Zaraz po koronacji na Miss Świata Wietnamu, 21-letnia dziewczyna z Binh Dinh wygłosiła kilka kontrowersyjnych stwierdzeń, na przykład: „Znalazłam się teraz na nowej pozycji, to prawdziwy krok naprzód w porównaniu z tym, kim byłam 2-3 miesiące temu. Oczywiście, mój chłopak również musi szybko się zmienić i zrobić postępy, żeby dotrzymać mi kroku. Mam jednak nadzieję, że mój chłopak zachowa swoją niewinność, beztroską naturę i będzie żył zgodnie ze swoim wiekiem”.

Na przykład Huynh Tran Y Nhi twierdziła, że podczas gdy jej rówieśnicy bawili się i pili herbatę bąbelkową, ona już była królową piękności. Albo, w talk-show, zapytana o trzy sławne osoby z Binh Dinh, nowo koronowana Miss Świata Wietnamu niewinnie odpowiedziała: „Ja, poeta Han Mac Tu i król Quang Trung”, wywołując oburzenie i oburzenie w mediach społecznościowych.
Oczywiście, po systematycznych skandalicznych wypowiedziach „królowej piękności”, opinia publiczna skrytykowała Huynh Tran Y Nhi, wzywając organizatorów do odebrania jej korony. I, co nie dziwi, po tym nastąpiły jej wybuchy płaczu i dwa „szczere” przeprosiny.
Łatwo zauważyć, że silne reakcje częściowo odzwierciedlają oczekiwania części opinii publicznej wobec tytułu królowej piękności. Szczerze liczą na to, że królowa piękności będzie inspirująca, piękna zarówno pod względem wyglądu, jak i charakteru, a także będzie przemawiać w sposób stosowny i z hojnym sercem. I właśnie taką wagę korony dzierży Huỳnh Trần Ý Nhi.
Sama była bardzo dumna (czasem wręcz przesadnie) ze swoich wypowiedzi po zdobyciu korony królowej piękności. Dlatego presja, z jaką się zmagała, gdy wygłaszała nieostrożne uwagi, jest zrozumiała w życiu. Z pewnością, gdy miały miejsce te wydarzenia, sama nie mogła sobie wyobrazić ostrych kontrowersji, jakie kryły się za tym glamourem.
Problem leży po stronie organizatorów, którzy zarówno reprezentowali jej wizerunek, jak i wynieśli ją z 21-letniej studentki na szczyt konkursu. Organizatorzy ponoszą odpowiedzialność, jeśli ich wybrana kandydatka spotka się z publiczną krytyką. Muszą również stawić czoła medialnej burzy, aby bronić swoich poglądów i kandydatki, zamiast pozwolić młodej kobiecie stawiać czoła kontrowersjom w samotności. Co więcej, organizatorzy muszą doradzać, pomagać i szkolić swoje kandydatki, jak radzić sobie z pytaniami w wywiadach, błyskami fleszy i kryzysami medialnymi, jeszcze zanim zostaną koronowane na Miss.
Ostatecznie każdy ma wady i popełnia błędy, a królowe piękności nie są wyjątkiem. Huynh Tran Y Nhi ma jeszcze mnóstwo czasu na doskonalenie się. Może jednak stracić wszystko, jeśli niedbalstwo organizatorów zniszczy jej honor i godność, coś, czym nowa królowa piękności kiedyś się szczyciła: blask korony.
Źródło







Komentarz (0)