Jedna ze szkół argumentuje, że obecność Ronaldo ogranicza potencjał ofensywny drużyny. Inna szkoła kwestionuje odwrotną tezę: czy w obecnym składzie Portugalia ma lepszego napastnika niż on?
Obwinianie CR7 wyłącznie za remis Portugalii jest zbyt proste i nieco upraszcza sytuację, biorąc pod uwagę przebieg meczu. Portugalia grała wyjątkowo dobrze przez pierwsze sześć minut, ale potem znacznie zwolniła tempo. Łatwo było zauważyć, że „europejski Selecao” zdawał się jedynie wymieniać podania, mimo że dysponował duetem środkowych pomocników, którzy zdobyli tytuł mistrza Ligi Mistrzów (Vitinha i Joao Neves), oraz ofensywnym pomocnikiem najwyższej klasy z Premier League (Bruno Fernandez).
Co więcej, afrykańska drużyna broniła zdyscyplinowanie, skutecznie zamykając przestrzenie i utrudniając grę portugalskim napastnikom. Ronaldo miał zaledwie 25 kontaktów z piłką, ale dwie najgroźniejsze okazje po golu Joao Nevesa należały do niego, choć nie zdołał ich zamienić na gole.
![]() |
Ronaldo pokazał swoje rozczarowanie podczas remisu między Portugalią a Demokratyczną Republiką Konga. Zdjęcie: AP |
Stwierdzenie, że Ronaldo jest przyczyną wszystkich problemów, to wciąż zbytnie uproszczenie. Nie da się oceniać 41-letniego piłkarza według kryteriów współczesnego napastnika, który operuje na całym boisku.
Nie jest już tak silny fizycznie jak w szczytowej fazie gry, ale nadal jest napastnikiem, który potrafi zmusić dwóch obrońców do dotrzymania mu kroku i potrafi strzelać gole z pola karnego.
W rzeczywistości Ronaldo nigdy nie był typem piłkarza, który znacząco wpływa na przebieg gry. Zawsze był bardziej zabójczym napastnikiem w polu karnym niż rozgrywającym pokroju Lionela Messiego – który potrafi stwarzać sytuacje, dyktować warunki gry i narzucać tempo meczu.
Ronaldo jest bezpośredni, dynamiczny i bardziej skupiony na strzelaniu bramek. Reprezentacja Portugalii ma bardzo silny skład, ale całkowicie zrozumiałe jest, dlaczego trener Roberto Martinez nadal wystawia Ronaldo w pierwszym składzie. To nie tylko wyraz wdzięczności.
Ronaldo mógł mieć słaby dzień, ale to nie znaczy, że każda porażka Portugalii jest jego winą. Oczywiście, nie jest już tym samym piłkarzem, którym był w szczytowej formie, ale zapytajcie obrońców i trenerów drużyn przeciwnych, czy odważyliby się pozwolić Ronaldo swobodnie poruszać się po boisku. Trener Martinez prawdopodobnie nie wymagał od niego zbyt wielu ruchów i wolał, żeby operował głównie w polu karnym, wykorzystując swój instynkt strzelecki. Dlatego krytyka i debaty wokół Ronaldo wydają się być przesadzone i posuwają się za daleko.
Być może większym problemem jest to, że Messi strzelił historycznego hat-tricka w meczu otwarcia Mistrzostw Świata w 2026 roku. Poza tym Erling Haaland strzelił dwa gole dla Norwegii, Kylian Mbappe błyszczał dla Francji, a Harry Kane również strzelił gola dla Anglii. Porównania zawsze są błędne, ale mają ogromny wpływ na psychologię, najważniejszy czynnik w piłce nożnej.
Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co stanie się z Portugalią w dalszej części turnieju. Biorąc pod uwagę obecną jakość ich składu, nadal powinni być uważani za jednego z głównych kandydatów, podobnie jak Hiszpania, która miała problemy w meczu z Republiką Zielonego Przylądka.
Dla trenera Roberto Martineza najważniejsze pytanie prawdopodobnie nie brzmi, czy Ronaldo nadal jest w stanie grać, ale czy znalazł lepszą opcję na pozycję środkowego napastnika niż Ronaldo? Na tym etapie odpowiedź brzmi: nie. Trener Luis Enrique często wystawia Goncalo Ramosa jako potencjalne zagrożenie w ataku z ławki rezerwowych, a Ramos jest w PSG jedynie rezerwowym, a nie środkowym napastnikiem, który może automatycznie zapewnić sobie miejsce w podstawowym składzie.
Źródło: https://www.qdnd.vn/the-thao/worldcup-2026/ronaldo-co-phai-la-van-de-1045105


































































