W swoim trzecim meczu na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA Real Madryt wystawił zupełnie nową twarz – nie tylko pod względem kadry, ale i systemu. Xabi Alonso, syn hiszpańskiej piłki nożnej, ale taktycznie wykształcony w Niemczech, po raz pierwszy w hiszpańskim klubie królewskim zastosował formację 3-5-2.
Alonso nie jest już Realem Madryt ze spontanicznymi atakami, nie jest już piłką nożną opartą na indywidualnym geniuszu. Buduje nowoczesny, zorganizowany i co najważniejsze: proaktywny zarówno z piłką, jak i bez niej.
„Chcę, żeby drużyna grała w nowoczesną piłkę nożną. To oznacza intensywność, proaktywność i siłę mentalną” – zadeklarował Alonso podczas swojej prezentacji w Valdebebas. I nie powiedział tego wprost.
Po zaledwie ośmiu sesjach treningowych w Miami, Xabi Alonso uznał, że jego zespół jest gotowy na wdrożenie złożonego systemu taktycznego, wymagającego wysokiego poziomu organizacji. W meczu z Salzburgiem wystawił formację 1-3-5-2: trzech środkowych obrońców, z których Tchouameni grał najgłębiej, dwóch ofensywnych bocznych obrońców, Fran García i Trent Alexander-Arnold, para defensywnych pomocników: Valverde i Arda Guler, wspierających Jude Bellinghama od tyłu, a Vinicius i Gonzalo Ramos grali jako dwaj napastnicy.
![]() |
Real Madryt grał z trzema środkowymi obrońcami w meczu z Salzburgiem rano 27 czerwca. |
To nie jest rozwiązanie tymczasowe. To wynik procesu przygotowań, badań i przekonywania zawodników poprzez ciągłe sesje analizy wideo . „Nawet gdy zawodnicy są w hotelu, nie zostawiamy ich bezczynnych. Chcemy, żeby przyzwyczaili się do tego systemu przez cały sezon” – stwierdził stanowczo Alonso.
Zmiany taktyczne odzwierciedlają zupełnie nową filozofię piłkarską. Zamiast bezlitosnego, ofensywnego stylu, który Real Madryt tradycyjnie przyjął w ostatnich latach, zespół Alonso jest bardziej ostrożny w kontrolowaniu piłki i wybieraniu momentu przyspieszenia.
„Nie możemy po prostu cały czas nacierać. Czasami utrzymanie piłki i pozostawienie miejsca przeciwnikowi to lepsze rozwiązanie” – wyjaśnił. Dlatego Bellingham – który zazwyczaj jest najdalej wysunięty do przodu – jest teraz cofany do gry jako ofensywny pomocnik, aby zwiększyć utrzymanie piłki i koordynację w obszarze „wewnętrznego skrzydła”.
Warto również wspomnieć o kluczowej roli dwóch bocznych obrońców. W tej formacji nie są oni jedynie skrzydłowymi. Muszą wiedzieć, kiedy cofnąć się, aby utworzyć pięcioosobową obronę, kiedy ruszyć do środka, aby wesprzeć pomoc, a kiedy ruszyć do przodu, aby zaatakować jak skrzydłowi pomocnicy. Ta elastyczność pozwala Realowi Madryt na przejście z ustawienia 3-5-2 do 5-2-3, a następnie z powrotem do 4-4-2 w jednym ruchu.
Fran García, który rozpoczął mecz na lewym skrzydle, skomentował to bardzo realistycznie: „Wsparcie ze strony Viniego i Gonzalo pomaga nam utrzymać kontrolę nad grą. Wszystko się ułoży – to tylko kwestia czasu”. W tym oświadczeniu wyczuwa się konsensus w zespole co do nowego kierunku obranego przez Xabiego Alonso.
Xabi Alonso odmienił Real Madryt. |
Oczywiście, nie ma gwarancji natychmiastowego sukcesu. Tak dalekosiężne zmiany będą wymagały czasu, aby je dopracować, aby poszczególne elementy się zrozumiały, a stare nawyki zostały zastąpione nowymi odruchami. Co jednak godne uwagi, Real Madryt odważa się na zmiany, odważa się zacząć od nowa i tym razem pokłada ufność w kimś, kto kiedyś był mistrzem na boisku – a teraz pragnie zostać architektem na boisku.
Xabi Alonso nie tylko wprowadza nowy system taktyczny. Wprowadza w Realu Madryt filozofię, zgodnie z którą piłka nożna nie polega już na indywidualnej improwizacji, ale na zorganizowanej, zdyscyplinowanej i wytrwałej pracy zespołowej. A jeśli mu się to uda, będzie to zupełnie nowy rozdział w historii najwspanialszej drużyny XXI wieku.
Źródło: https://znews.vn/real-madrid-dang-thay-doi-tu-goc-re-post1564122.html







Komentarz (0)