
Paryżanie zremisowali 2:2 w ciągu 90 minut, a następnie pokonali przeciwników 4:3 w zaciętej serii rzutów karnych.
PSG, mimo że było faworytem, poniosło szokującą porażkę, kiedy po 48 minutach przegrywało z Tottenhamem 2:0 po golach Micky'ego van de Vena i Cristiana Romero.
Jednak w kluczowych momentach „król” Europy potrafił wrócić na boisko dzięki znakomitej grze rezerwowych.
Lee Kang-in i Gonçalo Ramos, dwaj z czterech graczy wprowadzonych na boisko w drugiej połowie, strzelili kolejne gole w 85. i 90. minucie, pomagając PSG niespodziewanie wyrównać na 2-2.
Ten wynik zmusza aktualnych mistrzów Europy i Ligi Europy do rozegrania serii rzutów karnych, które zadecydują o tym, która drużyna zdobędzie Superpuchar.
W decydującej serii rzutów karnych Paris Saint-Germain znalazło się w niekorzystnej sytuacji, gdy Vitinha nie wykorzystał pierwszego rzutu karnego. Ostatecznie jednak wygrało 4-3 po skutecznych rzutach karnych Gonçalo Ramosa, Dembele, Lee Kang-ina i Nuno Mendesa.
Dzięki temu zwycięstwu Paris Saint-Germain po raz pierwszy w historii zdobyło Superpuchar Europy, a tym samym w tym samym roku osiągnęło „pięciokrotny” sukces, zdobywając wcześniej m.in. Superpuchar Francji, Puchar Francji, Ligue 1 i Ligę Mistrzów.

Radość piłkarzy PSG po emocjonującej serii rzutów karnych. (Źródło: Getty Images)
Francuska drużyna była bliska zdobycia sześciu trofeów, gdyby nie przegrana z Chelsea w finale Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025, który niedawno odbył się w Stanach Zjednoczonych.
Jednak zdobycie pięciu tytułów w jednym sezonie jest ogromnym sukcesem trenera Luisa Enrique i jego zespołu.
Paris Saint-Germain jest również 26. drużyną w historii, która zdobyła Superpuchar Europy. Drużyną z rekordem największej liczby zwycięstw w tych rozgrywkach jest nadal Real Madryt z 6 tytułami.
Dla Enrique jest to już drugie w karierze zwycięstwo w „pięciokrotności” trofeum po tym, jak 10 lat temu udało mu się to z Barceloną (La Liga, Puchar Króla, Superpuchar Hiszpanii, Liga Mistrzów i Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA).
Trener Enrique nie jest jeszcze zadowolony.
Paris Saint-Germain wygrało Superpuchar Europy i osiągnęło historyczne „pięciokrotne zwycięstwo”, ale to nie wystarczyło, by zadowolić trenera Luisa Enrique.
„Piłka nożna bywa niesprawiedliwa. Cieszę się, że PSG wygrało, ale muszę powiedzieć, że piłka nożna bywa niesprawiedliwa” – powiedział hiszpański strateg. „Tottenham rozegrał bardzo dobry mecz; byli silniejsi od nas i lepiej przygotowani. Tottenham zasłużył na zwycięstwo”.
Mieliśmy szczęście, że strzeliliśmy dwa gole w ostatnich 10 minutach meczu. Trudno grać tak, jak chcemy, kiedy nie trenujemy i nie mamy na to czasu.
Zwrócił również uwagę, że PSG musi się jeszcze bardziej poprawić, aby osiągnąć większe sukcesy w przyszłości. „Zawsze oczekuję więcej od moich zawodników. Nie ma miejsca na ekscytację, wszystko dopiero się zaczyna”.

Luis Enrique był zachwycony zwycięstwem w Superpucharze Europy z PSG. (Źródło: Getty Images)
Po drugiej stronie boiska Tottenham miał powody do żałowania zmarnowanej okazji, gdyż do 84. minuty prowadził 2-0 i był bardzo blisko zdobycia Superpucharu.
Ta porażka oznaczała, że Tottenham po raz drugi zmarnował swoją szansę, po raz pierwszy w 1984 roku. Mimo to menedżer Thomas Frank wyraził dumę z tego, co pokazali jego zawodnicy.
„Graliśmy dobrze przeciwko PSG, kontrolując grę przez około 80 minut. Niestety, później obraz gry się zmienił” – powiedział Thomas Frank po meczu.
Jestem jednak dumny z piłkarzy i kibiców Tottenhamu. Jest wiele powodów do zadowolenia. Jeśli chodzi o serię rzutów karnych, to była po prostu kwestia szczęścia.
„Spurs udowodnili, że cała drużyna może rywalizować na równych zasadach z każdym przeciwnikiem” – powiedział Thomas Frank. „Drużyna będzie się nadal wzmacniać. Nie zostało nam wiele czasu do naszego pierwszego meczu Premier League w nowym sezonie”.
Według VNA
Source: https://baothanhhoa.vn/psg-lan-dau-gianh-sieu-cup-chau-au-hoan-tat-cu-an-5-lich-su-258077.htm
Komentarz (0)