Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Luźna rozmowa: Pierwsze deszcze sezonu

Moja mama powiedziała: „Pogoda jest taka ponura, myślę, że wkrótce spadnie pierwszy deszcz w tym sezonie!”. Te trzy słowa „pierwszy deszcz w tym sezonie” brzmią tak prosto i lekko, a jednak przywołują tak wiele wspomnień z dzieciństwa w umysłach wielu osób, w tym i mnie. Fraza „pierwszy deszcz w tym sezonie” przywołuje melancholię w momencie przejścia między porami roku, poczucie początku, nowości.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên25/05/2025

Pierwsze deszcze tego sezonu zwiastują zbliżające się lato. Lato to czas odpoczynku, relaksu i bezpośredniego kontaktu z naturą, pełen fascynujących i wciągających gier ludowych. Jednak w przeciwieństwie do moich rówieśników, moje dzieciństwo nie miało lata. Ich lata wypełnione były łapaniem świerszczy, grą w bębny, łowieniem ryb i graniem w kulki... Moje lata natomiast spędzałem pomagając w zbiorach longanów i rambutanów, szukając krabów i ślimaków, grabiąc małże i nosząc kosze z plackami ze słodkich ziemniaków i kleistymi kluskami ryżowymi, które sprzedawałem z jednego końca wioski na drugi, aby zarobić pieniądze na kolejny rok szkolny.

Chociaż wiedziałem, że pierwsze deszcze w tym sezonie oznaczają początek ciężkiego życia, w którym trzeba zarabiać na jedzenie i edukację, zawsze je ceniłem. Po upalnym upale pierwsze deszcze ochładzały i oczyszczały powietrze, pozwalając roślinom i drzewom wykiełkować i rozkwitnąć po porze suchej, a moje życie, zarabianie na życie nad rzeką, zaczynało się. Wraz z pierwszymi deszczami, pewien rodzaj mięczaków słodkowodnych również zaczął się rozwijać: małże. Można powiedzieć, że małże były pożywieniem dla całego mojego dzieciństwa. Odcinek rzeki Bon So przed moim domem był błogosławiony przez naturę; w sezonie było tam mnóstwo ryb, krewetek i małży. Ten odcinek rzeki, mający zaledwie około tysiąca metrów długości, tętnił życiem przez cały rok. Połów krewetek, zastawianie pułapek, wyciąganie sieci, rozstawianie sieci… A najbardziej ożywionym okresem ze wszystkich był sezon małży. W trzecim miesiącu księżycowym maleńkie małże, wielkości pałeczek, gęsto pokrywały oba brzegi rzeki. Kryły się w miękkim mule, żywiąc się mułem, aby rosnąć. W tym czasie nikt nie zbierał małży; zamiast tego były „pielęgnowane”, aż urosną. W czwartym miesiącu księżycowym oficjalnie rozpoczyna się pora deszczowa. Małże dorastają do wielkości małego palca, a kilku biednych ludzi od czasu do czasu schodzi nad rzekę, aby je zebrać, smażąc lub gotując zupę, aby poprawić swoje zawsze skromne posiłki. Jednak większość ludzi po obu stronach rzeki nie zbiera małży w tym czasie, czekając, aż trochę podrosną. W piątym miesiącu księżycowym, gdy ustąpią ulewne deszcze, małże żywią się mułem, stając się pulchne i okrągłe, mniej więcej wielkości kciuka, i rozpoczyna się sezon zbiorów małży. Kiedy przypływ opadnie do około połowy rzeki, ludzie na obu brzegach siedzą z wiadrami i garnkami, czekając, aż woda nieco opadnie, zanim zejdą nad rzekę, aby zbierać małże, tworząc tętniącą życiem atmosferę nad rzeką. Gdy tylko woda opada, dziesiątki ludzi rzucają się do wody – jedni grabią, inni przesiewają, jeszcze inni nurkują… Dźwięki życia rozbrzmiewają w rzece. Przypływy i odpływy dyktują czas, kiedy ludzie schodzą nad rzekę. Czasami, nawet gdy woda opada prawie w nocy, ludzie czekają do zmierzchu, aby zbierać małże. W księżycowe noce, gdy poziom wody jest niski, szelest grabi i sit, śmiech i wesołe pogawędki, a nawet cichy śpiew tworzą pogodną, ​​ożywioną i spokojną atmosferę.

Z małży można przygotować wiele pysznych dań, zwłaszcza z małży z rzeki w moim rodzinnym mieście. Ich mięso jest zazwyczaj pulchne, białe i soczyste. Są małże smażone z trawą cytrynową i chili, duszone z pieprzem, jako nadzienie do wietnamskich naleśników, zupa z małży z dziką zieleniną... Zwłaszcza wydrążanie mięsa małży, gdy jest jeszcze gorące, nakładanie łyżki do miski i polewanie sosem rybnym z papryczkami chili tworzy nieodparty smak, któremu trudno się oprzeć.

Zbliża się pora deszczowa, ale od wielu lat rzeka Bon So jest pozbawiona ożywionych odgłosów połowu małży z powodu zanieczyszczenia i ryzyka wyginięcia gatunku. Sezon połowu małży, źródło utrzymania dla mnie i wielu innych osób tutaj, jest teraz jedynie pięknym, choć smutnym wspomnieniem.

Źródło: https://thanhnien.vn/nhan-dam-mua-dau-mua-185250524180726165.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wejdź w niebo

Wejdź w niebo

Człowiek

Człowiek

MÓJ IDOL

MÓJ IDOL