UE ogłasza „pakiet suwerenności technologicznej”
Wyścig o opanowanie kluczowych technologii, takich jak półprzewodniki i sztuczna inteligencja, jest jednym z głównych punktów globalnego sektora technologicznego. Stany Zjednoczone i Chiny przodują w tym wyścigu.
Aby nie zostać w tyle w tym wyścigu, Unia Europejska (UE) ogłosiła w zeszłym tygodniu „Pakiet suwerenności technologicznej” – pakiet polityczny uważany za jak dotąd za najbardziej ambitny, którego celem jest zmniejszenie zależności od zagranicznych technologii i budowa własnych zdolności cyfrowych.
Sercem nowej strategii jest ustawa o chmurze obliczeniowej i rozwoju sztucznej inteligencji (Cloud Computing and AI Development Act), której celem jest potrojenie mocy obliczeniowej w regionie w ciągu najbliższych 5-7 lat. Wraz z udoskonaloną wersją europejskiej ustawy o układach scalonych (Chip 2.0), ten pakiet legislacyjny ma na celu realizację ambicji przekształcenia Europy w „kontynent sztucznej inteligencji”, dając administracji publicznej, przedsiębiorstwom i obywatelom większy wybór krajowych platform technologicznych.
Dlaczego UE zdecydowała się akurat teraz na promowanie niezależności technologicznej?
UE wybrała ten moment, ponieważ technologia nie jest już wyłącznie kwestią ekonomiczną, lecz stała się elementem bezpieczeństwa strategicznego. W ostatnich latach Europa zdała sobie sprawę, że wiele kluczowych infrastruktur, od przetwarzania w chmurze, danych publicznych, szpitali, sieci energetycznych po cyfrowe usługi administracyjne, jest silnie uzależnionych od dostawców zewnętrznych, w szczególności ze Stanów Zjednoczonych i Chin.
W miarę nasilania się konkurencji geopolitycznej, zależności te mogą być wykorzystywane jako narzędzia nacisku. Ostatnie wahania w handlu dodatkowo zmotywowały UE do szybszego działania.
Surowa polityka celna USA, napięcia na linii UE-Chiny, ryzyko zakłóceń w łańcuchu dostaw chipów i eksplozja sztucznej inteligencji – to wszystko pokazuje, że bez własnych możliwości technologicznych UE będzie miała trudności z ochroną swoich interesów gospodarczych i utrzymaniem samostanowienia. Dlatego suwerenność technologiczna UE nie oznacza zamknięcia rynków, lecz raczej zmniejszenie ryzyka zależności, zwiększenie potencjału wewnętrznego i zapewnienie Europie możliwości wyboru w kluczowych sektorach.

UE jest zdecydowana ograniczyć swoją zależność od technologii zewnętrznych.
Od chipów do sztucznej inteligencji: UE naciska na niezależność technologiczną.
Najwyraźniej „suwerenność technologiczna” jest już koniecznością, a nie tylko politycznym hasłem. W zeszłym tygodniu Parlament Europejski podjął decyzję o zastąpieniu Google’a francuską wyszukiwarką Qwant, która będzie domyślną wyszukiwarką na komputerach wewnętrznych od 4 czerwca. Ponadto, obecnie trwają liczne działania na rzecz niezależności technologicznej.
Jednym z najważniejszych priorytetów UE jest przemysł półprzewodników. Komisja Europejska naciska na przyjęcie ustawy Chip 2.0, aby zwiększyć krajowe moce produkcyjne, wzmocnić łańcuchy dostaw i zwiększyć globalny udział UE w rynku półprzewodników do 20% do 2030 roku.
Komisarz Unii Europejskiej ds. technologii, Henna Virkkunen, stwierdziła: „Ustawa Chip 2.0 pobudzi popyt, wzmocni łańcuchy dostaw i zmniejszy obciążenia biurokratyczne. Zwiększymy popyt na europejskie układy scalone poprzez wspieranie wewnątrzunijnego ekosystemu projektowania układów scalonych, zwiększenie potencjału dostaw w całym łańcuchu wartości oraz monitorowanie i eliminowanie luk strukturalnych w łańcuchu dostaw”.
Jednocześnie UE przyspiesza wyścig w dziedzinie sztucznej inteligencji. Poprzez inicjatywę InvestAI, blok zamierza zebrać około 200 miliardów euro na budowę dużych fabryk i centrów danych AI, kładąc podwaliny pod krajowy ekosystem AI.
Polityka ta przyciąga uwagę globalnych korporacji technologicznych. Niedawno SoftBank ogłosił plany szeroko zakrojonej inwestycji w infrastrukturę AI we Francji.
Masayoshi Son, prezes SoftBank Group, oświadczył: „Zobowiązaliśmy się do zapewnienia 5 gigawatów mocy, największej w Europie, co odpowiada inwestycji w wysokości 75 miliardów euro, przeznaczonej specjalnie na centrum danych AI. Jeśli jednak uwzględnimy chipy i towarzyszące im oprogramowanie, całkowita wartość inwestycji może sięgnąć prawie 750 miliardów dolarów”.
Poza chipami i sztuczną inteligencją, Europa przyspiesza również rozwój krajowego łańcucha dostaw pojazdów elektrycznych i akumulatorów, przeznaczając na inwestycje łącznie 235 miliardów dolarów. Celem jest stworzenie kompletnego ekosystemu produkcyjnego i zmniejszenie zależności od zewnętrznych dostawców.
Jednym z centrów tej strategii jest region Hauts-de-France w północnej Francji, uważany za nową „dolinę baterii” Europy. Wiele firm zagranicznych, w tym chińskich, zgodziło się na utworzenie zakładów produkcyjnych i integrację z lokalnymi łańcuchami dostaw, aby uzyskać dostęp do rynku europejskiego.
Xavier Bertrand, przewodniczący Rady Regionu Hauts-de-France we Francji, stwierdził: „Inwestowanie tutaj oznacza działanie w ramach tych samych ram prawnych, co europejscy producenci. To pokazuje, że ta współpraca przynosi korzyści lokalnej gospodarce, gospodarce francuskiej, gospodarce europejskiej, a także zagranicznym inwestorom”.
Seria szeroko zakrojonych inwestycji dowodzi determinacji Europy w budowaniu potencjału technologicznego na własnym terytorium. Choć wciąż pozostajemy daleko w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Chinami, UE stawia na kontrolę nad technologiami strategicznymi, która będzie kluczowa dla zapewnienia konkurencyjności na kolejne dekady.

Setki miliardów dolarów na technologiczne ambicje UE.
Wyzwania dla ambicji osiągnięcia niezależności technologicznej.
Trzeba jednak szczerze przyznać, że wciąż istnieje wiele przeszkód na drodze do osiągnięcia tego celu. Przykładowo, na rynku chmury obliczeniowej usługi firm Amazon, Microsoft i Google stanowią aż 70% udziału w rynku w UE. Krajowi europejscy twórcy sztucznej inteligencji wciąż nie mają innego wyjścia, jak tylko korzystać z chipów firm Nvidia lub AMD z USA.
Kolejnym wyzwaniem są koszty energii. Nawet bez uwzględnienia wpływu obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie, ceny energii elektrycznej dla przemysłu w UE są obecnie dwukrotnie wyższe niż w USA, podczas gdy zapotrzebowanie na energię elektryczną z centrów danych stanowi już 2,5% całkowitego zapotrzebowania regionu na energię elektryczną i według prognoz wzrośnie czterokrotnie w ciągu najbliższych pięciu lat.
Kolejną przeszkodą jest kapitał. Rynek ten pozostaje rozdrobniony i niejednolity. Po ustanowieniu wspólnych regulacji, ujednolicony rynek kapitałowy mógłby uwolnić nawet 8 bilionów euro kapitału – czynnik uważany za kluczowy dla startupów technologicznych.
Christian Bauer z funduszu InnoEnergy Venture Capital Fund skomentował: „Na przykład, w ubiegłym roku wartość kapitału wysokiego ryzyka na późnym etapie rozwoju w UE wyniosła 8-10 miliardów dolarów, podczas gdy w USA około 90 miliardów dolarów. W fazie przełomu, wymagającej inwestycji w wysokości 20-30 milionów dolarów, startupy mogą pozyskiwać kapitał jedynie na rynkach USA i Bliskiego Wschodu”.
Frederike Kaltheuner, ekspertka w dziedzinie geopolityki i ekonomii cyfrowej, skomentowała: „Istnieją obawy, że regulacje UE mogą hamować innowacje. Istnieją jednak kwestie, których nie można ignorować, takie jak wysokie ryzyko związane ze sztuczną inteligencją. Wyzwaniem dla UE jest obecnie zmniejszenie barier administracyjnych przy jednoczesnym zachowaniu suwerenności nad standardami rynkowymi”.
Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył: „Pracujemy nad poprawą konkurencyjności poprzez przyspieszenie wdrażania, wzmocnienie jednolitego rynku, zwiększenie inwestycji i wspieranie projektów krajowych. Istotną zaletą Europy jest jej przewidywalność i brak zmienności”.
Warto odnotować, że wraz z wprowadzeniem pakietu na rzecz autonomii technologicznej, UE zgodziła się również dołączyć do sojuszu USA na rzecz niezależności w zakresie chipów. To pokazuje, że region ten promował i nadal promuje globalne relacje technologiczne.
„Autonomia” dla Europy nie oznacza zamknięcia się, lecz wzmocnienie jej wewnętrznych możliwości, zarówno w celu łagodzenia skutków wahań, jak i budowania bardziej równych i kompleksowych relacji z partnerami w przyszłości.
Źródło: https://vtv.vn/no-luc-tu-chu-cong-nghe-chau-au-10026060616193619.htm








