![]() |
Garnacho okazał się ogromnym rozczarowaniem w Chelsea. |
W sezonie 2024/25 Garnacho był najczęściej grającym zawodnikiem Manchesteru United, ale jego wkład w grę zawodową nie był szczególnie imponujący. Jego forma spadła, szczególnie pod koniec sezonu, co doprowadziło do wykluczenia go z finału Ligi Europy. To był punkt zwrotny, który doprowadził do wewnętrznego konfliktu i decyzji o odejściu. Za kadencji trenera Rubena Amorima Argentyńczyk nie był już częścią długoterminowych planów klubu.
Dołączając do Chelsea z wysokimi oczekiwaniami, Garnacho szybko popadł w spiralę rozczarowania. Po 20 występach w Premier League udało mu się strzelić tylko jedną bramkę, co jest bardzo skromnym osiągnięciem jak na zawodnika ofensywnego.
Najbardziej oczywiste konsekwencje pojawiają się na poziomie reprezentacji narodowej. Garnacho był kiedyś uważany za przyszłość Argentyny, kiedy zadebiutował w 2023 roku i po raz pierwszy wystąpił w pierwszym składzie w 2024 roku. Jednak od 18 miesięcy nie został powołany, a jego ostatni występ w reprezentacji miał miejsce dopiero w listopadzie 2024 roku.
W składzie na mecze w marcu 2026 roku trener Lionel Scaloni po raz kolejny pominął Garnacho. Ta decyzja niemal na pewno przekreśla szanse zawodnika na udział w Mistrzostwach Świata 2026.
Warto zauważyć, że Garnacho miał okazję dołączyć do Bayernu Monachium w letnim oknie transferowym 2025 roku, ale odmówił, wybierając Chelsea. Ten nietrafiony wybór pogrążył jego karierę w kryzysie.
Garnacho, wyczekiwany talent, musi zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Jeśli chce wrócić do szczytowej formy, najbardziej realistycznym celem jest prawdopodobnie MŚ 2030, gdzie powrót do formy niemal na pewno będzie musiał zacząć od nowa.
Źródło: https://znews.vn/tinh-canh-the-tham-cua-garnacho-post1637574.html







Komentarz (0)