Kryzys mieszkaniowy
Wartość nieruchomości rośnie, a dochody pozostają względnie stabilne. Między 1988 a 2024 rokiem ceny nowych domów w USA wzrosły o 273%, czynsze o 333%, podczas gdy dochody gospodarstw domowych wzrosły jedynie o 207%. W Europie, od 2010 roku do pierwszego kwartału 2025 roku, ceny domów w UE wzrosły o prawie 58%, a czynsze wzrosły proporcjonalnie.
Od Nowego Jorku po Berlin, od Tokio po Seul, marzenie o własnym domu staje się nie lada wyzwaniem dla milionów ludzi. 200-metrowa kolejka w Berlinie nie była przeznaczona do klubu nocnego, na koncert ani po zakupy markowych ubrań. Byli to poszukiwacze mieszkań, ustawiający się w kolejce, aby obejrzeć nowo dostępne lokale na rynku.
Berlin, stolica Niemiec, jest jednym z najbardziej pożądanych miast na świecie . Jednak napływ osób poszukujących tam pracy spowodował brak dziesiątek tysięcy mieszkań. Para wynajmująca mieszkanie spędziła cztery i pół roku na poszukiwaniach. Powiedział, że problemem nie jest brak mieszkań, ale brak mieszkań w przystępnej cenie. „Jeśli jesteś gotów zapłacić 2500 lub 3000 euro miesięcznie za mieszkanie o powierzchni 90 metrów kwadratowych, możesz je dostać od ręki” – powiedział jeden z mieszkańców.
Rozwiązania w zakresie mieszkań przystępnych cenowo w różnych krajach
W obliczu niedoboru mieszkań w przystępnej cenie, wiele rządów poszukiwało zrównoważonych rozwiązań, co oznaczało zmianę w myśleniu o polityce mieszkaniowej. Zmiana ta polegała na odejściu od postrzegania mieszkań przede wszystkim jako aktywów inwestycyjnych na rynku nieruchomości i przekształceniu ich w rodzaj „niezbędnej infrastruktury społecznej”.
W Hiszpanii i wielu krajach europejskich rośnie przekonanie, że mieszkalnictwo powinno być traktowane jako „piąty element” państwowej polityki socjalnej, obok opieki zdrowotnej, edukacji , emerytur i zasiłków dla bezrobotnych.
W Austrii około 60% mieszkańców Wiednia mieszka w mieszkaniach socjalnych, w tym w mieszkaniach miejskich, spółdzielniach mieszkaniowych i budynkach non-profit. Wiedeń nie postrzega mieszkań socjalnych wyłącznie jako przeznaczonych dla ubogich, lecz jako infrastrukturę służącą całemu miastu. Lekarze, nauczyciele, inżynierowie i urzędnicy państwowi mają prawo do wynajmu tego typu mieszkań.
Finlandia i Singapur również prowadzą podobną politykę: nie traktują mieszkalnictwa jako sektora czysto biznesowego, ale raczej jako narzędzie służące stabilności społecznej i zwiększaniu wydajności pracy.
Nawet Stany Zjednoczone przechodzą zmiany. Do 2025 roku ponad 30 stanów USA uchwali ustawy mające na celu zwiększenie podaży mieszkań. Coraz częściej amerykańskie miasta postrzegają mieszkalnictwo jako element swojej miejskiej infrastruktury gospodarczej.
W kilku krajach europejskich, takich jak Holandia, Wielka Brytania, Luksemburg i Belgia, mechanizm „praw do powierzchni” został z powodzeniem wdrożony. Zamiast sprzedawać grunty publiczne osobom prywatnym, rząd zachowuje prawo własności do gruntów i przyznaje jedynie prawa do powierzchni – umożliwiając osobom fizycznym i firmom budowę i użytkowanie obiektów na tych gruntach przez dłuższy czas.

Kupno domu nigdy nie było małą sprawą - Zdjęcie: WSJ.
Domy mobilne – rozwiązanie problemu mieszkaniowego w Ameryce.
Ceny nieruchomości w Kalifornii należą obecnie do najwyższych w kraju, co sprawia, że posiadanie własnego domu jest trudnym celem dla wielu rodzin o średnich dochodach. W tym kontekście domy mobilne – ruchome, ale na stałe zlokalizowane w wyznaczonych obszarach mieszkalnych – stają się coraz popularniejszą opcją.
Pani Minh kupiła swój dom mobilny w 2019 roku, zaciągając kredyt hipoteczny. Nazywa się go domem mobilnym, ponieważ nabywca jest właścicielem tylko domu, a działka jest dzierżawiona. W związku z tym zakupem spłaca miesięczne raty kredytu hipotecznego i czynsz za działkę. W porównaniu z wynajmem mieszkania lub kupnem domu, dom mobilny nadal pozwala jej naprawdę posiadać własną przestrzeń w przystępnej cenie.
Pani Nam Minh Nguyen, mieszkanka San Jose w Kalifornii, powiedziała: „Kiedyś wynajmowałam mieszkanie. Musiałam płacić 3000-4000 dolarów miesięcznie, ale to wciąż było mieszkanie wynajmowane, więc myślę, że Mobile Home to odpowiednia opcja”.
Położona w drogiej południowej części San Jose, dzielnica ta oferuje prawie 350 domów mobilnych, takich jak Minh's. Udogodnienia wspólne obejmują basen, saunę i kort tenisowy. Zarządca zapewnia ochronę i sprzątanie. Najemcy pokrywają koszty mediów.
Pani Nam Minh Nguyen, mieszkanka San Jose w Kalifornii, dodała: „Dodatkową niedogodnością jest brak wielu miejsc parkingowych. Ludzie obawiają się również, że jeśli właściciel odzyska ziemię i ją sprzeda, nie będą wiedzieć, dokąd będą musieli się przeprowadzić. Ale myślę, że to się rzadko zdarza”.
Pan Tran Thanh Minh, konsultant ds. nieruchomości w San Jose w Kalifornii, podzielił się swoją opinią: „Mieszkam w Stanach Zjednoczonych od ponad 30 lat i zdarzyło się to tylko raz. I tym razem postąpili bardzo właściwie. Albo przesiedlili mieszkańców, albo wypłacili im bardzo rozsądne odszkodowanie”.
Jako konsultant ds. nieruchomości w San Jose w Kalifornii, Minh uważa, że domy mobilne są rozsądnym rozwiązaniem dla osób o średnich dochodach. Wynika to z faktu, że ceny mieszkań nie są tu niskie w porównaniu ze średnią krajową w USA, a przepisy budowlane są skomplikowane i czasochłonne. Choć domy mobilne są tańsze niż tradycyjne domy, nadal zapewniają odpowiednią przestrzeń życiową i warunki zgodne z przepisami stanowymi.
Pan Tran Thanh Minh, konsultant ds. nieruchomości w San Jose w Kalifornii, dodał: „Obecnie popyt jest bardzo wysoki. Wynika to z faktu, że tradycyjne domy są bardzo drogie. Tradycyjny dom kosztuje co najmniej milion dongów (USD)”.
Kupno domu nigdy nie było łatwym przedsięwzięciem. I trudno o idealne rozwiązanie dla każdego. Jednak dzięki bardziej przystępnym cenom, usługi wynajmu domów mobilnych otwierają milionom Amerykanów możliwość posiadania własnej przestrzeni życiowej.
Według szacunków Amerykańskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami (American Association of Realtors), pełne budownictwo mieszkaniowe w tej dekadzie stworzy około 2,8 miliona miejsc pracy i wygeneruje 50 miliardów dolarów wpływów podatkowych w USA. Wpływ ten będzie szczególnie znaczący dla gospodarstw domowych o niskich dochodach, społeczności mniejszościowych oraz pokoleń lat 80. i początku lat 90. Jeśli ludzie będą musieli wydawać zbyt dużą część swoich dochodów na mieszkania, gospodarka straci na konkurencyjności, ponieważ pracownicy nie będą już mogli mieszkać w pobliżu swoich miejsc pracy. Dlatego w przyszłości sukces miast nie będzie mierzony cenami domów ani liczbą wieżowców, ale liczbą osób, które mogą sobie pozwolić na mieszkanie w domach, na które ich stać.
Źródło: https://vtv.vn/thay-doi-tu-duy-ve-nha-o-ha-tang-do-thi-100260622110803449.htm








