
Prawie trzy miesiące po wybuchu walk na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego, wciąż nie ma oznak, że ruch przez Cieśninę Ormuz wkrótce powróci do normy. Zakłócenia na tym szlaku żeglugowym kosztowały światowy rynek ropy około 14 milionów baryłek ropy dziennie, dokładnie w czasie, gdy latem na półkuli północnej popyt na energię zaczyna gwałtownie rosnąć.
Wcześniej Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzegała, że już w lipcu lub sierpniu świat może znaleźć się w „strefie zagrożenia”, jeśli dostawy ropy naftowej się nie poprawią.
Tymczasem francuska grupa energetyczna TotalEnergies również ostrzega przed ryzykiem „kryzysu energetycznego” w regionie atlantyckim, jeśli obecna sytuacja utrzyma się przez kilka kolejnych miesięcy.
Tymczasem Saudi Aramco, państwowa spółka naftowa, uważa, że światowe zapasy paliw rafinowanych mogą spaść do „poziomu krytycznego” przed latem.
Wiele rządów musiało teraz wdrożyć środki oszczędzania energii i wsparcia dla swoich obywateli. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), prawie 90 krajów podjęło działania mające na celu zmniejszenie zużycia energii lub wsparcie konsumentów, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z około 50 krajami pod koniec marca.
Source: https://quangngaitv.vn/thi-truong-dau-mo-the-gioi-doi-mat-nguy-co-bat-on-6520431.html








Komentarz (0)