![]() |
Garnacho stał się ostatnio częstym zamiennikiem. |
Niestety, argentyński skrzydłowy dosłownie „zniknął” z boiska, nie otrzymując od trenera ani minuty na boisku. Jak na ironię, w tej chwili najbardziej przykuwające uwagę w prasie informacje o Garnacho nie dotyczą jego umiejętności dryblingu ani bramek, ale jego życia poza boiskiem.
Młody mężczyzna zdaje się zyskiwać coraz większą popularność dzięki swojej nowej dziewczynie, Adrianie Lobaz, która często wywołuje poruszenie w mediach społecznościowych filmami , na których prezentuje swoją figurę w bikini. Ostry kontrast między burzliwym życiem osobistym a kiepską grą na boisku tylko pogłębia rozczarowanie jego fanów.
Za 40 milionów funtów piłkarz wylądował na ławce rezerwowych.
Z wschodzącej gwiazdy Manchesteru United, Garnacho stopniowo bladł i zniknął z londyńskich planów kadrowych. Podczas gdy inni byli piłkarze Czerwonych Diabłów, tacy jak Antony, Mason Greenwood i Rasmus Hojlund, przeżywają silny powrót do gry w nowych przedsięwzięciach, Garnacho pogrąża się w rozczarowaniu. Czas, aby urodzony w 2004 roku napastnik poważnie rozważył opuszczenie Anglii, aby uratować karierę, która zmierza w kierunku ślepego zaułka.
Nieobecność Garnacho w meczu z Burnley odzwierciedla trudną rzeczywistość jego obecnej pozycji w Chelsea. W dwóch ostatnich meczach Premier League Garnacho był całkowicie pomijany na ławce rezerwowych. Patrząc szerzej na ostatnie osiem kolejek, sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna, ponieważ były gwiazdor Manchesteru United opuścił pięć z nich.
W trzech nielicznych meczach, w których wystąpił, zagrał jedynie niewielką, nieistotną rolę drugoplanową, szczególnie w beznamiętnym 29-minutowym meczu z Wolves. Ostatni raz kibice widzieli Garnacho grającego pełne 90 minut w najtrudniejszej lidze angielskiej przed przerwą świąteczną, w zremisowanym 2:2 meczu z Newcastle, 22 grudnia 2025 roku.
![]() |
Garnacho nie dostaje już wielu szans w Chelsea. |
„Chłodne ramię”, jakie sztab szkoleniowy Chelsea okazał Garnacho, nietrudno zrozumieć, patrząc na profesjonalne statystyki. Odkąd na początku sezonu przeniósł się do Londynu za kwotę sięgającą 40 milionów funtów, jego wkład w atak „The Blues” to zaledwie 1 gol i 3 asysty. To wyjątkowo słaby występ w porównaniu z 900 minutami, które dostał na grę. Dla porównania, te statystyki są znacznie gorsze niż jego dynamiczny sezon 2022/23, kiedy dopiero zaczynał karierę w pierwszym zespole Manchesteru United.
Wówczas, w zaledwie 563 minuty w 19 meczach, młody zawodnik zdołał zabłysnąć, strzelając 3 gole i zaliczając 2 asysty. Chelsea cierpliwie dała mu nawet pełne 90 minut w meczu Pucharu Anglii ze znacznie słabszym przeciwnikiem, Hull City. Chociaż jego drużyna strzeliła w tym meczu 4 gole, Garnacho nie przyczynił się do żadnego z nich, co świadczy o alarmującym spadku formy i kontroli nad piłką.
Jaka jest droga ucieczki dla tych, którzy opuścili Old Trafford?
Dramatyczny spadek formy Garnacho w Chelsea zaskoczył i zasmucił wielu ekspertów piłkarskich. Staje się to jeszcze bardziej zagadkowym paradoksem w porównaniu z jego byłymi kolegami z Old Trafford. Wiele gwiazd, które odeszły z Manchesteru United, takich jak Antony, Mason Greenwood i napastnik Rasmus Hojlund, teraz błyszczy jasno, a przynajmniej prezentuje znacznie bardziej pozytywną stronę niż w czasach, gdy były pod presją w Czerwonych Diabłach.
Garnacho powinien natychmiast zadzwonić do Antony'ego i poprosić o radę. |
Ten paradoks prowadzi do bardzo realistycznej hipotezy: styl gry Garnacho wydaje się nie mieć już miejsca w Premier League. Jego szybkie dryblingi skrzydłem, a następnie ścinanie do środka, które niegdyś były jego najostrzejszą bronią w początkach kariery, zostały teraz dokładnie przestudiowane i całkowicie zneutralizowane przez bystrych obrońców w Anglii.
Środowisko piłkarskie w Anglii wymaga ciągłej ewolucji pod względem taktycznego myślenia i sprawności fizycznej, a w tej dziedzinie Garnacho wyraźnie wykazuje oznaki stagnacji. Jeśli nawet tak złożony i cierpliwy system jak Manchester United, który koncentruje się na młodych zawodnikach, nie potrafił zatrzymać i rozwinąć talentu Garnacho, trudno uwierzyć, że jakikolwiek inny klub w Anglii mógłby w tej chwili wykonać lepszą robotę.
Czas, aby Garnacho odłożył na bok dawne sukcesy i przemyślał swoją ścieżkę kariery. Być może pierwszą rzeczą, jaką argentyński napastnik powinien teraz zrobić, jest chwycenie za telefon i zadzwonienie do swoich byłych kolegów z drużyny, takich jak Antony czy Greenwood. Ich cenne doświadczenie w ligach o zupełnie innym stylu gry i presji niż w Europie może okazać się kluczem do uwolnienia jego skrępowanych stóp.
Źródło: https://znews.vn/roi-mu-garnacho-gio-moi-thay-hoi-han-post1629472.html









Komentarz (0)