Zajęcia z przekazywania sztuki śpiewu Ca Tru organizowane przez Muzeum Generalne - Zdjęcie: DH
Klasa bez podium.
Klub Ca Trù w wiosce Uyên Phong (gmina Tuyên Hóa) powstał 23 lata temu i obecnie liczy 28 członków z pięciu pokoleń. Najstarszy członek ma prawie 80 lat, a najmłodszy zaledwie 10. Nie postrzegają Ca Trù jako zawodu, którego można się nauczyć na pamięć, lecz raczej jako sposób na życie, oddech życia zakorzeniony w ich krwi i ciele, naturalnie przekazywany z pokolenia na pokolenie.
Początkowo klub składał się z kilku starszych członków, ale obecnie w jego szeregach regularnie pojawia się młodsze pokolenie uczniów i nastolatków. Co tydzień dzieci spotykają się, aby uczyć się gry na klekocie, panowania nad oddechem i wymawiania słów. I tak, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, melodie Ca Tru stopniowo przenikają ich myśli i oddechy.
Oprócz nauki śpiewu, dzieci słuchają również opowieści o historii wioski, założycielach tej formy sztuki oraz o latach, kiedy Ca Tru zostało zapomniane podczas wojny. „Niektóre dzieci potrafią śpiewać nawet trudne, starożytne pieśni. Ich głosy mogą jeszcze nie być idealne, ale mają duszę. Patrzenie na nie sprawia, że czuję się swobodnie” – powiedziała wyraźnie wzruszona artystka ludowa Dang Thi Thi z klubu Uyen Phong Ca Tru.
Tran Ha Thao Nguyen, uczennica szkoły podstawowej Chau Hoa (gmina Tuyen Hoa), jest jedną z najwybitniejszych „młodych talentów” klubu. Początkowo ca trù (tradycyjny śpiew wietnamski) był dla niej czymś zupełnie nowym. Aby śpiewać z odpowiednią wysokością i rytmem, dziewczynka musiała ćwiczyć każdy wers piosenki i każdy ruch dłoni, aby śpiew był lekki i równomierny.
Z nieśmiałej i powściągliwej osoby stojącej przed publicznością Thao Nguyen potrafi teraz śpiewać i występować z pewnością siebie, z pogodnym usposobieniem i bogatym emocjonalnie stylem. Każda melodia, każdy rytmiczny rytm zaszczepił w jej młodej duszy szczególną miłość do muzyki tradycyjnej.
To prosta, lecz trwała miłość, jak rzeka Gianh, która cicho płynie przez niezliczone pory deszczów i słońca, wciąż niosąc w sobie osad wspomnień i dumy kulturowej. „Na początku trudno mi było się tego nauczyć, zwłaszcza oddychania i wymowy, ale im więcej się uczyłam, tym bardziej mi się to podobało” – powiedziała niewinnie Thảo Nguyên.
W październiku 2009 roku wietnamskie dziedzictwo śpiewu Ca Tru zostało wpisane przez UNESCO na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości, wymagającego pilnej ochrony. W prowincji Quang Tri śpiew Ca Tru jest obecnie praktykowany w gminach północnych. Nie ma tu zorganizowanych występów Ca Tru, opartych na klanach rodzinnych (w przeciwieństwie do niektórych prowincji północnych), a jedynie w klubach. |
Stały przepływ
Nie tylko w Uyen Phong, ale także w Quang Binh , sztuka śpiewu Ca Tru odżyła ostatnio w wielu miejscowościach, zwłaszcza w wioskach nad rzeką Gianh. Obecnie w prowincji działa blisko 10 klubów Ca Tru, zrzeszających setki członków. Ludowi artyści i wybitni artyści stali się „żywymi skarbami ludzkości”, z zapałem przekazując swoją wiedzę z pokolenia na pokolenie.
Sesje edukacyjne odbywają się regularnie co tydzień, pod dachem wiejskiego ośrodka kultury lub na dziedzińcu. Tam dźwięki klaskaczy i instrumentów smyczkowych mieszają się z głosami dzieci, tworząc prostą, a zarazem pełną głębi artystyczną przestrzeń. Rzemieślnicy są tu zarówno nauczycielami, jak i mentorami, cierpliwie nadzorując każdy oddech, rytm i wymowę…
Niczym niestrudzony potok, Ca Tru (tradycyjny wietnamski gatunek muzyczny) stopniowo przenikał życie wiosek nad brzegami rzeki Gianh. Ludzie śpiewali Ca Tru podczas wiejskich festiwali i spotkań społeczności, a ich występy nie były wyszukane ani nastawione na sceniczne wydarzenia, lecz pełne emocji i bliskie codziennemu życiu.
Wybitny rzemieślnik Ho Xuan The (gmina Quang Trach) z dumą wspomina, że poświęciwszy 65 lat sztuce śpiewu Ca Tru i 26 lat od założenia Klubu Ca Tru w wiosce Dong Duong, on i wiele pokoleń tutejszych rzemieślników pilnie uczyło rzesze młodych ludzi. W rezultacie „stary bambus umiera, nowe pędy rosną”, a uczniowie ci rozwijali się i rozprzestrzeniali daleko, niosąc ze sobą dziedzictwo swojej ojczyzny i kontynuując jego rozprzestrzenianie w nowych środowiskach.
Proces zachowania i przekazywania Ca Tru to nie tylko zachowanie dawnego głosu, ale także sposób, w jaki społeczność potwierdza swoją tożsamość, pielęgnuje dumę i rozwija świadomość kulturową w każdym młodym pokoleniu. Dzięki wytrwałości rzemieślników, wsparciu rodzin i szkół, „młode pędy” Ca Tru stopniowo rosną, a ich wyraźny głos rozbrzmiewa w codziennym życiu.
Przekazywanie tradycji śpiewania Ca Tru młodszemu pokoleniu w klubie Ca Tru w wiosce Uyen Phong – zdjęcie: DH
Ochrona dziedzictwa polega na jego utrzymaniu przy życiu.
Pan Mai Xuan Thanh, zastępca dyrektora Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki prowincji Quang Tri, powiedział: „Do dziś w całym kraju Ca Tru (tradycyjny wietnamski śpiew) pozostaje na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego, wymagającego pilnej ochrony. W Quang Tri podjęliśmy konkretne kroki w celu przywrócenia i przekazania tej formy sztuki, szczególnie we współpracy z klubami, rzemieślnikami i lokalnymi instytucjami edukacyjnymi. Obejmuje to skupienie się na stworzeniu platformy i środowiska dla młodych rzemieślników do praktyki i występów, a także organizowanie szkoleń w celu zapewnienia zrównoważonego dziedzictwa”.
Jednak, jak przyznaje sam pan Mai Xuan Thanh, to wciąż za mało. Ochrona nie może ograniczać się do zachowania i przywrócenia formy zewnętrznej; co ważniejsze, musi zapewnić, że dziedzictwo nadal będzie żywe w życiu społecznym, w świadomości młodego pokolenia i w znanych przestrzeniach artystycznych.
W przeciwieństwie do innych form sztuki, Ca Tru jest dość popularną, ale niezbyt rozpowszechnioną formą występu ze względu na swój unikalny i wymagający styl śpiewania. Dlatego też nauczanie jej jest trudniejsze, zwłaszcza że większość artystów jest w podeszłym wieku. Czas nie czeka na nikogo; dlatego przekazywanie tego dziedzictwa nie może czekać na dogodny moment, ale musi odbywać się z pilnością i poświęceniem, począwszy od dziś, wymagając wysiłku z wielu stron.
Jeśli pewnego dnia melodie śpiewu Ca Tru zabrzmią na szkolnych podwórkach, miejskich placach lub podczas wiejskich festynów, z pewnością stanie się tak po części dzięki tym, którzy w milczeniu „zasiali ziarna” tego dziedzictwa w swoich skromnych domach na wsi.
Bóg Huong
Źródło: https://baoquangtri.vn/tieng-go-phach-khong-don-doc-196359.htm






Komentarz (0)