Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rozważania na temat ważnego święta

W dzisiejszych czasach, pośród radosnej i entuzjastycznej atmosfery obchodów 50. rocznicy zjednoczenia narodu, kiedy kraj jest zjednoczony, często przypominają mi się słynne słowa zmarłego premiera Vo Van Kieta: „Na każdy milion ludzi, którzy się radują, przypadają również miliony, które cierpią”.

Báo Quảng TrịBáo Quảng Trị29/04/2025

Rozważania na temat ważnego święta

Na północ od rzeki Ben Hai - Fot.: TRAN TUYEN

W tym samym zamyśleniu często myślę o fotografii przedstawiającej dwóch żołnierzy z przeciwnych stron, trzymających się za ramiona w pierwszych dniach pokoju, po oficjalnym wejściu w życie Porozumienia Paryskiego w marcu 1973 r.

Autorem fotografii jest fotograf i dziennikarz Chu Chi Thanh, który w 2022 roku otrzymał Nagrodę Ho Chi Minha w dziedzinie literatury i sztuki za serię czterech fotografii zatytułowanych „Dwóch żołnierzy”: „Uścisk dłoni i uśmiechnięte twarze”, „Dwóch żołnierzy”, „Most Quang Tri” i „Pożegnalne dłonie”.

Autor wykonał fotografię „Dwóch żołnierzy” pewnego dnia pod koniec marca 1973 roku w placówce Long Quang w gminie Trieu Trach, w dystrykcie Trieu Phong. Był to jego widok żołnierzy z obu stron frontu siedzących razem, pijących wodę, palących papierosy i dzielących się swoimi codziennymi historiami.

„W tym momencie byłem świadkiem wyjątkowego wydarzenia. Wydawało się, że przestali być przeciwnikami na polu bitwy, lecz stali się przyjaciółmi. W tej atmosferze żołnierz z Sajgonu objął ramieniem bojownika o wyzwolenie i zapytał: »Czy mógłbyś zrobić nam zdjęcie?«” – wspominał fotograf. Nieco zaskoczony Chu Chi Thanh natychmiast uniósł aparat i zrobił zdjęcie.

Tak narodziło się zdjęcie zatytułowane „Dwóch żołnierzy”, zapowiadające zjednoczenie kraju dwa lata później. „Bez mundurów niczym nie różniliby się od swoich rówieśników. Pomyślałem wtedy, że to zdjęcie jest symbolem dążenia do pokoju. Dzień, w którym Północ i Południe się zjednoczą, jest być może bardzo bliski” – wspominał ze wzruszeniem fotograf Chu Chi Thanh.

Z różnych powodów dopiero w 2007 roku, podczas wystaw „Niezapomniane chwile” w Hanoi i „Wspomnienia wojny” w Ho Chi Minh City, „Dwóch żołnierzy” zostało szeroko zaprezentowanych publiczności. Dopiero w 2018 roku fotograf i dwaj bohaterowie (żołnierz Armii Wyzwolenia Nguyen Huy Tao i żołnierz strony przeciwnej Bui Trong Nghia) spotkali się ponownie po raz pierwszy z okazji 45. rocznicy podpisania Porozumienia Paryskiego, 27 stycznia (1973-2018).

Wyraźnie pamiętam fotografię artysty Chu Chi Thanha, ponieważ byłem mniej więcej w tym samym wieku co dwaj żołnierze na zdjęciu i ja również byłem obecny w cierpiącej krainie Quang Tri, i bardzo tęskniłem za chwilami spokoju. Spokój oznaczał, że będziemy mogli wrócić do sal wykładowych, na pola, do fabryk, a co najważniejsze, do kochających objęć naszych matek…

W kontekście dnia zjednoczenia nie sposób zapomnieć o innym zdjęciu, które wywołuje silne emocje za każdym razem, gdy się na nie spojrzy: fotografii „Matka i syn na spotkaniu” autorstwa fotografa Lama Hong Longa. Zdjęcie ukazuje moment, w którym skazany na śmierć Le Van Thuc obejmuje swoją matkę, Tran Thi Binh, po powrocie z piekielnego więzienia Con Dao w maju 1975 roku.

Wielu uważa, że ​​mistrzowskie dzieło Lam Hong Longa można postrzegać jako święty symbol dążenia narodu i ludu do pokoju. Osobiście dostrzegam w nim jeszcze głębsze znaczenie: mówi ono o miłości macierzyńskiej, a jednocześnie symbolizuje szlachetne poświęcenie wietnamskich matek. To uczucie przypomina mi słowa zmarłego premiera Vo Van Kieta: „Na każdy milion osób, które się radują, przypadają miliony pogrążone w żałobie”.

Może to nie do końca trafne, ale myślę, że nie da się wyznaczyć wyraźnej granicy między radością a smutkiem, oddzielając szczęśliwych od smutnych na „tę stronę” lub „tamtą”. Trudno też powiedzieć, że w obrębie społeczności lub dla każdej jednostki radość lub smutek są pełne. Wyobraźmy sobie matkę, której synowie poszli na wojnę. W dniu zwycięstwa, pośród wspólnej radości narodu, cieszy się z powrotu synów, ale smuci, gdy jeden, a nawet dwóch czy trzech z nich ginie na polu bitwy.

Są też matki, których synowie walczyli po obu stronach. Radość i smutek są nieuniknione. Nie wspominając już o tym, że miłość matki zdaje się zawsze bardziej kierować ku dzieciom, które cierpiały i były pokrzywdzone. Wietnam, po dziesięcioleciach wojny, widział niezliczone matki, które tak właśnie wyglądały.

Były premier Vo Van Kiet, w wywiadzie dla prasy międzynarodowej z okazji 30. rocznicy wyzwolenia Wietnamu Południowego i zjednoczenia kraju, powiedział: „Historia postawiła wiele rodzin w Wietnamie Południowym w sytuacji, w której miały krewnych po obu stronach, nawet moi krewni byli w takiej sytuacji. Dlatego, gdy wspomina się wydarzenie związane z wojną, miliony cieszą się, a miliony cierpią. To wspólna rana narodu, która musi zostać uleczona, zamiast pozwolić jej nadal krwawić”.

Minęło dwadzieścia lat od tego dnia. Wraz z osiągnięciami reform i procesu rozwoju narodowego oraz polityką Partii i Państwa na rzecz pojednania i harmonii narodowej, aspiracje zmarłego premiera Vo Van Kieta stopniowo stały się rzeczywistością. Chociaż radości i smutki w sercach każdej z matek pozostają niezatarte, biorąc pod uwagę obecną sytuację kraju, dzieci Matki Wietnamu, niezależnie od tego, czy w przeszłości były po jednej, czy drugiej stronie, czy w kraju, czy za granicą, całym sercem dążą do wspólnego celu, jakim jest budowa niepodległego, zjednoczonego, dostatniego i silnego Wietnamu.

Chcę powtórzyć te kwestie, ponieważ nawet dziś wciąż słychać głosy wyrażające uprzedzenia i nostalgię za przeszłością. Wiem, że wojna niesie ze sobą cierpienie i straty. Ale ważne jest również, aby zrozumieć, że choć ofiary żołnierzy na polu bitwy są ogromne, ból matek, które straciły dzieci lub zostały rozdzielone, jest niemierzalny. I ten ból odczuwają zarówno matki w Hanoi, jak i w Sajgonie.

Wietnamczycy mawiają: „Dziecko nie powinno lekceważyć rodziców za ich trudności…”. Nasz kraj wciąż zmaga się z trudnościami i trudnościami. Niezależnie od tego, czy jesteś smutny, czy szczęśliwy, pamiętaj, że jesteś dzieckiem Matki Wietnamu. Nie możemy zapomnieć o smutkach. Otwórzmy jednak serca, by dzielić się radością, zwłaszcza gdy ta radość przynosi spotkania dziesiątkom milionów Wietnamczyków rozdzielonych przez wojnę, wywołując uśmiech, a nawet łzy u każdej matki. Połączmy siły, by pomóc wietnamskim matkom złagodzić ich smutek i doświadczać więcej radości każdego dnia…

Ta Viet Anh

Źródło: https://baoquangtri.vn/tan-man-ngay-le-trong-193346.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Piękne krajobrazy Wietnamu

Piękne krajobrazy Wietnamu

Vinh - Miasto Świtu

Vinh - Miasto Świtu

Szczęśliwa historia

Szczęśliwa historia