Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zachowaj ostrożność, ale nie lęk.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên02/01/2025

[reklama_1]

Tajlandia jest wielką górą, ale czy jest jakaś góra, której nie da się zdobyć?

W ostatnich siedmiu meczach z Tajlandią reprezentacja Wietnamu tylko zremisowała lub przegrała. Ostatnio, we wrześniu 2024 roku, drużyna Kima Sang-sika przegrała z Tajlandią 1:2 na stadionie My Dinh. Trener Kim Sang-sik zapewnił jednak, że te porażki należą już do przeszłości. „Skupiamy się tylko na teraźniejszości. Zawodnicy wkładają w ten mecz całe swoje serce. Powiedziałem im, że albo wygrają mistrzostwo, albo mistrzostwo, albo mistrzostwo. Reprezentacja Wietnamu da z siebie wszystko w finale” – powiedział Kim dziennikarzom.

Đấu trí chung kết Việt Nam đại chiến Thái Lan: Thận trọng nhưng không sợ hãi- Ảnh 1.

Trener Kim Sang-sik (po lewej) i jego zawodnik Xuan Manh są zdeterminowani, by poprowadzić wietnamską reprezentację do zwycięstwa w „ognistym kotle” Viet Tri.

Południowokoreański strateg okazał szacunek swojemu przeciwnikowi, nazywając Tajlandię „wielką górą”, ale dodał: „Nie ma góry, której nie da się zdobyć”. Pewność siebie trenera Kima Sang-sika wynika z imponującej formy drużyny wietnamskiej, która odniosła sześć niepokonanych meczów (pięć zwycięstw, jeden remis), a także z ich lepszej kondycji fizycznej w porównaniu z Tajlandią, która była wyczerpana po 120-minutowym rewanżowym meczu półfinałowym z Filipinami.

„Zawodnicy będą walczyć jak zjednoczona drużyna o zwycięstwo i podarować kibicom prezent na początku nowego roku 2025. Wiem, że Tajlandia właśnie rozegrała długi i męczący mecz z Filipinami. Potem musieli udać się do Wietnamu. Tajlandzcy zawodnicy są dotknięci zarówno psychicznie, jak i fizycznie, co daje Wietnamowi pewność siebie i pozytywnego ducha. Postaramy się zagrać z całych sił” – powiedział trener Kim Sang-sik.

Kim wyraził również pewność siebie przed meczem z trenerem Tajlandii Masatadą Ishii. Po pokonaniu japońskiego stratega (Tsutomu Ogura z Singapuru), Kim jest gotowy na pokonanie kolejnego trenera z Kraju Kwitnącej Wiśni. „Trener Tajlandii jest Japończykiem, a ja Koreańczykiem, więc to będzie „wschodnioazjatyckie derby” między tymi dwoma trenerami. Mam nadzieję, że moi zawodnicy i ja zagramy dobrze i wygramy z kolejną drużyną trenowaną przez Japończyka”.

Tymczasem trener Tajlandii Masatada Ishii zapewnił, że wietnamska drużyna jest „bardzo silna” i: „Poprawili się i zmienili swój skład, który znacznie różni się od tego, jaki był we wrześniu 2024 roku”.

Słabą stroną Tajlandii w finale jest napięty harmonogram podróży i treningów. „Nie tylko Suphanat Muenta ma problemy, ale kilku innych zawodników również jest kontuzjowanych. Będę współpracował ze sztabem trenerskim, aby zapewnić zawodnikom jak najlepszą kondycję fizyczną” – powiedział Ishii.

Cel Tajlandii pozostaje jednak niezmienny: zwycięstwo. „Chciałem, żeby Tajlandia wygrała wszystkie osiem meczów Pucharu AFF 2024, ale już przegraliśmy z Filipinami. Powiedziałem więc zawodnikom, że muszą pokonać Wietnam w finale. Tajska drużyna jest zdeterminowana, żeby wygrać ten mecz”.



Źródło: https://thanhnien.vn/dau-tri-chung-ket-viet-nam-dai-chien-thai-lan-than-trong-nhung-khong-so-hai-185250101223708595.htm

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kraj w moim sercu

Kraj w moim sercu

„Biżuteria z muszelek – piękno z morza”

„Biżuteria z muszelek – piękno z morza”

Kitesurfing na plaży Mui Ne

Kitesurfing na plaży Mui Ne