Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Japonia pozostaje w tyle w wyścigu o generowanie sztucznej inteligencji.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên11/07/2023

[reklama_1]

Odkąd OpenAI zapoczątkowało nową falę dzięki swojemu chatbotowi ChatGPT, generatywna sztuczna inteligencja stała się najpopularniejszym tematem w świecie technologii. Według prognoz Goldman Sachs, nowe przełomy w dziedzinie sztucznej inteligencji mogą napędzać globalny wzrost PKB o 7%, co odpowiada prawie 7 bilionom dolarów, w ciągu następnej dekady.

Kluczem do rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji są wielkoskalowe modele językowe (LLM), zdolne do przetwarzania ogromnych zbiorów danych w celu generowania tekstu i obrazów. Noriyuki Kojima, współzałożyciel startupu LLM Kotoba Technology, twierdzi, że Japonia obecnie pozostaje w tyle za Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Europą w rozwoju tych algorytmów.

Według CNBC, chińskie firmy, w tym Alibaba i Tencent, uruchomiły co najmniej 79 programów LLM w ciągu ostatnich trzech lat. Duże amerykańskie korporacje technologiczne, takie jak Microsoft, Google i Meta, również odgrywają znaczącą rolę w rozwoju programów LLM.

Jednak Japonia pozostaje w tyle za Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Europą pod względem skali i tempa rozwoju LLM. Kojima stwierdził, że przyczyną opóźnienia Japonii w tworzeniu technologii AI są głównie niedociągnięcia w dziedzinie głębokiego uczenia się i rozwoju oprogramowania.

Głębokie uczenie wymaga wysoko wykwalifikowanej społeczności inżynierów oprogramowania do tworzenia niezbędnej infrastruktury i aplikacji. Według japońskiego Ministerstwa Gospodarki , Handlu i Przemysłu, do 2030 roku w kraju będzie brakowało 789 000 inżynierów oprogramowania. Według rankingu konkurencyjności cyfrowej IMD, Japonia zajmuje obecnie 28. miejsce na 63 kraje w kategorii wiedzy cyfrowej.

Według Nikkei Asia, Japonia stoi również przed wyzwaniami sprzętowymi, ponieważ LLM musi być trenowany z wykorzystaniem superkomputerów AI, takich jak Vela firmy IBM czy system pamięci masowej Azure firmy Microsoft. Jednak żadna prywatna firma w Japonii nie posiada superkomputera światowej klasy o podobnych możliwościach.

Kojima wierzy, że kontrolowane przez rząd superkomputery, takie jak Fugaku, będą „kluczem” do japońskiego programu LLM. Stwierdził, że dostęp do tych superkomputerów stanie się podstawą rozwoju LLM.

Instytut Technologii Tokijskiej i Uniwersytet Tohoku planują współpracę z firmami Fujitsu i Riken, które tworzą superkomputery, aby wykorzystać Fugaku do opracowania systemu programowania niskiego poziomu (LLM) opartego na danych japońskich. Oczekują, że wyniki badań zostaną opublikowane w 2024 roku, aby pomóc innym japońskim badaczom i inżynierom w rozwijaniu LLM.

Rząd Japonii zainwestuje również 48,2 miliona dolarów w budowę nowego superkomputera na Hokkaido, którego uruchomienie planowane jest na początek 2024 roku. Komputer ten będzie specjalizował się w szkoleniu studentów kierunków ścisłych (LLM), aby przyspieszyć rozwój generatywnej sztucznej inteligencji (AI) w Japonii. W kwietniu premier Japonii Fumio Kishida wyraził poparcie dla wykorzystania technologii generatywnej sztucznej inteligencji (AI) w przemyśle.

Japońskie firmy dążą do upowszechnienia sztucznej inteligencji.

Do rywalizacji dołączyli również giganci technologiczni, aby wzmocnić pozycję Japonii w dziedzinie sztucznej inteligencji. W czerwcu dział mobilny SoftBanku ogłosił plany opracowania własnej platformy generatywnej AI. Prezes SoftBanku, Masayoshi Son, podkreślił plan firmy inwestycyjnej, zakładający przejście z podejścia „defensywnego” na „ofensywne” i zwiększenie koncentracji na sztucznej inteligencji. Masayoshi stwierdził, że SoftBank dąży do bycia liderem rewolucji w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Grupa SoftBank sprzedała 85% swoich udziałów w SB Energy i zgodziła się sprzedać 90% udziałów w Fortress Investment Group. Zrezygnowanie z innych inwestycji pomoże SoftBankowi uwolnić gotówkę i zainwestować ją w sztuczną inteligencję za pośrednictwem swojej firmy venture capital, Vision Fund.

SOFT.jpg

Mimo zainwestowania 140 miliardów dolarów w sztuczną inteligencję, Softbank wciąż pozostaje w tyle w tym wyścigu.

Należąca do SoftBanku firma Arm, zajmująca się projektowaniem układów scalonych, również przygotowuje się do debiutu giełdowego w USA w tym roku. Amir Anvarzadeh, strateg japońskiego rynku akcji w Asymmetric Advisors, powiedział, że będzie to największe IPO na świecie.

Arm początkowo planował pozyskać jedynie 8-10 miliardów dolarów. Jednak biorąc pod uwagę rosnący popyt na układy scalone, Anvarzadeh uważa, że ​​Arm mógłby pozyskać 50-60 miliardów dolarów, co stanowi 85% kapitalizacji rynkowej SoftBanku.

Chociaż cena akcji SoftBanku może wzrosnąć, nie gwarantuje to sukcesu inwestycji w sztuczną inteligencję. Anvarzadeh argumentuje, że SoftBank nie jest zbawcą w japońskim wyścigu rozwoju sztucznej inteligencji.

Japońska firma telekomunikacyjna NTT ogłosiła również plany opracowania własnego programu LLM, aby stworzyć „szczupłą i wydajną” usługę dla korporacji. W maju firma zajmująca się reklamą cyfrową CyberAgent opublikowała program LLM, który umożliwia firmom tworzenie narzędzi do chatbotów AI, jednego z niewielu modeli specjalizujących się w języku i kulturze japońskiej.

Chociaż Japonia wciąż nie dogoniła konkurencji w dziedzinie sztucznej inteligencji, dzięki wkładowi firm czyni pierwsze kroki w tym kierunku. Rozwój programów LLM wymaga wysoko wykwalifikowanej siły roboczej i znacznych inwestycji. Kojima twierdzi, że po stworzeniu solidnej infrastruktury, pozostałe wyzwania techniczne można znacznie złagodzić, wykorzystując oprogramowanie open source i dane od pionierów.

Firmy wkraczające na ten rynek powinny jednak liczyć się z długoterminową konkurencją. Zaangażowanie SoftBanku i NTT w rozwój sztucznej inteligencji nie zmieni obecnej sytuacji w krótkiej perspektywie, ostrzegł Kojima.

Przepisy dotyczące sztucznej inteligencji w Japonii

Badanie przeprowadzone przez Teikoku Databank pokazuje, że ponad 60% japońskich firm pozytywnie podchodzi do wykorzystywania sztucznej inteligencji w generowaniu zysków, a 9,1% z nich stosuje obecnie sztuczną inteligencję w swojej działalności.

Firma Hitachi Corporation utworzyła centrum generatywnej sztucznej inteligencji (AI), aby promować bezpieczne i efektywne korzystanie z tej technologii przez swoich pracowników. Przy udziale naukowców zajmujących się danymi, badaczy i ekspertów w dziedzinie AI, centrum opracuje wytyczne mające na celu ograniczenie ryzyka, jakie może stwarzać generatywna sztuczna inteligencja.

Szef japońskiego gabinetu Hirokazu Matsuno powiedział, że rząd rozważy zastosowanie technologii sztucznej inteligencji, takiej jak ChatGPT, jeśli zostaną rozwiązane problemy związane z cyberbezpieczeństwem i prywatnością.

Profesor Hiroki Habuka z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Kioto twierdzi, że japoński rząd powinien opracować i ułatwić wprowadzenie łagodnych zasad dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji generatywnej, a także rozważyć i wdrożyć surowe regulacje mające na celu ochronę przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony sztucznej inteligencji.



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wiosenne kolory regionu przygranicznego

Wiosenne kolory regionu przygranicznego

Wiosna Miłości

Wiosna Miłości

Sala lekcyjna na Wyspie Zachodniej (Wyspy Spratly)

Sala lekcyjna na Wyspie Zachodniej (Wyspy Spratly)