![]() |
MU nie uważa Amorima za menedżera. |
Według The Athletic , Amorim stracił pracę z powodu „załamania się relacji wewnętrznych”. Jego ostatnim meczem jako menedżera Manchesteru United był remis 1:1 z Leeds 4 stycznia, który sprawił, że Czerwone Diabły utknęły na szóstym miejscu w Premier League. Zaledwie kilka godzin później ogłoszono zwolnienie, a dwa najbardziej uderzające słowa to sposób, w jaki Manchester United zwracał się do Amorima: „trener”.
Ten pozornie drobny szczegół natychmiast wywołał burzę w mediach społecznościowych. Powodem jest to, że niedawno sam Amorim publicznie wyraził swoje niezadowolenie, stwierdzając, że przybył na Old Trafford jako „menedżer, a nie tylko trener”.
Decyzja MU, by nadal nazywać go „trenerem” w ogłoszeniu o zwolnieniu, została odebrana przez wielu kibiców jako chłodna, a nawet sarkastyczna reakcja. Jeden z nich z goryczą skomentował: „Narzekać, że nie nazywa się go menedżerem, a potem zostać zwolnionym z tytułem trenera – cóż za gorycz”.
W oświadczeniu MU podkreśliło, że decyzja o zmianie menedżera została podjęta, aby dać drużynie jak największe szanse na osiągnięcie jak najwyższej pozycji w Premier League, a także podziękowało Amorimowi za doprowadzenie klubu do finału Ligi Europy w maju. Asystent menedżera Darren Fletcher tymczasowo poprowadzi drużynę w meczu z Burnley 8 stycznia.
Przed odejściem Amorim zaszokował wszystkich, sugerując możliwość opuszczenia MU przed wygaśnięciem kontraktu w 2027 roku. Po podpisaniu umowy „Czerwone Diabły” podobno zobowiązane są wypłacić mu pełne odszkodowanie. Burzliwe pożegnanie, być może nie pozbawione tajemniczych słów na koniec.
Źródło: https://znews.vn/thong-diep-an-y-cua-mu-khi-sa-thai-amorim-post1617056.html







Komentarz (0)