Wojna dawno się skończyła. Każdego roku, jakby na specjalne życzenie, te wojenne dni są uroczyście wspominane, aby przynajmniej młodsze pokolenie, dorastające po 1975 roku, poznało historię walki, w której nasi przodkowie przelali krew. I, trzeba przyznać, muzyka wniosła znaczący wkład w tę długą i żmudną walkę.
Piosenki miłosne w czasie wojny były na ogół liczniejsze niż te z czasów oporu przeciwko Francuzom. Choć było ich mniej, były to piękne pieśni miłosne, niczym obrazy, i za każdym razem, gdy ich słuchaliśmy, czuliśmy się, jakbyśmy na nowo przeżywali ówczesną sytuację w kraju.
Niektórzy twierdzą, że odkąd przywrócono pokój , powstało wiele piosenek o miłości. Jednak, mimo że jest ich wiele, mało prawdopodobne jest, aby przetrwały one próbę czasu i pozostawiły trwałe wrażenie w ludzkich sercach.
W czasie wojny powstało wiele piosenek miłosnych, ale w tej krótkiej „recenzji” autorka „wymienia” jedynie kilka z nich, śpiewanych przez pary podczas wojny ruchu oporu. Tylko w czasie wojny ruchu oporu, a w ogóle wojny, znajdujemy tak reprezentatywne utwory, zarówno pod względem formy, jak i treści. Te piosenki miłosne narodziły się w czasie wojny ruchu oporu, w okresie, gdy współczesna muzyka kraju dopiero raczkowała (1938). Pomimo trudności i niedostatków, tworzyli oni pieśni miłosne, które były piękne w każdej nucie i słowie.
Piosenki miłosne o parach z czasów ruchu oporu, typowe przykłady to „Moonlight by the Stream” (Le Mong Nguyen) i „Old Wharf” (Anh Viet). Anh Viet ma również bardzo znaną pieśń miłosną, którą wszyscy znali przez dziewięć lat oporu, „Evening in the Deep Forest”: „…W odległym, ponurym lesie, skąpanym w przyćmionym świetle księżyca/Wiatr gwiżdże w uschniętych drzewach/Dzwon świątynny dzwoni, przypominając nam o skrzywdzonych duszach/Las wciąż nosi w sobie urazę w zmierzchu/…Wiele dni wojny tutaj splamione krwią bohaterów/Ślady pozostają, niezatarte przez tysiąc lat…”.
„Gwizd w mglistej nocy” (Le Truc) i „Słowa odejścia” (Tran Hoan). Każde rozstanie jest tragiczne, ale w tych czterech pieśniach miłosnych głównym tematem jest rozstanie dwojga ludzi, rozstanie bez obietnicy powrotu, rozstanie w celu wypełnienia szlachetnej misji, tragiczne, ale nie żałosne: „…Pewnego popołudnia odszedłeś, odprowadziłem cię na koniec wzgórza/ Powiedziałem sobie, że opór będzie długi i żmudny/ Krew i kości będą sypać się strumieniami/ Niezliczone rzesze ludzi wyruszyły na linię frontu, uniemożliwiając wrogowi stratowanie naszego ludu…”.
Zaskakująco proste melodie oddają słowa Mélodie w sposób, jaki mogą przynieść tylko te chwile pożegnania. Podczas oporu przeciwko Francuzom ludzie śpiewali „Słowa odejścia” jako błogosławieństwo, mimo że przed nimi było pole bitwy.
Rozstanie w czasie wojny jest zawsze przepowiadane. Wieczór i noc to przestrzenie i pory, które muzycy zawsze wybierają, aby stworzyć odpowiednią paletę barw: „…Zawsze będę pamiętał wiosenne popołudnie rozstania, mgłę opadającą na góry i wzgórza / A deszcz w moim sercu był cięższy niż deszcz na zewnątrz / Trawa, drzewa i kwiaty / Na zawsze będą tęsknić za tym, który odszedł…” (Mountain Smile - Tô Hải).
„…Pewnej nocy w opuszczonym lesie/ Księżyc chylił się nad klifem/ Słaba sylwetka górskiej dziewczyny o pięknym uśmiechu/ Pewnej nocy w górach/ Podróżnik wpatrywał się w odległe niebo/ Wpatrywał się w księżyc, zamyślony/…” (Piosenka górskiej dziewczyny - Tran Hoan).
„…Ten, który obiecał spotkać się ze mną nad strumieniem/ W mglistym wieczornym lesie, słabe było światło księżyca.”
"Jedna noc namiętnej miłości, jutro się rozstaniemy / A teraz, kto wie, w którą stronę pójdziemy? / Mglisty, niekończący się strumień snów płynie w ciszy / Moje serce jest zasmucone rozstaniem, tęsknię samotnym wieczorem..." (Moonlight by the Stream - Le Mong Nguyen).
Święte, piękne i czyste pożegnanie, niczym strumień wypływający z nieskazitelnego podziemnego źródła.
Miłość w czasie wojny oporu była tak piękna, na tle lasu, strumienia, wzgórz, wału, stawu... rozstali się, nie wiedząc, kiedy wrócą, ponieważ „Wojna oporu będzie długa i żmudna” (Słowa odchodzącego), „Wiedząc, że odchodzę, mój smutek pozostaje” (Old Wharf), „Ten, kto odchodzi daleko, czuje się opuszczony” (Moonlight by the Stream)...
Piosenki miłosne z czasów wojny są ważnym elementem muzyki wietnamskiej, chociaż scena muzyczna kraju była wówczas dopiero w powijakach.
Piosenki miłosne w czasie wojny ruchu oporu nie były liczne, ale pozostawiły niezatarty ślad w sercach słuchaczy. Są śpiewane ponownie, aby starsze pokolenie mogło „odżyć wspomnienia”, a młodsze pokolenie mogło wiedzieć, że w czasie wojny ruchu oporu, pomimo licznych strat, rozstań i ubóstwa, istniały pieśni miłosne równie piękne jak legendy!
Źródło






Komentarz (0)