Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dziennikarz opowiada o zawodzie dziennikarza.

Każdy ma inną wizję dziennikarstwa. Dla dziennikarzy, którzy pracują w tym zawodzie, to wspaniała kariera, ale też pełna wyzwań, wymagająca poświęcenia, odpowiedzialności i pasji.

Báo Hải DươngBáo Hải Dương19/06/2025

Dziennikarz Nguyen Thang. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.
Dziennikarz Nguyen Thang, Wietnamska Agencja Informacyjna. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.

Dziennikarze nie powinni „spać”.

Dziennikarz Nguyen Thang (Wietnamska Agencja Informacyjna) urodził się i wychował w Hai Duong – jednym z regionów o bogatych tradycjach dziennikarskich, który wykształcił wielu uznanych dziennikarzy.

Thang wspominał: „Miałem szczęście, że moim mentorem i doradcą był wybitny dziennikarz: Dziennikarze nigdy nie powinni 'spać'!”

„Sen” w tym przypadku oznacza, że ​​dziennikarze zawsze muszą być czujni, zawsze być na bieżąco z wiadomościami i nie „spoczywać” na laurach.

W każdej lokalizacji i każdej organizacji medialnej dziennikarze mają inne wymagania dotyczące pracy.

„Pracuję w dużej agencji prasowej, zajmującej się obszarem Hanoi . Początkowo dotarcie do agencji i przystosowanie się do panujących tam warunków było naprawdę trudne, ponieważ wymagania były bardziej rygorystyczne, bardziej dopracowane, szybsze i dokładniejsze niż w jakiejkolwiek agencji, w której wcześniej pracowałem. Później, po wielu latach w zawodzie, zrozumiałem to. Chodzi o to, by być czujnym i „śledzić” każde wydarzenie, każdy powiew życia na ulicach i w wioskach, aby przekształcić to w relację z ostatniej chwili” – powiedział Thang.

Według dziennikarza Nguyen Thang, jeśli dziennikarze „śpią”, wydarzenia nieumyślnie przestaną być obojętne, co jest krzywdzące dla ich czytelników. Dziennikarze muszą zawsze zachować czujność, ponieważ informacje często pojawiają się bez ładu i składu, jak w przypadku klęsk żywiołowych czy pożarów.

Dziennikarze nie powinni spoczywać na laurach. Kilka nagród czy dobrych artykułów to tylko chwilowe uznanie, niewystarczające, by zostać dobrym dziennikarzem. Aby zdobyć uznanie kolegów i czytelników, dziennikarze muszą być pokorni i zawsze dążyć do osiągnięcia ostatecznego celu.

Przysięga dziennikarza

Dziennikarz Nguyen Gia Tuong podczas realizacji zlecenia. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.
Dziennikarz Nguyen Gia Tuong (Gazeta Rolnictwo i Środowisko) podczas realizacji reportażu. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.

Dziennikarz Nguyen Gia Tuong z gazety Agriculture and Environment uważa, że ​​każdy dziennikarz i reporter powinien złożyć własną „przysięgę” i że przysięga powinna być traktowana jako zasada przewodnia na wybranej przez nich ścieżce.

Zanim zaczną pracę w dziennikarstwie, reporterzy nie muszą składać przysięgi, podobnej do przysięgi Hipokratesa składanej przez lekarzy, ale każdy z nich ma swoją własną przysięgę, zobowiązującą go do służenia wybranej przez siebie ścieżce oraz służenia swoim czytelnikom i ludziom.

Dla Tưởnga „ślub” oznaczał zaangażowanie, akceptację trudności i przeciwności oraz ich pokonywanie, aby pewnie kroczyć ścieżką dziennikarstwa.

Do trudności i wyzwań, z którymi musi zmierzyć się każdy dziennikarz, należą dojazdy. Sam Tưởng jest dziennikarzem od 24 lat i przez połowę tego czasu przebywał z dala od rodziny. Jego rodzice mieszkają w miejscowości Thuận Thành (prowincja Bắc Ninh), żona i dzieci w Hanoi, a on pracuje w biurze w Quảng Ninh. Zanim przeprowadził się do Quảng Ninh, Tưởng spędził również trzy kolejne lata jako rezydent w prowincji Lạng Sơn.

„Początkowo rozłąka z rodziną sprawiała mi i moim bliskim pewne trudności. Na przykład, bycie samemu w obcym miejscu, bez rodziny w pobliżu, brak kogoś, kto kupiłby mi lekarstwa, gdy byłem chory, jedzenie i picie w samotności w nocy… jeśli nie byłeś naprawdę silny, łatwo było się poddać. Tymczasem w domu dzieci były jeszcze małe, a moja żona musiała się nimi opiekować sama, co sprawiało, że dziennikarze tacy jak ja stale czuli, że nie wywiązałem się ze swoich obowiązków ojca i męża…” – powiedział pan Tuong.

Ale przede wszystkim dzięki miłości do zawodu i własnym „ślubom” Tưởng i jego koledzy pokonali trudności i kontynuowali obraną ścieżkę.

W kontekście przygotowań prowincji i miast do fuzji, nieuniknione jest, że dziennikarze pracujący dla lokalnych gazet partyjnych będą musieli pokonywać większe odległości lub przebywać z dala od rodzin. To ogromna zmiana dla dziennikarzy, którzy pracują głównie w jednym regionie, więc na początku z pewnością pojawią się pewne trudności.

W kontekście licznych zmian zachodzących w prasie, w tym w lokalnych gazetach partyjnych, wynikających z reorganizacji jednostek i miejscowości, reporterzy i dziennikarze muszą również szybko dostosować się do tych zmian, aby zachować płynność swojej pracy.

Dziennikarz Le Tan. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.
Dziennikarz Le Tan, gazeta Vnexpress. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.

Zawsze trzymaj się blisko lokalnego obszaru.

Dziennikarz Le Tan z gazety Vnexpress uważa, że ​​dla dziennikarzy niezwykle ważne jest, aby zawsze trzymać się lokalnego środowiska i nie myśleć w kategoriach „duże gazety kontra małe gazety”.

Pan Tan nazywa dziennikarzy z lokalnych gazet partyjnych „lokalnymi dziennikarzami” ze względu na ich wyjątkowe umiejętności.

Mają świeże i kreatywne podejście i perspektywy. Siła lokalnych dziennikarzy partyjnych tkwi w ich bliskim związku z lokalnym środowiskiem, ich zrozumieniu ludzi i ich zrozumieniu urzędników.

„Współpracowałem z reporterami i dziennikarzami z wielu lokalnych gazet partyjnych w całym kraju, w tym z dziennikarzami z gazety Hai Duong (obecnie Gazety Hai Duong i Stacji Radiowo-Telewizyjnej), i wyraźnie to odczuwam. Zdajemy sobie sprawę, że przepaść między „gazetami centralnymi a lokalnymi” uległa zatarciu, a w niektórych obszarach dziennikarze wykazali się wręcz ponadprzeciętnymi umiejętnościami, profesjonalnym, poważnym podejściem i wysokim poziomem koncentracji” – powiedział pan Tan.

Był czas, kiedy niektórzy dziennikarze wyznawali zasadę „duża gazeta – mała gazeta”, a gazety lokalne były domyślnie uważane za „małe gazety”. Jednak to, co osiągnęli w ostatnim czasie, pokazuje, że przepaść między gazetami znacznie się zmniejszyła.

W pewnym sensie dziennikarze lokalnych gazet partyjnych zmusili czytelników i współpracowników do ponownego rozważenia obecnego statusu lokalnych gazet partyjnych.

Pan Tan codziennie czyta gazetę Hai Duong, traktując ją jako wiarygodne źródło informacji, do którego może się odwoływać i rozwijać tematy odpowiednie dla swojej gazety.

„W kontekście obecnej konsolidacji agencji medialnych, dziennikarze lokalnych gazet partyjnych muszą nadal wykorzystywać swoje mocne strony jako „lokalni dziennikarze”, aby dostarczać najświeższe, najdokładniejsze i najbardziej wiarygodne wiadomości. W szczególności powinni oni wzmacniać krytyczną analizę problemów społecznych, odzwierciedlającą rzeczywistość, zwłaszcza w kontekście dzisiejszej zaciętej konkurencji informacyjnej” – powiedział dziennikarz Le Tan.

TIEN HUY (nagrane)

Źródło: https://baohaiduong.vn/nha-bao-noi-ve-nghe-bao-414374.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Rynek liczi

Rynek liczi

Most wodny – jezioro Tuyen Lam, Da Lat

Most wodny – jezioro Tuyen Lam, Da Lat

Noc 1 września

Noc 1 września