Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Nowa radość na górze Ma Cha Va

Pytałem wielu ludzi, w tym najstarszych na tym szczycie, ale nikt nie wiedział, co oznacza Ma Cha Va. Wiedzieli tylko, że to najwyższy szczyt skalistego przylądka Ngai Thau, w wiosce Ngai Thau Thuong w gminie Y Ty. Dla miłośników eksploracji i niebezpiecznych szlaków, Ma Cha Va to najwyżej położona wioska Hmongów w Wietnamie, miejsce, gdzie można dotknąć chmur. Dziś Ma Cha Va nie jest już opustoszała i odizolowana, lecz tętniącą życiem wioską Hmongów na „niebiańskim szczycie” Y Ty.

Báo Lào CaiBáo Lào Cai03/01/2026

2-5890.png

Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem gminę Y Tý, podobnie jak wielu turystów, myślałem, że Y Tý to najwyżej położone miejsce w górę rzeki Lũng Pô, ponieważ ma średnią wysokość około 2000 metrów nad poziomem morza, a zimą góry i lasy pokrywa śnieg. Jednak po wielokrotnych wizytach w Y Tý i stopniowym poznawaniu tego terenu dowiedziałem się, że istnieje jeszcze wyżej położony obszar zwany Ngải Thầu, co w dialekcie Quan Hỏa oznacza „skalisty przylądek”. W szczególności Ngải Thầu Thượng jest najwyżej położoną wioską w tym regionie, a znajdująca się w niej osada Ma Cha Va jest uważana za jedną z najwyżej położonych wiosek Hmongów w Wietnamie.

Z centrum gminy Y Tý do Ngải Thầu Thượng prowadzą trzy trasy, podążające trzema różnymi kierunkami niczym trzy boki trójkąta. Pierwsza, najbardziej znana, prowadzi z centrum gminy Y Tý do dawnej gminy Ngải Thầu, a następnie skręca w prawo i kontynuuje wspinaczkę po niebezpiecznym, przypominającym upadek koni, stoku Chin Chu Lìn do Ngải Thầu Thượng, pokonując łącznie około 15 km. Z góry trasa ta przypomina „kręgosłup dinozaura” z głębokimi wąwozami spowitymi mgłą po obu stronach. Teraz została jednak wybrukowana betonem, co ułatwia podróżowanie mieszkańcom.

Druga trasa ma około 10 km długości i prowadzi z centrum gminy Y Tý do wioski Phan Cán Sử, a następnie przez stary las do Ngải Thầu Thượng. To najkrótsza, ale i najtrudniejsza trasa, ponieważ wiedzie wąską, krętą drogą wzdłuż zbocza góry, a odcinek około 4 km to stroma, gruntowa droga. Pamiętam, że rok temu turysta przyjechał do Y Tý, myśląc, że terenowy pickup pokona tę trasę, ale niespodziewanie utknął w środku starego lasu. W końcu mieszkańcy wioski musieli zmobilizować kilka bawołów, aby ściągnąć „żelaznego bawoła” z góry.

Pokonawszy już dwie trudne trasy do Ngai Thau Thuong, tym razem, docierając do Y Ty w zimny, deszczowy dzień, lokalne władze doradziły mi trzecią, również najłatwiejszą trasę, z wioski Trung Chai do Ngai Thau Thuong. Podróż tą trasą z centrum gminy Y Ty do Ngai Thau Thuong zajmuje około 20 km, ale droga jest łatwa do pokonania – tylko około 3 km to droga gruntowa i kilka stromych zakrętów, więc podróż jest dość szybka.

Wioska Ngai Thau Thuong liczy 94 gospodarstwa domowe, z czego 40 w dolnej części wioski graniczącej z Ngai Thau Ha i 54 w górnej, w pobliżu majestatycznego szczytu góry Ma Cha Va. Kiedy przybyłem do Ngai Thau Thuong, padał ulewny deszcz, mgła była spowita, a zimno przebijało mi skórę niczym igły. Zaledwie kilka dni wcześniej okolica pokryta była szronem, który przypalał dzikie bananowce i roślinność, pozostawiając je suchymi i żółtymi, jakby pieczone nad ogniem.

Mówią, że Ma Cha Va ma trzy „największe atuty”: jest najwyższa, najbardziej pochmurna i najzimniejsza. Często, gdy pada śnieg na Fansipan, „dachu Indochin”, pada również tutaj. W niektóre zimy śnieg może sięgać głębokości 1 metra i zalegać ponad miesiąc, zanim stopnieje. Być może dlatego Hmongowie w Ma Cha Va mieszkają w glinianych domach o ścianach o grubości do 50 cm, palą ogniska i używają koców przez cały rok, aby chronić się przed arktycznym zimnem.

Obok żarzących się węgli pożaru, 63-letni pan Ho A Sung, były sołtys wioski Ngai Thau Thuong, powiedział: „Wcześniej wioska Ma Cha Va była bardzo opuszczona i odizolowana. Trzydzieści lat temu stało tu tylko kilka domów należących do panów Sung A Lu, Sung A Tung i Sung A De. Od 2008 roku, po historycznej powodzi, ponad tuzin gospodarstw domowych z zagrożonego osuwiskami obszaru wioski Phan Can Su w gminie Y Ty przeprowadziło się tutaj, aby budować domy. Później, widząc rozległe tereny w Ma Cha Va, niektóre młode rodziny z Ngai Thau Thuong stopniowo przeprowadziły się tutaj, aby się osiedlić”.

Pamiętam, jak dziesięć lat temu, kiedy droga do Ma Cha Va była jeszcze żwirowa, odwiedziłem tę wioskę Hmongów. Wtedy Ma Cha Va tętniła życiem, ale składała się głównie z glinianych domów, a życie mieszkańców było bardzo trudne. Wracając dzisiaj, Ma Cha Va przybrała „nowy wygląd” dzięki przestronnym, solidnie zbudowanym domom.

Pan Sung A Qua, mieszkaniec wsi, powiedział, że jego rodzina jest związana z ziemią Ma Cha Va od około dziesięciu lat. Teraz zbudowali solidny dom. W wiosce są również rodziny takie jak Sung A Gio, Sung A Tua i Sung A Giao, które zbudowały duże, piękne domy. W 2025 roku, dzięki rządowemu wsparciu programu likwidacji tymczasowych budynków mieszkalnych, rodziny Sung A Pao, Sung A Sai i Sung A Co również będą mogły budować nowe domy. Mieszkańcy wsi są bardzo szczęśliwi, ponieważ w tym roku będą świętować Tet w swoich wymarzonych domach.

Kolejnym powodem do radości w tym roku jest to, że wioska Ma Cha Va powitała cztery kolejne rodziny z terenów zagrożonych osuwiskami w wioskach Phin Chai 1 i Can Cau. W swoim nowo wybudowanym domu, wciąż pachnącym świeżą farbą, pan Trang A Khoa powiedział: „Wcześniej moja rodzina mieszkała w wiosce Can Cau, ale we wrześniu 2024 roku nasz dom został dotknięty osuwiskiem, co zmusiło nas do przeprowadzki. Na szczęście mieszkańcy Ma Cha Va dali mi tę działkę, a następnie, dzięki wsparciu Grupy Hoa Phat , Komendy Straży Granicznej Prowincji i gazety Thanh Nien, mogłem zbudować nowy, solidny dom. Działka jest tu przestronna i nie ma obaw o osuwiska, więc czuję się bardzo bezpiecznie, budując swoje nowe życie”.

Przybywszy dziś do Ngai Thau Thuong, sołtys wioski, Sung A Su, oprowadził mnie po wiosce. Patrząc na świeżo zebrane pola żeń-szenia, pan Su wyjaśnił, że ziemia na górze Ma Cha Va jest rozległa, ale klimat jest surowy, więc przez wiele lat mieszkańcy wioski uprawiali tylko kukurydzę i nie mogli uprawiać pól tarasowych.

Jednak w ciągu ostatnich pięciu lat, widząc, że Hmongowie z Phin Ho i Trung Chai sprzedają mielony żeń-szeń po dobrej cenie, miejscowi poszli w ich ślady, przekształcając swoje mniej produktywne pola kukurydzy w uprawę mielonego żeń-szenia, aby zwiększyć dochody. Mielony żeń-szeń Ngai Thau Thuong, uprawiany na wysokości ponad 2100 metrów nad poziomem morza, absorbuje wiatr, rosę i świeże powietrze, aby rosnąć. Niektóre korzenie ważą ponad 1 kg, ich miąższ jest złocisty jak miód i ma intensywnie słodki smak. Handlarze kupują je i sprzedają do prowincji na południu kraju.

W ostatnich latach obszar uprawy mielonego żeń-szenia na górze Ma Cha Va znacznie się powiększył, a roczna produkcja sięga setek ton bulw. Dzięki mielonemu żeń-szeniu życie lokalnej ludności stało się bogatsze. Każde zbiory mielonego żeń-szenia przynoszą każdej rodzinie co najmniej 20-30 milionów VND. W szczególności niektóre gospodarstwa domowe, takie jak Sung A Giao, Thao A Thenh i Sung A Pao, zarabiają 80-100 milionów VND.

W Ngai Thau Thuong, a zwłaszcza w wiosce Ma Cha Va, pogoda jest naprawdę niezwykła. Nagły deszcz może ustać w mgnieniu oka, mgła rozwiewa się, a niebo niespodziewanie staje się czyste i błękitne, skąpane w złocistym słońcu. Ze szczytu wzgórza wioska Ma Cha Va jawi się niczym „oaza” pośród rozległego morza białych chmur.

Patrząc na chmury dryfujące nad doliną, sołtys wioski Sung A Su powiedział: „Wystarczy wejść na najwyższy punkt w pobliżu „ogrodu małp”, aby zobaczyć centrum dawnych gmin A Lu, Nam Chac i A Mu Sung. W weekendy i święta wielu turystów przyjeżdża tu, aby rozbić obóz, zrobić zdjęcia przy „instagramowalnej skale”, „samotnym drzewie” i doświadczyć życia w najwyżej położonej wiosce Hmong w Wietnamie”. Obecnie gmina Y Ty koncentruje się na rozwoju turystyki w kierunku ekologicznym, kulturalnym i zrównoważonym. Mieszkańcy Ngai Thau Thuong mają również nadzieję „obudzić górską wróżkę Ma Cha Va”, rozwijając turystykę, aby zwiększyć dochody i uczynić to miejsce atrakcyjnym celem podróży.

„Tegoroczne święto Tet w wiosce niesie ze sobą wiele nowych radości. W wiosce liczba ubogich gospodarstw domowych zmniejszyła się o 15, a wiele z nich wybudowało przestronne domy. Dlatego każda rodzina planuje ubić dużą świnię na Tet. Zapraszamy dziennikarzy do świętowania Tet z ludem Mong z Ngai Thau Thuong i do wejścia na szczyt Ma Cha Va, aby podziwiać dzikie kwiaty brzoskwini” – powiedział Sung A Su, uśmiechając się promiennie w blasku złotego słońca i czystego, błękitnego nieba.

Na górze Ma Cha Va starożytne, dzikie drzewa brzoskwiniowe eksplodują kolorami, witając nadejście wiosny.

Wykonawcy: Khanh Ly

Source: https://baolaocai.vn/niem-vui-moi-tren-nui-ma-cha-va-post890480.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
RADOŚĆ DZIECKA

RADOŚĆ DZIECKA

Odtwarzanie piękna kultury ludowej.

Odtwarzanie piękna kultury ludowej.

Da Lat

Da Lat