
Kampania humanitarna
9 grudnia 2025 r. władze gminy Tra Tap rozpoczęły projekt budowy domów dla osób dotkniętych burzami i powodziami, odpowiadając na błyskawiczne działania „Kampanii Quang Trunga”.
Każdego ranka, gdy mgła wciąż otulała zbocze wzgórza, pani Ho Thi Huong cicho wychodziła, by spojrzeć na błotnisty, nierówny teren. Opuściwszy wioskę, gdzie jej dzieci i wnuki pracowały daleko, wraz z mężem i starszą matką zamieszkała tymczasowo w prowizorycznej chacie, zmagając się z najróżniejszymi trudnościami. Chaotyczny plac budowy potęgował ich niepokój. W Tra Tap zbudowanie jednego domu było wystarczająco trudne; budowa dziesięciu naraz stanowiła jeszcze większe wyzwanie. Najtrudniejsze było znalezienie odpowiedniego terenu. Jeśli góra już się zawaliła lub choćby tylko groziło jej zawaleniem, mieszkańcy wioski musieli się wyprowadzić.
Pani Huong i jej mąż, wraz z kilkoma innymi gospodarstwami domowymi, otrzymali pomoc w rozbiórce domów i przeprowadzce w bezpieczne miejsce. Gmina zorganizowała spotkanie z mieszkańcami wsi, aby uzgodnić przeznaczenie gruntu, a następnie przystąpiła do jego niwelacji i zasypywania. W ciągu zaledwie tygodnia bujne, porośnięte cynamonem zbocza wzgórza Mo Roi przekształciły się w osiedle mieszkaniowe, z równo podzielonymi działkami ziemi dla każdego gospodarstwa domowego. Następnie do wsi przybyli żołnierze; odgłosy betoniarek i młotów rozbrzmiewały w całej okolicy, a stamtąd rozpoczęła się kampania w Tra Tap. Pani Huong powiedziała: „Starzeję się, a w domu nie ma młodych mężczyzn, więc nawet gdybym chciała pomóc, nie mogłabym. Pomimo trudnych warunków pogodowych żołnierze nie unikali trudności, przyspieszając prace, aby mieszkańcy wsi mogli mieć nowe domy przed świętem Tet”.
Gdy tylko mury zostały postawione, a krokwie ułożone, pan Tran Dinh Khoi szybko pomógł żołnierzom w pokryciu dachu. Podczas kampanii on i jego żona byli obecni na placu budowy. Po ukończeniu głównego domu poprosił lokalne oddziały szturmowe o dostarczenie filarów, krokwi i kilku desek odzyskanych ze starego domu, które miały posłużyć jako krokwie kuchenne. Wszyscy się zaangażowali i wszystko poszło szybko. „Żołnierze zbudowali dom, lokalni urzędnicy, nauczyciele i członkowie związku młodzieżowego pomagali nam przy rozbiórce starego domu, wyborze ziemi, noszeniu cegieł, a następnie kładzeniu dachu, a nawet gotowaniu i gotowaniu wody. To podczas klęski żywiołowej uświadomiłem sobie, jak cenna jest życzliwość żołnierzy i wszystkich mieszkańców gminy” – powiedział pan Khoi.
Wzmocnienie więzi między wojskiem a społeczeństwem.
W deszczu i słońcu, mundury żołnierzy były nieustannym widokiem od wczesnego rana aż do zapadnięcia nocnej mgły. Spośród blisko trzydziestu oficerów i żołnierzy Dowództwa Wojskowego miasta Da Nang biorących udział w tej akcji wsparcia, kapral Ríah Plát, żołnierz 72. Batalionu Piechoty (885. Pułku Piechoty), nieustannie pełnił służbę, transportując materiały. Błoto przylegało do butów, droga do dzielnicy mieszkalnej była błotnista po każdym deszczu, a zapasy trzeba było podawać z rąk do rąk, niosąc je pieszo po jednym ładunku na raz. Deszcz był przenikliwie zimny, a mimo to każdy metr wzniesionego muru był przesiąknięty potem.
„Solidarność i dzielenie się z miejscową ludnością to ogromne źródło wsparcia dla naszych oficerów i żołnierzy. Widząc, że wiele gospodarstw domowych nie ma stabilnego dachu nad głową, żołnierze zachęcali się nawzajem do szybkiej i wczesnej pracy, aby ludzie mogli mieć dom na czas spotkań rodzinnych i ciepłego świętowania Tet” – powiedziała Ríah Plát.
Major Nguyen Quan Truong, zastępca dowódcy batalionu 72. Batalionu Piechoty, poinformował, że podczas prawie miesięcznego stacjonowania w Tra Tap, komitet partyjny, władze i lokalna społeczność udzieliły jednostce ogromnego wsparcia i pomocy. Do tej pory oficerowie i żołnierze pułku z powodzeniem ukończyli misję „Kampania Quang Trung”.
„Mamy nadzieję, że po otrzymaniu nowych domów, wybudowanych przez żołnierzy i inne siły, mieszkańcy wioski Mo Roi będą mogli wieść stabilne życie, skupić się na pracy, rozwinąć gospodarkę i, co najważniejsze, uniknąć ryzyka klęsk żywiołowych w nadchodzących latach” – powiedział major Nguyen Quan Truong.
Przewodniczący Komitetu Ludowego gminy Tra Tap, Le Trung Thuc, potwierdził, że bez terminowego wsparcia i pomocy ze strony sił zbrojnych, budowa dziesięciu domów w wiosce Mo Roi byłaby trudna do zrealizowania. W rzeczywistości warunki pogodowe na wyżynach są skomplikowane, z większą ilością deszczu niż słońca, a lokalne zasoby ludzkie są ograniczone… Wszystkie te czynniki stanowią poważne przeszkody dla lokalnego samorządu, zwłaszcza w kontekście „Kampanii Quang Trung”, która wymagała pilności i szybkości.
Według pana Le Trunga Thuca, zsynchronizowane zaangażowanie całego systemu politycznego , jedność i współpraca lokalnej ludności, a zwłaszcza oddane i niestrudzone wsparcie sił zbrojnych, były decydującymi czynnikami w rozwiązaniu największych problemów w procesie wdrażania. „Wsparcie żołnierzy jest nieocenione dla lokalnej społeczności. W trakcie całego procesu wdrażania żołnierze i mieszkańcy byli zawsze ściśle ze sobą powiązani, ściśle koordynując działania, współpracując i dzieląc się trudnościami, tworząc ciepłą i zjednoczoną atmosferę solidarności wojskowo-cywilnej” – podkreślił przewodniczący Komitetu Ludowego gminy Tra Tap.
Źródło: https://baodanang.vn/nhung-mai-nha-dam-tinh-quan-dan-3319768.html






Komentarz (0)