Vinicius to doskonały przykład katastrofalnego sezonu Realu Madryt – Zdjęcie: Reuters
Aktualni mistrzowie Europy najwyraźniej nie mają już szans na wygranie żadnego ważnego tytułu pod koniec sezonu, po tym jak przegrali z Barceloną w meczu „El Clásico” w 35. kolejce La Liga.
Brzydka porażka
To coś więcej niż tylko porażka – to jedno z haseł używanych przez kibiców Barcelony, by drwić z Realu Madryt. Nawet w złotych latach pod wodzą Messiego, Barca rzadko dominowała nad Realem Madryt w takim stopniu. Wygrali wszystkie cztery mecze El Clásico w tym sezonie, strzelając łącznie 16 bramek Realowi Madryt. Co więcej, Barca wygrała nawet wtedy, gdy… sędzia był po ich stronie.
Real Madryt skorzystał z serii korzystnych decyzji w niedawnym meczu El Clásico. Przynajmniej dwie z nich bezpośrednio wpłynęły na wynik spotkania. Wśród nich był pierwszy gol Realu Madryt oraz zagranie ręką Tchouameniego w polu karnym, które zostało zignorowane.
W piłce nożnej na najwyższym poziomie błędy sędziowskie są aż nazbyt częste, czasem nawet niewytłumaczalne. Szczególnie godne uwagi jest zachowanie Realu Madryt. Od sześciu miesięcy klub ten prowadzi kampanię ataków na sędziów w Hiszpanii.
Przed niedawnym meczem Real Madrid TV, kanał telewizyjny hiszpańskiego klubu królewskiego, regularnie emitował filmy analityczne. Stacja twierdziła, że sędzia przydzielony do meczu, Alejandro Hernandez, niesłusznie karał ich drużynę.
To nie pierwszy raz, kiedy Real Madryt zastosował tę taktykę. Ostatni przypadek miał miejsce przed finałem Pucharu Króla (również z Barceloną), kiedy Real Madryt rozpoczął kampanię ataków na sędziego Ricardo de Burgosa. To doprowadziło go do płaczu podczas konferencji prasowej.
Krytykowanie sędziów po porażce jest powszechne w piłce nożnej. Ale narzekanie, uciekanie się do nieczystych zagrań, atakowanie i wywieranie presji na sędziów jeszcze przed rozpoczęciem meczu to rzadkość. Dlatego, kiedy Real Madryt, mimo serii korzystnych decyzji, przegrał z Barceloną, przyniosło to radość całemu piłkarskiemu światu.
Nawet Mbappe nie zdołał uratować Realu Madryt przed nieudanym sezonem – zdjęcie: REUTERS
Sprawiedliwość w piłce nożnej
Zaledwie kilka miesięcy temu Real Madryt wstrząsnął piłkarskim światem, pozyskując Alexandra-Arnolda z Liverpoolu. Chociaż angielski obrońca ogłosił swoje odejście dopiero tydzień temu, informacja ta była szeroko akceptowana przez media już od dłuższego czasu.
Warto zauważyć, że Arnold jest uważany za jednego z najlepszych prawych obrońców na świecie . Jego wartość rynkowa wynosi setki milionów euro i jest zawodnikiem, który trenował w Liverpoolu. To „transakcja” niemal identyczna z tą, którą Real Madryt w ostatnich latach zwabił Mbappe, Rudigera i Alabę, a nawet wcześniej – Zidane'a, Figo i Ronaldo „Grubego”… Dzięki tym „przebojowym” transferom Real Madryt w pełni potwierdził swoją pozycję lidera.
Ale piłka nożna pozostaje fascynująca z jednego powodu: siła nie gwarantuje zwycięstwa. Dziwne jest to, że w poprzednich sezonach Real Madryt, mimo braku zawodników, grał wyjątkowo dobrze. Ostatni sezon był tego doskonałym przykładem. Po odejściu Benzemy, sprowadzili jedynie przeciętnego napastnika, Joselu, jako zastępcę, a następnie wygrali Ligę Mistrzów. Teraz, z Mbappé, Real Madryt poniósł druzgocącą porażkę z Barceloną.
Co dziwniejsze, to była kompletna porażka z prowizoryczną Barceloną. Wystarczy spojrzeć na skład wyjściowy, który niedawno wybrał trener Hansi Flick: Barca musiała wystawić Ferrana Torresa, ponieważ Lewandowski nie doszedł jeszcze do siebie po kontuzji. W pomocy nie mieli ani jednego defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia. A w obronie brakowało dwóch kluczowych skrzydłowych...
Patrząc szerzej, Barca w tym sezonie również musiała odbudować swój skład, ponieważ wciąż nie wyszła z kryzysu finansowego. Prawie połowa jej pierwszej drużyny składa się z zawodników z akademii. Ale potem ci młodzi piłkarze siali spustoszenie w szeregach mistrzów Europy.
Mbappe z pewnością uplasuje się za Jamalem w wyścigu o nagrody indywidualne w tym sezonie, a Real Madryt również zakończy sezon z pustymi rękami w starciu z Barceloną. Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest jednak to, jak Real Madryt zachowuje się poza boiskiem.
Przeczytaj więcej Powrót do strony głównej
HUY DANG
Źródło: https://tuoitre.vn/real-madrid-doi-bong-te-nhat-mua-20250512222655637.htm






Komentarz (0)