– Tak, słyszałem, że „cena rynkowa” też nie jest niska. Ale to zrozumiałe, skoro taki stan zdrowia jest leczony, wyrok się kończy i wszystko jest w porządku!
- Co masz na myśli mówiąc „zdrowe”? Policja właśnie odkryła całą siatkę, od lekarzy, którzy podpisali dokumenty, po fałszywych pacjentów, a teraz wszyscy są... leczeni w znacznie bezpieczniejszym miejscu!
- O, więc czy kiedy już pan będzie w środku, dostaną panu jakieś dokumenty?
– Tak, absolutnie. Ekspertyza jest rzetelna, opatrzona pieczęcią i całkowicie bezpłatna; nie ma potrzeby przekupstwa.
- Płaci za zaświadczenie psychiatryczne, żeby uniknąć kary, myśląc, że to go uniewinni, a w końcu popełnia przestępstwo, do którego nawet nie może się przyznać. Cóż za sprytny wyrachowanie!
dwa ciernie
Źródło: https://www.sggp.org.vn/tinh-toan-khon-ngoan-post847738.html






Komentarz (0)