Cristiano Ronaldo oficjalnie osiągnął porozumienie w sprawie przedłużenia kontraktu z klubem Al Nassr. |
Według eksperta ds. transferów, Fabrizio Romano, Ronaldo pozostanie w klubie Al Nassr co najmniej przez kolejny sezon, a klub pracuje nad przedłużeniem jego kontraktu do 2027 roku.
Był to znaczący krok zarówno dla Ronaldo, jak i dla Saudi Pro League. Po dołączeniu do Al Nassr w grudniu 2022 roku, były gwiazdor Manchesteru United został pierwszym poważnym piłkarzem, który przyjął ofertę od Publicznego Funduszu Inwestycyjnego (PIF), zapoczątkowując falę transferów europejskich piłkarzy do Arabii Saudyjskiej, takich jak Karim Benzema, N'golo Kante i Neymar.
Jednak droga Ronaldo w Al Nassr nie do końca spełniła oczekiwania. Pomimo strzelenia 99 bramek w 111 meczach – czego wielu napastników mogłoby pozazdrościć – nie pomógł drużynie zdobyć żadnych ważnych tytułów. Liczne sezony bez trofeów, zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i kontynentalnych, sprawiły, że wielu wątpiło w przyszłość portugalskiej gwiazdy.
Ale Ronaldo po raz kolejny postanowił pójść na łatwiznę. W wieku 40 lat, zamiast szukać wygodniejszego miejsca, podjął wyzwanie w Arabii Saudyjskiej.
Fakt, że Ronaldo będzie gotowy do gry do 2027 roku – kiedy skończy 42 lata – pokazuje, że wciąż ma wielkie pragnienie, szczególnie zdobywania tytułów z Al Nassr.
Dla Saudi Pro League zatrzymanie Ronaldo ma ogromne znaczenie. Jest on nie tylko ikoną na boisku, ale także twarzą ligi, promującą ją na całym świecie .
Obecność Ronaldo pomaga przyciągnąć uwagę mediów, fanów i sponsorów, a także daje mu możliwość pozyskania większej liczby międzynarodowych gwiazd.
Jeśli nowy kontrakt zostanie sfinalizowany, Ronaldo rozpocznie swój piąty rok w Al Nassr – to niezwykły kamień milowy w i tak już znakomitej karierze. I jak zawsze, kontynuuje pisanie własnej historii, w której ograniczenia wiekowe i wątpliwości nigdy nie stanowią bariery.
Ronaldo na tym nie poprzestał. Arabia Saudyjska, zarówno na boisku, jak i poza nim, wciąż go potrzebuje.
Źródło: https://znews.vn/ronaldo-chot-tuong-lai-post1563714.html






Komentarz (0)