Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych rozpoczęła akcję ratunkową 27 lipca po otrzymaniu doniesień, że samolot Beech 95-B55 Baron rozbił się w morzu u wybrzeży Pacific Grove w Kalifornii 26 lipca.
Według New York Post samolot, który wystartował z lotniska San Carlos City w Kalifornii około 22:11 czasu lokalnego 26 lipca, leciał do Monterey w tym samym stanie, gdy kontakt z nim utracono ponad 20 minut po starcie.

Szczątki samolotu, którym na pokładzie znajdowały się trzy osoby, rozbiły się w Kalifornii w USA.
ZDJĘCIE: NEW YORK POST
Mieszkańcy wielokrotnie dzwonili do władz po usłyszeniu ryku i trzasku silnika, zanim samolot runął do morza. Trzy ofiary odnaleziono później, 27 lipca. Szczątki samolotu zostały wyrzucone na brzeg.
Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) zebrała szczątki, aby zbadać przyczynę wypadku.
Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) potwierdziła, że na pokładzie samolotu znajdowały się trzy osoby. Policja znalazła ciało jednej ofiary rano 27 lipca, a ciała pozostałych dwóch odnalazła później tego samego popołudnia, jak donosi „USA Today”.
Wybucha panika, gdy samoloty nurkują, aby uniknąć zderzenia z myśliwcami.
Wspomniana katastrofa lotnicza miała miejsce w pobliżu miejsca, w którym w 1997 roku zginął słynny amerykański muzyk John Denver. Pilotował on wówczas swój własnoręcznie zbudowany samolot Rutan Long-EZ, który uległ awarii i rozbił się w zatoce Monterey.
Źródło: https://thanhnien.vn/roi-may-bay-tai-california-khien-3-nguoi-chet-185250728073838545.htm








Komentarz (0)