywnego Thien Truong wręczał je bezpośrednio obdarowanym.
Pot przesiąkał jego koszulę, ale na jego twarzy zawsze gościł delikatny uśmiech. Dla wielu biednych pacjentów poddawanych długotrwałemu leczeniu w szpitalach na oddziale Thien Truong, takich jak Szpital Ogólny Nam Dinh i Szpital Lung Nam Dinh, wizerunek pana Sona stał się znajomy podczas cotygodniowych charytatywnych rozdawnictw posiłków organizowanych przez Stowarzyszenie.
Od wielu lat, w niedziele, poniedziałki i środy każdego tygodnia, kuchnie charytatywne w okręgu Thien Truong tętnią życiem. O 5 rano spotykają się członkowie Stowarzyszenia Charytatywnego Thien Truong. Niektórzy przygotowują składniki, inni gotują ryż, smażą i przygotowują jedzenie, a jeszcze inni pakują je do pojemników.
Prace są wykonywane pilnie, ale starannie, zapewniając bezpieczeństwo i higienę żywności. Pan Son jest jednym z tych, którzy regularnie przyjeżdżają bardzo wcześnie. Angażując się w działalność charytatywną od 2018 roku, jest obecnie członkiem dwóch kuchni charytatywnych w okręgu Thien Truong. Jedna z kuchni znajduje się przy ulicy 10, u podnóża mostu Tan Phong, zapewniając średnio od 400 do 500 darmowych posiłków tygodniowo ubogim pacjentom i ich rodzinom w szpitalach w okolicy, a koszt jednej sesji gotowania wynosi około 7 milionów VND.
Pozostała kuchnia przy ulicy Thai Binh działa mniej więcej raz na 1-2 tygodnie, wydając ponad 300 darmowych posiłków, których koszt wynosi 7,5-8 milionów VND za sesję gotowania. Aby utrzymać te kuchnie, on i inni pozyskują fundusze z różnych źródeł: od członków Stowarzyszenia Wolontariuszy ds. Posiłków, od Wietnamczyków z zagranicy, którzy regularnie przesyłają darowizny co tydzień, od filantropów oraz od przyjaciół i absolwentów, którzy chętnie pomagają, gdy dowiadują się o znaczeniu działalności charytatywnej...
Pan Son jest ogniwem łączącym w tym wspólnym przedsięwzięciu. To, co go angażuje od tylu lat, wynika z bardzo prostej myśli. Zwierza się: „Moje dzieci są już dorosłe, więc mam więcej czasu na działania społeczne. Pomaganie osobom starszym, samotnym i biednym pacjentom to dla mnie radość. W głębi duszy zawsze powtarzam sobie, że jeśli mogę zrobić coś pożytecznego dla innych, powinienem zrobić to najlepiej, jak potrafię”.
Osoby, które mu towarzyszą, a także wielu pacjentów, mówią, że oprócz udziału w regularnych, bezpłatnych sesjach gotowania posiłków, które odbywają się w każdą sobotę po południu na oddziałach szpitalnych, wielu pacjentów ma okazję zapoznać się z widokiem pana Sona i gorącymi, gotowanymi na parze bułeczkami, które rozdaje za darmo jako przekąskę w środku popołudnia.
Aby utrzymać tę działalność, pan Son aktywnie nawiązuje kontakt z wieloma hojnymi osobami i pozyskuje od nich fundusze. Za każdym razem rozdaje około 260 ciast. Zamawia je od znanego dostawcy, gotuje je na parze i podgrzewa przed dostarczeniem do szpitala. Czasami zajmuje się również workami z używaną odzieżą, wysyłaną z różnych miejsc. Starannie wybiera, pierze, sortuje i pakuje ubrania, które są jeszcze w dobrym stanie, według płci i wieku, zanim przekaże je bezpośrednio ubogim pacjentom, aby mieli ciepłe ubrania zimą i ubrania odpowiednie na letnią pogodę.
Te akty dobroci są realizowane dyskretnie i po cichu, tak jak od lat angażuje się w działalność charytatywną. Zawsze jednak uważa się za jednego z członków grupy ludzi, którzy wspólnie podtrzymują płomień miłości w tych jadłodajniach, szerząc współczucie w całej społeczności.
Powiedział: „W Stowarzyszeniu Charytatywnych Posiłków jest pani Lang, która, mimo że ma prawie 80 lat, regularnie uczestniczy w przygotowywaniu posiłków w kuchni; jest pani Tinh, która ma prawie 70 lat i zawsze z entuzjazmem uczestniczy w gotowaniu i dystrybucji posiłków charytatywnych; jest pani Tuyet, która poświęciła tej działalności charytatywnej prawie 20 lat; jest pani Muot, pani Khoa, pani Huong, pani Huyen, pan Phu, pan Tung... i wielu innych członków. Zawsze, gdy jest jakiś harmonogram gotowania, wszyscy się angażują – niektórzy siekają warzywa, inni smażą mięso i krewetki, inni smażą jajka i tofu, inni gotują ryż, podają zupę, a jeszcze inni transportują jedzenie do szpitala. Niektórzy nawet przyjeżdżają ciężarówkami, żeby pomóc w transporcie jedzenia i posiłków do szpitala”.
Do tej pory Stowarzyszenie Charytatywne ds. Posiłków w Thien Truong Ward zrzesza około 30 członków. Podczas każdej sesji gotowania Stowarzyszenie mobilizuje od 10 do 15 osób do przygotowania około 400-500 posiłków dla ubogich pacjentów. Wszystkie składniki są starannie dobierane od renomowanych dostawców, odpowiednich dla pacjentów. Każdy etap przetwarzania i konserwacji jest przeprowadzany z najwyższą starannością, aby zapewnić jakość i bezpieczeństwo żywności.
Zaangażowanie członków Stowarzyszenia Charytatywnych Posiłków dało praktyczne wsparcie wielu pacjentom i ich rodzinom. Trzymając w dłoniach posiłek, który właśnie otrzymała w Szpitalu Ogólnym Nam Dinh, pani Tran Thi Vui ze wzruszeniem wyznała: „Moja rodzina mieszka daleko, a jeden z krewnych przechodzi długotrwałe leczenie, więc koszty są bardzo wysokie. Takie posiłki pomagają złagodzić obciążenie finansowe. Co jeszcze cenniejsze, czujemy troskę społeczności, co daje nam większą motywację do dalszego wspierania naszych bliskich w ich leczeniu”.
W ramach swojej działalności charytatywnej polegającej na dostarczaniu posiłków ubogim pacjentom, pan Son i członkowie Stowarzyszenia Charytatywnego Thien Truong przyczyniają się do rozprzestrzeniania i podtrzymywania płomienia miłości w tych pełnych współczucia kuchniach, dzięki czemu każdy podany posiłek pomaga pacjentom złagodzić niektóre trudności w ich codziennym życiu.
Źródło: https://baoninhbinh.org.vn/nguoi-tiep-lua-cho-nhung-bua-com-0-dong-260609195818202.html









