Wyspy Spratly urzekły mnie falami uderzającymi o białe piaszczyste brzegi, a także potężnymi, wysokimi drzewami z gatunków Barringtonia i Terminalia, które dumnie wznosiły się w słońcu i wietrze odległych wysp.
Wracając z Truong Sa, ogarniają mnie mieszane uczucia. Truong Sa stoi tam, święty i niezłomny pośród rozległego morza i nieba, a żołnierze pozostają wierni Ojczyźnie dniem i nocą.
Podczas mojej podróży do Truong Sa byłem pod wrażeniem nie tylko bujnych, zielonych ogrodów warzywnych na wyspach, ale także dorodnych świń, kurczaków i kaczek, hodowanych dzięki umiejętnej opiece żołnierzy marynarki wojennej. Szczególnie zafascynowały mnie również ślimaki morskie.
![]() |
| Zdjęcie: vov.gov.vn |
Słońce i wiatr Truong Sa mogą zszorstkować ich skórę, ale nie są w stanie zszorstkować dusz żołnierzy marynarki wojennej. Żołnierze Truong Sa pieczołowicie „hodują” muszle, tworząc z nich piękne, przyciągające wzrok „drzewa kwiatowe z muszelek”, urzekające każdego, kto widzi je po raz pierwszy, i budzące podziw dla zręcznych rąk i elastycznej kreatywności tych żołnierzy marynarki wojennej.
W rozległym oceanie muszle stają się powiernikami żołnierzy marynarki wojennej. Rośliny w kształcie muszli, stworzone z bujną wyobraźnią, naturalnie stają się integralną częścią duchowego życia żołnierzy na wyspach Truong Sa.
Rozmawiając z rodzinami żołnierzy marynarki wojennej dowiedziałem się, że kwiaty ślimaków morskich to cenne dary, które żony i dziewczyny na lądzie cenią i chronią.
Skromny rokitnik, choć prosty, ucieleśnia serdeczne uczucie żołnierzy marynarki wojennej, którzy wracali do swoich rodzin. Te rokitniki, przewożone statkami na stały ląd, stały się źródłem siły i pocieszenia dla tych, którzy przebywali na froncie, gdy nagle ogarnęło ich poczucie pustki i tęsknoty za mężami i bliskimi. I to właśnie te rokitniki wzmocniły determinację rodzin żołnierzy. Zrozumieli, że osobiste uczucia muszą tymczasowo odłożyć na bok na rzecz wspólnej miłości do ojczyzny.
Nazwa „kwiat ślimaka morskiego” stała się tak powszechna i urocza, symbolem wiary i nadziei, mostem łączącym stały ląd z odległymi wyspami, gdzie dniem i nocą wierni mężowie, ojcowie i synowie stoją twardo, chroniąc morza i wyspy Ojczyzny, zawsze pielęgnując pamięć o swojej ukochanej ojczyźnie.
Po powrocie na stały ląd moje serce przepełniło się wzruszeniem, gdy otrzymałem od żołnierzy marynarki wojennej tak wiele muszelek i roślin muszlowych. Ten serdeczny gest był cennym darem, którego nie każdy ma okazję otrzymać.
Podróż morska na odległe wyspy uświadomiła mi, że żołnierze Truong Sa, młodzi czy starzy, zawsze posiadają niezłomną wolę. Oprócz miłości do ojczyzny, żywią również wielką i równie romantyczną miłość do domu, niczym piękno kwiatów ślimaków morskich kwitnących pośród słońca i wiatru odległych wysp…
Źródło: https://www.qdnd.vn/van-hoa/van-hoc-nghe-thuat/qua-quy-tu-truong-sa-1040849








Komentarz (0)