„Postanowiłem wyposażyć Francję w nowy lotniskowiec” – ogłosił prezydent Macron. Dodał, że decyzja zapadła w tym tygodniu, a projekt przyniesie bezpośrednie korzyści francuskiej gospodarce dzięki udziałowi 800 dostawców, głównie małych i średnich przedsiębiorstw.

Prezydent Francji ma odwiedzić stocznię w lutym 2026 roku. Podkreślił: „Nowy lotniskowiec jest świadectwem siły narodu, siły przemysłu i technologii, siły, która pozwala chronić wolność mórz i przezwyciężać burzliwe czasy”.
Choć nie podano konkretnej nazwy, francuskie media zidentyfikowały ten projekt jako projekt lotniskowca nowej generacji (PANG), o którym prezydent Macron wspominał już w 2020 r.
Oczekuje się, że ten okręt wojenny wejdzie do służby w 2038 roku, aby zastąpić Charles de Gaulle, który jest w służbie od 2001 roku. PANG będzie miał znacznie większą konstrukcję, z wypornością prawie 80 000 ton i długością około 310 metrów, w porównaniu do 42 000 ton i 261 metrów wyporności swojego poprzednika. Może on przenosić około 30 samolotów myśliwskich i być obsługiwany przez 2000-osobową załogę.
Kluczowym przełomem jest wyposażenie PANG w trzy zaprojektowane przez USA elektromagnetyczne systemy katapultowe (EMALS), które zastąpią starszy system katapult parowych. EMALS umożliwia wystrzeliwanie szerszej gamy pojazdów, od dużych samolotów wczesnego ostrzegania po małe bezzałogowe statki powietrzne (UAV), o większym udźwigu, prostszej konstrukcji i wyższych częstotliwościach operacyjnych.
Charles de Gaulle jest obecnie gotowy do użycia w zaledwie 65% i ma zostać wycofany ze służby w 2038 roku. Jeśli budowa PANG ulegnie opóźnieniu, Francja może stanąć w obliczu ryzyka braku lotniskowca.
Badania przeprowadzane podczas zbliżającego się remontu lotniska Charles de Gaulle'a będą miały na celu sprawdzenie możliwości wydłużenia żywotności samolotu o kilka lat poza rok 2038.
Źródło: https://congluan.vn/phap-sap-dong-tau-san-bay-the-he-moi-10323489.html










