W katastrofie kolejowej w Indiach, która miała miejsce na początku czerwca, zginęły setki osób. Nie był to pierwszy tragiczny incydent w historii branży kolejowej.
| W wypadku kolejowym w Indiach 2 czerwca zginęło co najmniej 288 osób, a ponad 900 zostało rannych. (Źródło: Al Jazeera) |
Długa historia rozwoju
Historia rozwoju kolei na świecie rozpoczęła się od dwutorowej linii kolejowej Diolkos o szerokości 1,5 m i długości 6,4 km, zbudowanej przez Greków w VI wieku p.n.e. Pierwsze wozy konne po kamiennych torach pojawiły się w Grecji, na Malcie i w niektórych częściach Cesarstwa Rzymskiego co najmniej 2000 lat temu.
Około 1550 roku koleje ponownie pojawiły się w Europie z drewnianymi torami. W 1768 roku zaczęto dodawać szyny żelazne, aby zwiększyć ich trwałość. Pod koniec XVIII wieku pojawiły się szyny żelazne, a w 1802 roku William Jessop, angielski inżynier budownictwa, otworzył w południowym Londynie publiczną kolej Surrey. Choć nadal korzystała z powozów konnych, jest ona uważana za pierwszą publiczną kolej na świecie.
W 1804 roku Richard Trevithick zbudował i testował pierwszą lokomotywę w Merthyr Tydfil w Walii. W 1811 roku angielski wynalazca John Blenkinsop z powodzeniem zaprojektował pierwszą lokomotywę parową. Od 1830 roku koleje budowano szybko w całej Anglii i na świecie, stając się dominującym środkiem transportu lądowego przez prawie stulecie, aż do pojawienia się samolotów i samochodów.
W dekadach po II wojnie światowej lokomotywy spalinowe i elektryczne stopniowo zastępowały lokomotywy parowe. Od lat 60. XX wieku w wielu krajach zaczęły pojawiać się pociągi dużych prędkości, których pionierami były Japonia i Francja. Koleje te oferowały bardzo duże prędkości i znacznie większe bezpieczeństwo w porównaniu z tradycyjnymi pociągami.
Popularne środki transportu wiążą się z... ryzykiem.
Koleje pozostają popularnym środkiem transportu towarów i ludzi w krajach rozwijających się, takich jak Indie, Pakistan i państwa afrykańskie, a także w dużych państwach, takich jak Chiny, Rosja, Stany Zjednoczone i Kanada.
Podróżowanie pociągiem nadal cieszy się popularnością wśród pasażerów z wielu powodów, począwszy od ceny biletu i elastyczności po wygodę i przyjazność dla środowiska.
Jednakże ze względu na to, że koleje są podstawowym środkiem transportu, często wykorzystywanym, podczas gdy infrastruktura nie nadąża za rozwojem infrastruktury, wypadki wciąż się zdarzają, pomimo wysiłków wielu rządów mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa kolei.
Z 13 milionami osób podróżujących pociągami każdego dnia, Indie posiadają czwartą najdłuższą sieć kolejową na świecie, liczącą ponad 68 000 km. Każdego roku koleje w tym najludniejszym kraju świata obsługują około 8 miliardów pasażerów i transportują od 1,5 do 2 miliardów ton ładunków.
Jednak mimo znacznych inwestycji rządu w poprawę bezpieczeństwa na kolei, każdego roku dochodzi do setek wypadków spowodowanych różnymi przyczynami, takimi jak pożary, awarie hamulców i czynniki naturalne.
Ostatnio, 2 czerwca, w dystrykcie Balasore w stanie Odisha we wschodnim Iraku, pociąg pasażerski zderzył się z zaparkowanym pociągiem towarowym i innym pociągiem pasażerskim. W wyniku wypadku kilka wagonów wykoleiło się i doszło do poważnych kolizji, w wyniku których zginęło co najmniej 288 osób, a ponad 900 zostało rannych, z czego wiele jest w stanie krytycznym.
Według Indian Railways, w wyniku wypadków kolejowych w ciągu ostatnich 10 lat zginęło co najmniej 260 000 osób.
Krwawe pociągi
Do najstraszniejszych wypadków kolejowych dochodziło nie tylko w Indiach, ale w wielu krajach na całym świecie.
Pociąg „Queen of the Sea” na Sri Lance to najtragiczniejsza tragedia kolejowa w historii świata. Pociąg „Queen of the Sea” na Sri Lance został zatopiony przez tsunami na Oceanie Indyjskim 26 grudnia 2004 roku. W momencie katastrofy pociąg jechał z Kolombo do Galle w południowej Sri Lance. Według danych stacji, na podróż do Galle sprzedano 1500 biletów, ale szacuje się, że na różnych stacjach wsiadło do niego około 200 osób bez biletów. Szacuje się zatem, że w tej tragedii zginęło co najmniej 1700 osób.
Do wykolejenia pociągu w Biharze w Indiach doszło 6 czerwca 1981 roku. Indyjski pociąg jadący z Mansi do Saharsy został wykolejony przez cyklon i wpadł do rzeki Bagmati, zabijając ponad 800 osób. W momencie zderzenia pociąg przewoził około 1000 pasażerów stłoczonych w dziewięciu wagonach. Władze Indii stwierdziły później, że pociąg prawdopodobnie uległ awarii hamulców, zanim wykoleił się i wpadł do rzeki. Do dziś wypadek ten jest uważany za najtragiczniejszy w skutkach wypadek kolejowy w historii Indii.
Pożar na stacji Saint-Michel-de-Maurienne we Francji wybuchł podczas łączenia pociągu przewożącego około 1000 francuskich żołnierzy powracających z frontu włoskiego dwoma pociągami. Z powodu braku lokomotyw pociągi wykoleiły się, zderzyły i zapaliły w pobliżu stacji Saint-Michel-de-Maurienne. Ten katastrofalny wypadek, w którym zginęło ponad 700 osób 12 grudnia 1917 roku, pozostaje największą katastrofą kolejową w historii Francji.
Tragedia kolejowa na stacji Ciurea w Rumunii, 13 stycznia 1917 roku, pochłonęła 600 ofiar. Do zdarzenia doszło, gdy 26-wagonowy pociąg wiozący około 1000 rumuńskich żołnierzy i cywilów próbował uciec przed atakiem nazistowskich sił niemieckich. Pociąg, jadący z nadmierną prędkością, wykoleił się i zapalił po tym, jak został przesunięty na prawą stronę, aby uniknąć zderzenia z innym pociągiem jadącym prostym torem.
Do wypadku kolejowego w Guadalajarze w Meksyku, w którym zginęło ponad 600 osób, doszło 22 stycznia 1915 roku, gdy podczas szybkiego zjazdu ze zbocza zawiodły hamulce pociągu. Pociąg wykoleił się i runął do wąwozu w pobliżu Guadalajary. Wiele ofiar zginęło, wyrzuconych z pociągu, który przechylił się z dużą prędkością.
W chwili wypadku przeciążony pociąg jechał z Colimy do Guadalajary na wybrzeżu Pacyfiku . 20-wagonowy pociąg został specjalnie przydzielony rodzinom oficera Venustiano Carranzy podczas rewolucji meksykańskiej. Tylko 300 z 900 pasażerów przeżyło największy do tej pory wypadek w Meksyku.
Katastrofa kolejowa w Ufie miała miejsce 4 czerwca 1989 roku w pobliżu miasta Ufa w Związku Radzieckim. W jej wyniku zginęło 575 osób, a 800 zostało rannych. Uważa się ją za najtragiczniejszą katastrofę kolejową w historii kraju.
Katastrofa dotyczyła wycieku skroplonego gazu ropopochodnego (LPG) z pękniętego rurociągu w pobliżu linii kolejowej, gdzie mijały się dwa pociągi pasażerskie między Ufą a Aszą. Wyciek LPG z pękniętego rurociągu spowodował potężną eksplozję o sile 10 kiloton trotylu, całkowicie niszcząc siedem wagonów, uszkadzając 37 innych wagonów i dwie lokomotywy.
Katastrofa kolejowa w Balvano to jak dotąd najtragiczniejszy wypadek kolejowy we Włoszech, uważany za jeden z najbardziej niezwykłych wypadków kolejowych stulecia. Do zdarzenia doszło w pobliżu Balvano w południowych Włoszech wczesnym rankiem 3 marca 1944 roku, w wyniku czego zginęło 520 osób. Uważa się, że przyczyną tragedii był tlenek węgla, który wydostał się z zablokowanego parowozu, gdy pociąg zatrzymał się w tunelu Armi.
Niskiej jakości węgiel wydzielał toksyczny i śmiertelny tlenek węgla. Pasażerowie i załoga pociągu nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, ponieważ dym zawierający toksyczny tlenek węgla powoli się rozprzestrzeniał. Niektórzy pasażerowie w tylnych wagonach przeżyli, ponieważ udało im się uciec, zanim toksyczny gaz do nich dotarł.
Do wypadku w Torre del Bierzo w Hiszpanii doszło 3 stycznia 1944 roku. Katastrofa miała miejsce w tunelu Torro w pobliżu Torre del Bierzo, w prowincji León. Przyczyną wypadku było zderzenie trzech pociągów – pocztowego, lokomotywy i pociągu pasażerskiego – w tunelu, w wyniku czego kilka wagonów stanęło w płomieniach. W tragedii zginęło prawie 500 osób.
Wykolejenie pociągu w Awash w Etiopii pochłonęło około 400 ofiar śmiertelnych i 500 rannych. Do dziś pozostaje to najgorsza katastrofa kolejowa w historii afrykańskiego transportu kolejowego. Do zdarzenia doszło 14 stycznia 1985 roku w pobliżu miasta Awash w Etiopii, kiedy pociąg ekspresowy wykoleił się na zakręcie, przejeżdżając przez most między stacjami kolejowymi Arba i Awash na linii kolejowej Addis Abeba-Dżibuti. Siedem wagonów wpadło do wąwozu na rzece Awash. W chwili wypadku pociąg przewoził około 1000 osób i według doniesień jechał z prędkością przekraczającą dozwoloną.
Katastrofa kolejowa Al Ayyat w Egipcie pochłonęła prawie 400 ofiar. 20 lutego 2002 roku 11-wagonowy pociąg pełen pasażerów, głównie Egipcjan wracających do domów na Eid al-Adha, największe muzułmańskie święto w kraju, zapalił się w drodze z Kairu do Luksoru. Pożar wybuchł w wagonie, w którym pasażer używał kuchenki gazowej. Płomienie szybko rozprzestrzeniły się na inne wagony, ale maszynista kontynuował podróż, nie zauważając pożaru w wagonach za nim.
Płonący pociąg ostatecznie zatrzymał się na stacji Al-Ayyat, około 75 km od stolicy Kairu, ale siedem tylnych wagonów zostało całkowicie zniszczonych przez ogień. W wyniku pożaru zginęło 383 osoby, które zmarły na skutek oparzeń i paniki, gdy wyskakiwały z pociągu, a wiele zostało rannych.
Źródło






Komentarz (0)