
Globalną cenę referencyjną na London Metal Exchange ustalono na poziomie 9786 dolarów za tonę.
Ceny miedzi wzrosły w ostatnich tygodniach po tym, jak prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze inicjujące przegląd importu miedzi zgodnie z sekcją 232. Dochodzenia te mają na celu ocenę wpływu importu na bezpieczeństwo narodowe.
Tymczasem duzi handlarze surowcami, tacy jak Glencore i Trafigura, śpieszą się z dostawami miedzi do USA, zanim ogłoszą potencjalne cła, mając na celu maksymalizację zysków.
Analitycy Citigroup stwierdzili: „Uważamy, że zacieśnianie się rynków fizycznych poza Stanami Zjednoczonymi prawdopodobnie utrzyma się do maja lub czerwca, tymczasowo równoważąc negatywne tendencje cenowe wynikające z ogólnych zapowiedzi taryfowych”.
Prognozy Citigroup oznaczają zmianę w stosunku do lutowej prognozy banku, który przewidywał, że cena miedzi spadnie do 8500 dolarów za tonę w drugim kwartale.
Co więcej, utrzymują się ograniczenia podaży. W Chile, największym producencie miedzi na świecie , produkcja spadła w styczniu o 24% w ujęciu rocznym, osiągając najniższy poziom od dziewięciu miesięcy, podczas gdy popyt ze strony hut nadal rośnie.
Morgan Stanley przewiduje również, że ceny miedzi będą nadal rosły w związku ze spodziewanymi cłami ze strony USA.
Morgan Stanley zauważył, że „w związku z tym, że cła nie zostały jeszcze wprowadzone, istnieje silna zachęta do eksportu metali do USA, co również prowadzi do zacieśnienia rynków w pozostałych częściach świata”.
Source: https://kinhtedothi.vn/gia-kim-loai-dong-ngay-17-3-san-giao-dich-london-se-dat-10-000-usd-tan.html










