Wbrew oczekiwaniom wiele krajów Azji Południowo-Wschodniej, takich jak Tajlandia i Singapur, podjęło środki ostrożności i utrzymało bezpieczną odległość od funduszu ETF opartego na Bitcoinie, który niedawno został zatwierdzony do obrotu przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
Natychmiastowa odpowiedź
Od 10 stycznia ETF-y są przedmiotem obrotu na rynkach publicznych, umożliwiając inwestorom śledzenie zmian cen aktywów bez konieczności bezpośredniego posiadania aktywów bazowych. Oznacza to, że ETF-y to najłatwiejszy sposób inwestowania w aktywa lub grupy aktywów, takie jak złoto, obligacje spekulacyjne czy bitcoin, bez konieczności ich bezpośredniego zakupu. W pierwszym dniu handlu, ETF-y spot oparte na bitcoinie w USA przyciągnęły 4,6 miliarda dolarów kapitału.
Analitycy uważają, że jest to ogromne zwycięstwo Wall Street i triumf branży kryptowalut po prawie dwóch latach zawirowań, które doprowadziły do upadku kilku firm kryptowalutowych, w szczególności FTX w listopadzie 2022 roku. Zwolennicy spodziewają się, że ten krok zwiększy popyt na kryptowaluty, pomagając im w dalszym wchodzeniu do głównego nurtu finansów. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oświadczyła jednak, że pozostaje sceptyczna wobec kryptowalut i że decyzja ta nie oznacza potwierdzenia lub zatwierdzenia Bitcoina.
Nadal zaleca się zachowanie ostrożności.
W przeciwieństwie do Wall Street, rynki azjatyckie zareagowały mniej entuzjastycznie na wiadomość o handlu ETF-ami na giełdach publicznych, a niektóre rynki w Azji Południowo-Wschodniej przyjęły ją raczej chłodno. Władze monetarne Singapuru argumentowały, że handel kryptowalutami jest „bardzo zmienny i spekulacyjny”, co czyni go nieodpowiednim dla inwestorów detalicznych, powtarzając swoją dezaprobatę. Tymczasem Komisja Papierów Wartościowych i Giełd Tajlandii wydała decyzję w sprawie spotowych ETF-ów na bitcoina. W oświadczeniu z 16 stycznia agencja stwierdziła, że rozwój spotowych ETF-ów na bitcoina na rynkach zagranicznych jest wciąż na wczesnym etapie i takie ETF-y mogą nie przynieść bezpośredniej wartości ekonomicznej odpowiedniej do obecnej sytuacji w Tajlandii.
Powyższa reakcja wynika z faktu, że zarówno Singapur, jak i Tajlandia doświadczyły bankructwa głównych graczy w sektorze kryptowalut, takich jak Three Arrows Capital i Zipmex, w związku z gwałtownym spadkiem cen w 2022 roku. W szczególności Singapur wdrożył jedne z najsurowszych regulacji dotyczących kryptowalut, aby chronić inwestorów detalicznych. Bank Centralny Singapuru wprowadził nowe regulacje mające na celu ochronę interesów jednostek poprzez ograniczenie handlu kryptowalutami, w tym zakaz nakładania limitów kredytowych na zakup niestabilnych aktywów cyfrowych. Wśród nowych środków, które zaczną obowiązywać stopniowo od połowy 2024 roku, zakazano zachęt zachęcających do handlu tokenami cyfrowymi; zakazano również udzielania darmowego kredytu handlowego lub wykorzystywania aktywów cyfrowych jako nagrody.
Według Nikkei Asia, podczas gdy organy nadzoru finansowego w Singapurze, Tajlandii i Korei Południowej zajęły bardziej stanowcze stanowisko wobec kryptowalut, centra finansowe, takie jak Hongkong i Dubaj, starają się przyciągnąć inwestycje związane z kryptowalutami. W zeszłym miesiącu Urząd Monetarny Hongkongu (HKMA), wraz z Departamentem Usług Finansowych i Skarbu (FSTB), opublikował dokument konsultacji publicznych, aby zebrać opinię publiczną na temat systemu regulacyjnego dla emitentów stablecoinów. Ponadto HKMA ogłosiło przyznanie licencji i utworzenie „piaskownicy” w celu przekazania oczekiwań nadzorczych i wytycznych dotyczących zgodności potencjalnym emitentom stablecoinów.
Tymczasem dane Chainalysis pokazują, że w 2023 roku Indie zajmowały pierwsze miejsce w globalnym indeksie adopcji kryptowalut, a także były drugim co do wielkości rynkiem kryptowalut na świecie pod względem wolumenu obrotu. Jednak firmy kryptowalutowe w tym kraju stoją w obliczu poważnych wyzwań ze względu na surowe przepisy podatkowe, które kierują inwestorów i firmy do Dubaju – uważanego za nową przystań dla dynamicznie rozwijającego się ekosystemu kryptowalut, z niskimi podatkami i uproszczonymi procedurami rejestracji firm.
Analitycy przewidują, że liczba posiadaczy kryptowalut może wzrosnąć z 850 milionów do 950 milionów w 2024 roku. Eksperci uważają również, że przy jasnych ramach prawnych i wytycznych, aczkolwiek ostrożnie, Azja stanie się jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek kryptowalutowych na świecie.
KHANH HUNG
Źródło







Komentarz (0)