Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Peru ogłosiło rano 3 grudnia, że dziewięć osób zginęło, a 15 zostało rannych, gdy uzbrojeni bojownicy wkroczyli na teren kopalni Poderosa, wyposażyli ją w ładunki wybuchowe i wzięli zakładników.
| Peruwiańskie władze poinformowały, że napastnicy, uzbrojeni w materiały wybuchowe i inną broń, wkroczyli do kopalni w sobotni wieczór i wzięli cztery osoby jako zakładników. (Źródło: AP) |
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało 3 grudnia, że w sobotę wieczorem napastnicy uzbrojeni w materiały wybuchowe i inną broń wdarli się do kopalni i wzięli cztery osoby jako zakładników. Według peruwiańskiego dziennika El Comerico , incydent miał miejsce w leju krasowym, gdzie działała firma górnicza.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że napastnicy wkroczyli do kopalni, „brutalnie atakując wewnętrzny personel ochrony firmy i biorąc cztery osoby jako zakładników”. Policja „opanowała sytuację” po nalocie przy wsparciu sił specjalnych.
Ministerstwo w swoim oświadczeniu poinformowało, że incydent miał miejsce o godz. 10:00 (czasu lokalnego), policja „opanowała sytuację”, aresztowano siedem osób i skonfiskowano broń.
Peruwiańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało również o wysłaniu na miejsce zdarzenia sił specjalnych w celu wsparcia lokalnej policji. Według ministerstwa, intruzi włamali się do kopalni, użyli materiałów wybuchowych, „dopuścili się gwałtownych starć z siłami bezpieczeństwa firmy i wzięli cztery osoby jako zakładników”.
Do ataku doszło rok po impeachmentu i aresztowaniu byłego prezydenta Pedro Castillo, co wywołało wielomiesięczne niszczycielskie protesty, które zakłóciły działalność peruwiańskich kopalni.
Nastąpiły miesiące śmiertelnych protestów, które zakłóciły działalność górniczą i stworzyły warunki sprzyjające nielegalnym działaniom, w tym morderstwom, wymuszeniom i brutalnemu wywłaszczaniu ziemi. Peru jest drugim co do wielkości producentem miedzi na świecie oraz znaczącym producentem złota i srebra.
Źródło






Komentarz (0)